Polska wydała dotąd 28 milionów złotych z budżetu państwa na budowę Centrum Kultury Polskiej we Lwowie, jednak rozpoczęta dziesięć lat temu inwestycja do dziś nie została sfinalizowana - podaje RMF24.


Niewykończona i niszczejąca w sercu miasta konstrukcja, określana mianem "pomnika polskiej korupcji", doczeka się wkrótce rozstrzygnięć ze strony władz Lwowa co do jej dalszych losów. Równolegle wyjaśnianiem nieprawidłowości związanych z finansowaniem i realizacją tego przedsięwzięcia zajmuje się polska prokuratura.
Rozpoczęta pod koniec 2015 roku budowa Centrum Kultury Polskiej we Lwowie miała być ukończona w 2018 roku za kwotę 20 milionów złotych z budżetu państwa.
Projekt realizowany przez konsorcjum polsko-ukraińskie na 49-letniej dzierżawie gruntu pierwotnie finansował Senat, jednak po przejęciu w nim większości przez opozycję w 2019 roku, Prawo i Sprawiedliwość przeniosło środki do MSZ. W tym samym roku prace wstrzymano i od tego czasu plac budowy pozostaje porzucony.
W związku z wynikami kontroli CBA i KAS, Prokuratura Okręgowa w Kielcach prowadzi śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień i narażenia finansów publicznych na straty. Badany okres to lata 2020-2023.

Obecnie nowe MSZ całkowicie zamroziło finansowanie i rozważa rezygnację z projektu ze względu na wysokie koszty dokończenia oraz konieczność przeprowadzenia ekspertyz niszczejącej konstrukcji.
oprac. WM































































