REKLAMA

Pod lupą prokuratury: Rzeka "komórek" wypłynęła z Polski na Wschód

2005-12-16 09:09
publikacja
2005-12-16 09:09
Telefony komórkowe masowo wypływały z Polski na Wschód. Jak twierdzi GfK Polonia w latach 2003- 2004 różnymi sposobami opuściło Polskę 1,7 mln telefonów wszystkich trzech operatorów. Jak, skąd i do kogo - prokuratura bada cały proceder.

Schemat działania był prosty. Firmy z Białegostoku kupowały za bezcen zestaw prepaid, rozmontowywały go i następnie wysyłały już same telefony za wschodnią granicę. Prokuratora bada nie tylko co działo się z telefonami, ale również ze znajdującymi się w zestawach kartami gwarancyjnymi i tzw. kartami startowymi.

W śledztwie analizowane są w zasadzie dwa wątki. Pierwszy to zdobywanie zestawów prepaid, dekompletowanie ich i następnie obrót wchodzącymi w skład zestawu elementami. Druga kwestia to wywóz telefonów za wschodnią granicę. Należy zbadać czy na tym procederze nie ucierpiał skarb państwa z tytułu wyłudzania zwrotu podatku VAT.

Śledztwo toczy się od lipca 2004 r. Najbardziej poszkodowany operator sieci Era i Tak Tak, znalazł się pod lupą prokuratury. Chodzi o to, czy PTC wiedział o wycieku telefonów a jeśli tak czy jego przedstawiciele i agenci w jakiś sposób przeciwdziałali całemu procederowi.

W 2004 r. trzej operatorzy sprzedali 5 mln telefonów. W tym samym czasie "wyciekło" z Polski ponad 1 mln aparatów. Wynika z tego, że wyciek stanowił 20 proc. J.B.

Na podstawie: „Puls Biznesu:
Dawid Tokarz, reportaż: „ Jak Tak Taki na Wschód wędrowały”
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: pknorlen

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki