REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Płaca minimalna w górę prawie o 9 proc. Co zyskamy, co stracimy?

Ignacy Morawski2019-05-31 07:30główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2019-05-31 07:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Rozpoczyna się taniec wokół płacy minimalnej, który zwykle emocjonuje pracodawców, związki zawodowe i różnej maści ideologów. Ale temat ma istotne praktyczne znaczenie, więc zasługuje na podjęcie go w tym newsletterze. Czy szybki wzrost płacy minimalnej bardziej wpłynie na wzrost płac i obniżenie nierówności, czy też bardziej uderzy w zatrudnienie?

Płaca minimalna w górę prawie o 9 proc. Co zyskamy, co stracimy?
Płaca minimalna w górę prawie o 9 proc. Co zyskamy, co stracimy?
fot. Łukasz Dejnarowicz / / FORUM

Rząd zaproponował, że podniesie w przyszłym roku płacę minimalną o 200 zł, czyli aż o 8,8 proc. To znacznie więcej niż wyniesie prawdopodobnie średni wzrost płac w gospodarce. Choć jednocześnie warto pamiętać, że w 2018 r. wzrost płacy minimalnej był znacznie niższy niż zmiana przeciętnego wynagrodzenia, a w 2019 jest podobny do przeciętnej. Łącznie więc w przyszłym roku relacja płacy minimalnej do przeciętnej powinna wynieść mniej więcej tyle, ile parę lat temu, czyli ok. 44-45 proc. (wg miary stosowanej przez OECD i doszacowanej przeze mnie). 

Na wykresie pokazuję, jak relacja płacy minimalnej do płacy przeciętnej kształtuje się w Polsce na tle krajów OECD. W ostatnich latach widać stabilizację, ale w perspektywie 10 lat należeliśmy do krajów o najmocniejszych wzrostach. I, co ciekawe, zasługi ma w tym zarówno rząd PO jak i PiS.

Płaca minimalna podnosi zatrudnienie osób, które zarabiają niskie wynagrodzenie, może zmniejszać nierówności i podnosić inwestycje firm w pracowników. To jest dość oczywiste. Kluczowe pytanie, nad którym głowią się często ekonomiści na całym świecie, to czy płaca minimalna ogranicza zatrudnienie i perspektywy rozwojowe dla części mało wykwalifikowanych pracowników?

Badania przekrojowe lub prowadzone na bardzo dużych zbiorach danych wskazują zwykle, że obawy o negatywny wpływ płacy minimalnej na zatrudnienie są przesadzone. Niedawno amerykański NBER opublikował badanie (link tutaj) oparte na analizie przypadków istotnego podnoszenia płacy minimalnej w amerykańskich stanach w ostatnich 40 latach. Wniosek: nie ma negatywnego wpływu na zatrudnienie. Kilka miesięcy temu bardzo ciekawą analizę opublikował też Marcin Albinowski z Ministerstwa Finansów (link tutaj). Jego wniosek był podobny: wpływ podwyżek płacy minimalnej na zatrudnienie jest … minimalny. Choć dla równowagi warto wspomnieć publikację Instytutu Badań Strukturalnych sprzed kilku lat (link tutaj), której autorzy przekonywali, że podwyżki płacy minimalnej miały pokaźny i negatywny wpływ na zatrudnienie.

Wakacje na giełdzie

Ciekawe i uproszczone podejście do płacy minimalnej wskazują analitycy Międzynarodowego Funduszu Walutowego (link tutaj – strona 24). Płaca minimalna jest dobra dla gospodarki, ale tylko gdy mieści się w granicach 25-50 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Dla mnie to podejście jest dobrym punktem odniesienia. Pasuje do wyników wspomnianych badań (wpływ w Polsce jest mały, bo jesteśmy w bezpiecznym paśmie) i ustawia dobrą kotwicę na przyszłość. Jesteśmy blisko górnej granicy bezpieczeństwa i nie ma co z nią flirtować.

fot. / / SpotData

Istotne jest, że największym wyzwaniem polskiego rynku pracy nie jest wzrost płac, ale niska aktywność zawodowa. O ile więc nie sądzę, by podwyżka płacy minimalnej miała zaszkodzić komukolwiek oprócz najmniej efektywnych firm, o tyle dobrze by było, gdyby rząd więcej uwagi poświęcił szukaniu sposobów na podnoszenie aktywności zawodowej.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Ta spółka w końcu wejdzie na wyższy poziom? Chyba się skuszę
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (13)

dodaj komentarz
bha
Coraz większe gro osób niestety na niej zatrudnianych w wielu branżach i w wielu zawodach....Rozwój od lat po...........
nostromo25
Mieszkam w Szkocji 6 lat, ale co roku odwiedzam rodzicow i pewne zmiany zauwazam latwiej niz osoba mieszkajaca w Polsce. A co zauwazylem? O ile w Szkocji od 6 lat place za fryzjera wciaz ta sama stawke 8 funtow, koszt corocznych odwiedzin u polskiej fryzjerki wzrosl przez ten czas z 15 do 25 zl. Ale to nie wszystko. W kwietniu tego Mieszkam w Szkocji 6 lat, ale co roku odwiedzam rodzicow i pewne zmiany zauwazam latwiej niz osoba mieszkajaca w Polsce. A co zauwazylem? O ile w Szkocji od 6 lat place za fryzjera wciaz ta sama stawke 8 funtow, koszt corocznych odwiedzin u polskiej fryzjerki wzrosl przez ten czas z 15 do 25 zl. Ale to nie wszystko. W kwietniu tego roku polska fryzjerka powiedziala mi, ze prawdopodobnie widzimy sie juz ostatni raz. Bo 25 zl to wciaz za malo i ona ma juz po dziurki w nosie prowadzenie tego salonu.
tokio102
podatki się nie zmieniły, ciekawe czy za lokal i pensję płaci 70% więcej 6 lat temu?
--__hubert__---__--__--__--__-
Polska się rozwija , część społeczeństwa wzbogaciła się tego nie można nie zauważyć . Dojdziemy i do zarobków takich jak w Szkocji jak będziemy płacić za fryzjera 38 PLN czyli 8 funcików to znaczy że POLSKA się rozwija a Szkocja stoi w miejscu . Żeby zatrzymać imigrację zarobkową wystarczy aby zdecydowana większość zarabiała ok 4000 Polska się rozwija , część społeczeństwa wzbogaciła się tego nie można nie zauważyć . Dojdziemy i do zarobków takich jak w Szkocji jak będziemy płacić za fryzjera 38 PLN czyli 8 funcików to znaczy że POLSKA się rozwija a Szkocja stoi w miejscu . Żeby zatrzymać imigrację zarobkową wystarczy aby zdecydowana większość zarabiała ok 4000 tys na rękę. Mnie interesuje tylko czy wówczas Ci co wyjechali wrócą do ojczyzny ?
Na wszystko potrzeba czasu , gonimy zachód po 44 latach komuny. Polacy są na całym świecie , jesteśmy narodem któremu coś się chce , nie jesteśmy wyjątkowi ale pracowici.
nostromo25 odpowiada --__hubert__---__--__--__--__-
Nie wziales pod uwage jednego - moje zarobki w Szkocji wzrosly o 20% w ciagu 5 lat, w tej samej pracy. Dopiero teraz dorzuc fakt, ze za fryzjera, mleko i piers z kurczaka place tyle samo lub max 5-10% wiecej. Gdyby sprawa byla tak prosta jak Ty to przedstawiles, to najszybciej rozwinelo sie Zimbabwe.
palestrina
dla wyjaśnienia cimnocie która tu poczyta, wzrost ceny minimalnej = wzrost usług etc... inflacja do góry, ceny do góry, PKB do góry (opcjonalnie) - 500+ i inne dodatki dla scojalsów w miejscu co się równa o wiele mniejszy koszt dla budżetu, który musi pokryć kolejne zapowiedzi socjalne.
Reasumując dla przkładu 500+, za lat 5 bedzie
dla wyjaśnienia cimnocie która tu poczyta, wzrost ceny minimalnej = wzrost usług etc... inflacja do góry, ceny do góry, PKB do góry (opcjonalnie) - 500+ i inne dodatki dla scojalsów w miejscu co się równa o wiele mniejszy koszt dla budżetu, który musi pokryć kolejne zapowiedzi socjalne.
Reasumując dla przkładu 500+, za lat 5 bedzie warte z 300+, ale... ale wizerunkowo politycy sie usmiechają ile to oni dali. Tak się robi politykę i mami ciemny lud. to jest bardziej skomp;likowane ale nie będe sie rozpisywał.
Pozdrawiam
tokio102
uważasz że jak będziemy zarabiać jak na zachodzie to będzie nam się żyło gorzej....
dla przykładu wschodnie Niemcy: np. Lipsk/Drezno a np. Wrocław/Poznań

we Wrocławiu cena mieszkania 6 tys za m2, minimalne pensję to 2000 netto (2 osoby 4000)
w Lipsku cena mieszkania 6 tys za m2 (w przeliczeniu na złotówki), minimalne
uważasz że jak będziemy zarabiać jak na zachodzie to będzie nam się żyło gorzej....
dla przykładu wschodnie Niemcy: np. Lipsk/Drezno a np. Wrocław/Poznań

we Wrocławiu cena mieszkania 6 tys za m2, minimalne pensję to 2000 netto (2 osoby 4000)
w Lipsku cena mieszkania 6 tys za m2 (w przeliczeniu na złotówki), minimalne pensję w przeliczeniu na złote (6000, dwie osoby 12 tys)

przeznaczając w PL (Poznań) 2000 na kredyt (kawalerka) + oplaty pozostaje np. 2000 zł (w przypadku dwóch osób) ------------ w NRD :) (Drezno) 3000 na kredyt + opłaty pozostanie 9000 zł

we Wrocławiu co kupię za 2000 zł a co kupię w Lipsku za 9000 --- kupię tyle samo ----------
CO ZA GŁUPOTY ŻE WZROST PENSJI O 1000 ZŁ OZNACZA WZROST INFLACJI O RÓNOWARTOŚĆ 1000 ZŁ
palestrina odpowiada tokio102
bo jak ktoś tu napisał wczesniej, dla Ciebie wzrost pensji o 1000zł , dla twojego pracodawcy to koszt 1600zł - więc Ty dostaniesz o 1000zł więcej i to jest ok, ale ja jako pracodawca podniosę cene usługi lub towaru który produkuje o tyle , ile ty w całoścni mnie kosztuje. Zarobisz więcej ale chleb i inne artykuły podrożeją - tak bo jak ktoś tu napisał wczesniej, dla Ciebie wzrost pensji o 1000zł , dla twojego pracodawcy to koszt 1600zł - więc Ty dostaniesz o 1000zł więcej i to jest ok, ale ja jako pracodawca podniosę cene usługi lub towaru który produkuje o tyle , ile ty w całoścni mnie kosztuje. Zarobisz więcej ale chleb i inne artykuły podrożeją - tak to działa jak się stereuje ręcznie gospodarką.
bt5
Do Shadow xx. Niestety po obniżeniu składki ZUS nie wzrosną wpływy z VAT. Tzn. wzrosły by od pracujących , ale tylko pod warunkiem że oszczędności pracodawców na zusie powędrowały by do kieszeni pracowników. Niestety nie jest to takie pewne po doświadczeniach smieciowek nie ozusowanych gdzie i tak pracownikom w kieszeni nie lądowały Do Shadow xx. Niestety po obniżeniu składki ZUS nie wzrosną wpływy z VAT. Tzn. wzrosły by od pracujących , ale tylko pod warunkiem że oszczędności pracodawców na zusie powędrowały by do kieszeni pracowników. Niestety nie jest to takie pewne po doświadczeniach smieciowek nie ozusowanych gdzie i tak pracownikom w kieszeni nie lądowały większe kwoty . Ale po ewentualnych oszczędnościach na wydatkach emerytalnych trzeba by spłaszczyć w dół świadczenia , po pierwsze bez załamania budżetu to nie przejdzie , a po drugie wpływ z vatu od klientów emerytów spadnie. A ogólnie to Polska jest wyjątkowo chorym krajem bo niedługo stopa zastąpienia pensja/emerytura będzie rzędu 25-30% przy czyli jak w Meksyku ale jest taki drobiazg że tam składka ZUS to 6.5% a nie 40 % jak w Polsce. Polska jest praktycznie co roku rujnowania przez ogromne wydatki stałe w kwocie 240 mld zł na emerytury i 80 mld zł na szkoły i szpitale. Jeżeli polski wyrobnik w kraju podwykonawczym wypracowuje 1/4 dochodu w starej unii i do tego są ogromne koszty podatkowe na emerytury i inne wydatki publiczne to pracownikom przeciętnym zostają smętne grosze. Najgorsze jest to nawet nie da się tego zreformować bo gdyby nawet przyciąć radykalnie wydatki publiczne i wywalić z roboty większość budzetowki , i obciąć emerytury wyższe niż minimalna to spowodowałoby to nacisk na rynek pracy ludzi bez dochodu czy z minimalnym dochodem i pogrążyło by zarobki. Tak że jedynym sposobem na gonienie zachodu jest biurokratyczne ustalanie co rok wzrostu płac w górę i wymuszanie inwestycji w postęp techniczny w firmach.
hfjdj
Gosc na smartfonie nie umie odpowiedziec na komentarz a gada tak jakby byl madry. Lol. Komizm level zal.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki