Ostatni pełny tydzień września nie przyniósł istotnych zmian średnich cen paliw w Polsce. Oznacza to, że właściciele stacji przejęli prawie wszystkie korzyści z ostatniego spadku cen hurtowych i w dalszym ciągu utrzymują wysokie marże detaliczne.


W zasadzie moglibyśmy napisać to samo co tydzień temu. Pomimo wyraźnie niższych niż w sierpniu cen w hurcie detaliczne ceny paliw w Polsce utrzymują się na najwyższych poziomach od połowy marca. Przeciętna cena detaliczna benzyny Pb95 wyniosła 4,50 zł/l i była raptem o jeden grosz niższa niż tydzień temu - wynika z danych BM Reflex.
Olej napędowy tankowano średnio po 4,39 zł/l, czyli o dwa grosze taniej niż przed tygodniem. Średnia detaliczna cena LPG obniżyła się o 1 gr/l do 2,00 zł/l. Zatem zmiany na poziomie średniej krajowej okazały się minimalne, ale nie oznacza to, wszystkie stacje utrzymały sierpniowe ceny.
- Co prawda obniżek nie notujemy na wszystkich stacjach, ale tu gdzie są, sięgają nawet blisko 10 czy kilkunastu groszy na litrze. W związku z tym bardziej wyraźnej zmiany średniego poziomu cen spodziewamy się w przyszłym tygodniu – napisali w komentarzu analitycy BM Reflex.
Rzecz jednak w tym, że patrząc na ceny hurtowe, już dawno powinniśmy zobaczyć niższe ceny przy dystrybutorach. 25 września PKN Orlen oferował benzynę Eurosuper95 po 3 452 zł/m3, co po doliczeniu VAT-u (akcyza zawarta jest już w cenie hurtowej) daje ok. 4,25 zł/l. To o 25 gr/l poniżej średniej ceny detalicznej. Ten umiarkowanie podwyższony poziom marży detalicznej obserwujemy od początku września, gdy doszło do wyraźnego spadku cen hurtowych przy stabilizacji cen detalicznych.

Problem jest bardziej jaskrawy w przypadku oleju napędowego, który w płockiej rafinerii kosztuje dziś 3234 zł/m3, czyli brutto ok. 3,98 zł/l. To aż o 41 gr/l mniej niż wynosi średnia cena na stacjach. Implikowana marża detaliczna w przypadku ON jest więc niemal dwukrotnie wyższa od historycznej średniej.
KK

























































