Pomimo niższych cen w hurcie detaliczne ceny paliw w Polsce nie dość, że nie spadły, to jeszcze delikatnie wzrosły. Oznacza to, że operatorzy stacji utrzymali wysokie marże z początku września.


Tydzień temu pisaliśmy, że paliwa wreszcie przestały drożeć i że cenniki w rafineriach poszły wyraźnie w dół. Nie sprawdziły się jednak przewidywania obniżek cen przy dystrybutorach. Zamiast tego właściciele części stacji lekko podnieśli ceny.
Przeciętna cena detaliczna benzyny Pb95 wzrosła w mijającym tygodniu o 2 gr/l do 4,51 zł/l – wynika z danych BM Reflex. Olej napędowy tankowano średnio po 4,41 zł/l, czyli o grosz drożej niż przed tygodniem. Średnia detaliczna cena LPG obniżyła się o 1 gr/l do 2,01 zł/l.
- Wzrost cen ropy naftowej o blisko 5 USD/bbl w skali tygodnia z pewnością nie jest dobrą informacją dla kierowców, gdyż praktycznie przekreśla szansę na spadki cen paliw w krótkim okresie – uważają analitycy BM Reflex.
To opinia o tyle ciekawa, że hurtowe ceny benzyny są obecnie na poziomach z lipca, gdy detaliczne były o ok. 10 gr/l niższe od obecnych. Z kolei olej napędowy w płockiej rafinerii kosztuje mniej więcej tyle co w maju, kiedy to w detalu był oferowany po ok. 4,15 zł/l.

18 września PKN Orlen oferował benzynę Eurosuper95 po 3 450 zł/m3, co po doliczeniu VAT-u (akcyza zawarta jest już w cenie hurtowej) daje ok. 4,24 zł/l. To co prawda o 6 gr/l więcej niż tydzień temu, lecz zarazem wciąż o 27 gr/l poniżej średniej ceny detalicznej.
Jeszcze większe implikowane marże detaliczne widoczne były w cenie oleju napędowego, który w hurcie kosztuje 3 221 zł/m3, czyli brutto ok. 3,96 zł/l. To tylko o 2 gr/l więcej niż tydzień temu i aż o 45 gr/l poniżej przeciętnej ceny detalicznej. Z tak wysokimi marżami na ON ostatnio mieliśmy do czynienia w kwietniu.
KK






























































