Szybko rosnące rentowności obligacji skarbowych na całym świecie złamały morale inwestujących w akcje. Do tego doszedł silny spadek cen miedzi, który doprowadził do ostrej przeceny akcji KGHM-u.


WIG20 rozpoczął czwartkowy handel na nieśmiałym plusie i utrzymywał się ponad kreską aż do wejścia na rynek inwestorów zza Atlantyku. Ci nie mieli litości i zaczęli zamykać długie pozycje. W efekcie WIG20 stracił 0,67% i zakończył dzień na poziomie 4 108,81 punktów.
WIG poszedł w dół o 0,77% i zatrzymał się na 154 298,15 pkt. Wszystko to działo się przy dość wysokich obrotach, na rynku głównym podliczonych na 3,6 mld złotych. Słabo spisywały się też spółki średnie i nieco mniejsze. mWIG40 oddał ponad 1%, zaś sWIG80 zanotował spadek o 0,87%.
Zobacz także
Kiepski sentyment do inwestowania w akcje panował zresztą w prawie całej Europie. Pod koniec dnia niemiecki DAX zniżkował o 0,7%, francuski CAC40 o 0,5%, a londyński FTSE100 zniżkował o 0,7%. Od umiarkowanych spadków rozpoczęła się także sesja na Wall Street.
Inwestorów miały prawo niepokoić szybko rosnące rentowności papierów skarbowych. Rentowność 10-letnich obligacji rządu USA podskoczyła do 4,93% i znalazła się na najwyższym poziomie od blisko trzech lat. Jesteśmy już bardzo blisko przekroczenia psychologicznej (i technicznej) bariery 5%, co może wystawić na szwank wysokie wyceny akcji.

Ten sam problem dotyczy też Polski, gdzie rentowność papierów 10-letich podniosła się do 6,28% i była najwyższa od marca 2023 roku. Sytuacja jest taka, że dochodowość polskich 10-latek szybko zmierza w kierunku 7%, co stanowiłoby już silną alternatywę dla giełdowego parkietu.
Problemem są też coraz wyższe ceny surowców energetycznych. Kurs ropy Brent podniósł się do 105 USD za baryłkę i jest najwyższy od maja. Gaz ziemny w Europie kosztuje już ponad 80€ za MWh, co nie tylko podbije rachunki gospodarstw domowych, ale przede wszystkim już teraz podbija giełdowe ceny energii elektrycznej. Jest to zatem impuls proinflacyjny i jednocześnie prorecesyjny. Cieszą się z tego za to posiadacze akcji elektrowni węglowych. Stąd też kurs PGE poszedł w górę o 4,6% i był to najmocniejszy walor w składzie WIG20.
Dodatkowo naszemu parkietowi zaszkodziły doniesienia ze Stanów Zjednoczonych, gdzie prezydent Donald Trump wciąż nie podjął decyzji w sprawie zapowiadanych ceł na miedź. A to sprawiło, że notowania czerwonego metalu na giełdzie w Londynie zniżkowały o ponad 3%, choć jeszcze rano wyznaczyły nowy rekord wszech czasów, ocierając się o 15 000 USD/t. Skutkiem była silna przecena akcji KGHM-u, którego notowania spadły o przeszło 8%.
KK
































































