REKLAMA

„Nadchodzi czas kupujących na rynku mieszkaniowym”. Kolejni potencjalni kupcy wypchnięci z rynku

Marcin Kaźmierczak2022-07-08 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2022-07-08 06:00
„Nadchodzi czas kupujących na rynku mieszkaniowym”. Kolejni potencjalni kupcy wypchnięci z rynku
„Nadchodzi czas kupujących na rynku mieszkaniowym”. Kolejni potencjalni kupcy wypchnięci z rynku
fot. Włodzimierz Wasyluk / / FORUM

Pikujący popyt na kredyty hipoteczne i zdolność kredytowa niższa o połowę niż jesienią ubiegłego roku mogą sprawić, że w najbliższych miesiącach rynek sprzedaży mieszkań w Polsce będzie rynkiem kupujących. Na spadającą liczbę osób zdolnych kupić mieszkanie deweloperzy odpowiadają mniejszym zaangażowaniem w nowe budowy.

Odczyt indeksu cen nieruchomości urban.one dla całej Polski przygotowany przez Cenatorium dla Bankier.pl i „Pulsu Biznesu” wyniósł w maju 110,80 pkt i był o 0,21 pkt wyższy niż miesiąc wcześniej oraz o 5,44 pkt wyższy niż w maju 2021 r.

Sytuację na polskim rynku sprzedaży mieszkań w ostatnich miesiącach kształtują przede wszystkim rosnące stopy procentowe, a co za tym idzie drożejące kredyty i spadająca zdolność kredytowa.

Wypchnięci z rynku przez WIBOR

Pamiętajmy jednak, że choć mówimy o majowym odczycie indeksu urban.one, to po drodze mieliśmy jeszcze dwie podwyżki stóp procentowych – łącznie o 125 pb. Cykl zacieśniania polityki pieniężnej prowadzony przez Radę Polityki Pieniężnej trwa już dziesiąty miesiąc z rzędu. Pod koniec czerwca wskaźnik WIBOR wpływający na wysokość rat płaconych przez kredytobiorców przekraczał już 7 proc.

Jak wynika z obliczeń Michała Kisiela, analityka Bankier.pl, zdolność kredytowa obniżyła się od jesieni ubiegłego roku o połowę. Widać to także po pikującym popycie na kredyty hipoteczne. W czerwcu 2022 r. o kredyt mieszkaniowy wnioskowało w Polsce 19,5 tys. potencjalnych kredytobiorców, co oznaczało spadek o 59,7 proc. względem czerwca 2021 r. W porównaniu do maja 2022 r. osób wnioskujących o kredyt mieszkaniowy było mniej o 18,1 proc. To najniższy wynik od stycznia 2007 roku.

– Spada nie tylko liczba kredytów, ale także średnia wartość kredytu. Najszybciej sprzedają się małe mieszkania, duże pozostają w ofercie. W ciągu roku dostępna kwota kredytu dla klientów o przeciętnych dochodach spadła o połowę. Dlatego kluczowym czynnikiem przy zakupie lokalu mieszkalnego jest cena całkowita – mówi Małgorzata Wełnowska, starszy analityk ds. rynku nieruchomości w Cenatorium.

Zapaść podażowa i rynek kupujących przewidują eksperci

Jak jednak zauważa Michał Kubicki, prezes zarządu Omega Asset Management, jeśli wkrótce inwestorzy odwrócą się od rynku najmu, może grozić nam zapaść podażowa.

– Będzie ona poprzedzona głębokim kryzysem finansowym mniejszych firm deweloperskich, które zostaną z niesprzedanymi mieszkaniami. Nadzieję może dawać, paradoksalnie, przedłużający się konflikt zbrojny na Ukrainie, który zmusi część trzymilionowej rzeszy uchodźców do podjęcia decyzji o kupnie lub długoterminowym najmie – ocenia Michał Kubicki.

W opinii Marcina Krasonia, eksperta obido i Otodom, zarówno na rynku pierwotnym jak i wtórnym z każdym miesiącem widać powrót rynku kupujących.

– To oznacza, że zarówno agenci jak i pracownicy biur sprzedaży deweloperów będą musieli lepiej zaopiekować się klientem. Mieszkania nie sprzedają się już jak świeże bułeczki, a proces podjęcia decyzji o zakupie wydłuża się. To wprowadza niepokój wśród sprzedawców, bo od lat nie było takiej sytuacji - nie rozumieją jej i nie wiedzą, jak działać – analizuje Marcin Krasoń. – Trudnego rynku nie widziano w Polsce od dawna, przewagę konkurencyjną będą miały te firmy, które szybko się do niego dostosują, przeszkolą sprzedawców i wyposażą ich w odpowiednie narzędzia – dodaje.

Indeks urban.one liczony dla największych polskich rynków nieruchomości wyniósł w maju 118,39 pkt i był o 0,5 pkt wyższy niż w kwietniu oraz o 6,95 pkt wyższy w ujęciu rocznym. Nieznacznie w relacji miesięcznej obniżył się za to odczyt indeksu urban.one liczonego dla Warszawy. W czerwcu 2022 r. wyniósł on 117,73 pkt., co oznaczało spadek o 0,02 pkt względem kwietnia i jednocześnie wzrost o 2,69 pkt w relacji do maja 2021 r.

– Wiele wskazuje na to, że najbliższe miesiące będą należeć do kupujących. O ich względy zabiegać będą zarówno deweloperzy jak i sprzedawcy z rynku wtórnego. Utrzymujące się wysokie ceny lokali mieszkalnych mogą przyśpieszyć proces wychodzenia ludności z miast i osiedlania się w tańszych miejscowościach podmiejskich. Taki trend obserwujemy już od kilku lat pod Warszawą i najprawdopodobniej zobaczymy przy innych większych ośrodkach miejskich. W szczególności, że nadal większość osób pracuje w trybie zdalnym lub hybrydowym, więc czas dojazdu do pracy wciąż nie jest najistotniejszym czynnikiem – prognozuje Małgorzata Wełnowska z Cenatorium.

Nieco inaczej na sprawę patrzy Michał Kubicki, który zauważa, że właśnie deweloperzy budujący na obrzeżach największych miast jako pierwsi odczuli odpływ klientów.

– Pustki po kupujących na kredyt nie będzie w stanie nikt wypełnić, a pierwsi już odczuwają ten odpływ deweloperzy podmiejscy. To ich klienci zniknęli praktycznie z rynku, a ich produktem z kolei nie są zainteresowane ani fundusze PRS, ani indywidualni inwestorzy, kupujący na wynajem. Sytuacja będzie się jeszcze pogarszać, wraz z kolejnymi wzrostami stóp, które, jak prognozują niektórzy analitycy, mogą osiągnąć w tym roku poziom dwucyfrowy – mówi Michał Kubicki.

Deweloperzy ostrożniejsi, choć czerwiec może przynieść wzrost

Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, odpływ z rynku klientów posiłkujących się kredytami wpływa na ostrożne podejście deweloperów do rozpoczynania nowych inwestycji. W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2022 r. rozpoczęli oni budowę 55 903 mieszkania, co oznaczało spadek w skali roku o 23,2 proc.

Zdaniem ekspertów w czerwcu powinniśmy być jednak świadkami wzrostu podaży mieszkań. Powodem ma być wchodzący 1 lipca 2022 r. obowiązek odprowadzania przez deweloperów składki do Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego.

– Aby uniknąć tego obowiązku deweloperzy będą starali się uruchomić nowe inwestycje przed lipcem. Do spadku cen z tego powodu raczej jednak nie dojdzie, ponieważ z nich może być niejako „wirtualna”, tylko po to, by zdążyć przed terminem. Na wyraźne obniżki stawek przyjdzie nam jeszcze zaczekać, bo koszty budowy wciąż są wysokie, a działek brakuje – przewiduje Marcin Krasoń.

Spadki cen transakcyjnych mieszkań w najbliższych miesiącach wieszczą analitycy Banku PKO BP. Jak wynika z ich analizy, pomiędzy II kw. 2022 r. a I kw. 2023 r. oczekiwany jest spadek cen mieszkań do 5 proc.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Twoje Finanse - Biznes w Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Tel. 71 748 95 14.

Tematy
Otwórz konto mBiznes Standard w mBanku, zyskaj 350 zł oraz aktywnie korzystaj z konta w którym masz gwarancję braku opłat przez 2 lata i 0 zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym

Otwórz konto mBiznes Standard w mBanku, zyskaj 350 zł oraz aktywnie korzystaj z konta w którym masz gwarancję braku opłat przez 2 lata i 0 zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym

Komentarze (134)

dodaj komentarz
rpudlo
Stopy w górę -> spadki cen, stopy w dół -> wzrosty cen - standardowa zależność, żadne odkrycie.
Teraz wszystko zależy od rynku pracy -> jest praca -> damy radę, nie ma pracy -> zwała na wszystkim!

jsunday
Jelonki nieruchomościowe w USA ceny spadają już o 15-20%.
Szykujecie się na -30% w PL buhahahahhaha


“Sales have fallen off a cliff,” an Austin, Texas builder said. “We’re selling 1/3 of what we sold in March and April.”

A Boise, Idaho builder said that builders are slashing new home prices by 15% to 20%.


https:
Jelonki nieruchomościowe w USA ceny spadają już o 15-20%.
Szykujecie się na -30% w PL buhahahahhaha


“Sales have fallen off a cliff,” an Austin, Texas builder said. “We’re selling 1/3 of what we sold in March and April.”

A Boise, Idaho builder said that builders are slashing new home prices by 15% to 20%.


https://www.marketwatch.com/story/scary-times-builders-cut-home-prices-and-slow-construction-as-buyers-pull-back-survey-shows-11657567086?link=sfmw_fb&fbclid=IwAR3OkqRJcJJqeIAu1-Ia7MNTxW4KFqazYUzsMjkR9lZpp34qsc6Aar96RRk
jsunday
A na rynku materiałów budowlanych zwałka ;-))))


https://www.youtube.com/watch?v=zdV2QBZLrv4
aleusz
Pomyślcie zdroworozsądkowo. Ukraińcy którzy są teraz w Polsce to elita - są cfani, odważni. Wymigali się przed wojskiem, uciekli na czas, mają smochody i to nie byle jakie, oni nie będą kisić ogóra w Polsce, podkarmią się i polecą dalej na zachód. Być może zostaną ale nie będą ładować kabzy w wynajmy tylko kupią za gotówkę albo na Pomyślcie zdroworozsądkowo. Ukraińcy którzy są teraz w Polsce to elita - są cfani, odważni. Wymigali się przed wojskiem, uciekli na czas, mają smochody i to nie byle jakie, oni nie będą kisić ogóra w Polsce, podkarmią się i polecą dalej na zachód. Być może zostaną ale nie będą ładować kabzy w wynajmy tylko kupią za gotówkę albo na kredyt. Nie wypełnią luki po studentach którzy wyginęli wraz z niżem demograficznym. Trwa demograficzne tsunami potęgowane covidem wśród wyżu powojennego. Przez ostatnie 10-15 lat zbudowano setki tysięcy mieszkań. Naprawdę myślicie, ze ta prosperita potrwa wiecznie? Właściciele nieruchomości staną się zakładnikami wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych. Koszty będą rosły a zyski będą spadać do zera. Cudów nie ma. W niemczech stopa zwrotu z mieszkaniówki to 1-2%, trzeba mieć z 10 kamienic, żeby z tego wyżyć. U nas będzie to samo tyle, że jesteśmy w demoludach 2 dekady za zachodem. Dziś z obligacji można wyciągnąć 5% na rekę. Ile uda się wyciągnąć z kawalerki za 400k?
pozhoga
Towarzyszu: po polsku pisze się ,,cwani". Bez odbioru.
velazquez
No i skończy się fliperka. Pośrednicy też chyba muszą zacząć szukać nowej roboty, bo liczba transakcje leci na łeb na szyję. Pewnie to potrwa jeszcze ze 2 lata, a ceny nieruchomości będą spadać, co już widać. A kryzys gospodarczy dopiero przed nami.
crank
Prawda jest taka że kto nie kupił mieszkania o czasie przegrał życie bo czeka nas stagflacja. Ceny w górę i brak popytu tzn ze większość ludzi nie sprzeda swoich kwadratów taniej bo się to nie opłaci a peroniarze będą drogo wynajmować albo mieszkać u ojców na wsi. Co jakiś czas jakiś peroniarze znajdzie lepsza prace i skusi się Prawda jest taka że kto nie kupił mieszkania o czasie przegrał życie bo czeka nas stagflacja. Ceny w górę i brak popytu tzn ze większość ludzi nie sprzeda swoich kwadratów taniej bo się to nie opłaci a peroniarze będą drogo wynajmować albo mieszkać u ojców na wsi. Co jakiś czas jakiś peroniarze znajdzie lepsza prace i skusi się na kredyt bo lepiej spłacać swój kredyt niż cudzy w najmie logiczne. Dużo bogatych co ma już kilka nieruchomości nagany na spadki bo sami nie chcą sprzedawać tylko kupić tanio by potem wynajmować drogo peroniarzom. Prawda taka ze dla peroniarze czy są spadki czy nie on i tak nie kupi bo go w każdym przypadku nie stać. Natomiast nwestorzy liczacz na spadki by dokupić kilka mieszka pod wynajem w okazyjnej cenie. A więc tanio to już było.
A jak zaczną za chwile obniżać stopy % to ceny mieszkań wystrzelą w kosmos jak ostatnio.





crank
Mówiłem że rząd pomorze kredytobiorców złotówkowym i co? Wakacje kredytowe.....
Peroniarze nabrali wody w usta bo jak to?
Jaka pomoc?
Liczyłem że kupię za 8 tys zl spod tapczana odkładane 15 lat na licytacji wkońcu kwadrat bez ktedytu ale znowu się nie uda.....
Peroniarze to chorzy ludzie myślą że wszyscy zaczną masowo
Mówiłem że rząd pomorze kredytobiorców złotówkowym i co? Wakacje kredytowe.....
Peroniarze nabrali wody w usta bo jak to?
Jaka pomoc?
Liczyłem że kupię za 8 tys zl spod tapczana odkładane 15 lat na licytacji wkońcu kwadrat bez ktedytu ale znowu się nie uda.....
Peroniarze to chorzy ludzie myślą że wszyscy zaczną masowo przestawać płacić kredyty i ładować pod mostem albo u mamusi jak oni.... utopia.
Peroniarze zrozumcie ze do kupna kwadratu czy za cash czy na kredyt trzeba mieć duże cochones i działać a nie czekać bp życie ucieka











prezestak
Leco i Leco juz chyba z 3 miesiące, spadki takie że zara ze dwa se kupie a trzecie dostanę gratis.
anapolon31
Tylko kupujących nie będzie, bo po co kupować coś co jest mocno napompowane i przewartościowane.

Powiązane: Ceny transakcyjne nieruchomości - raporty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki