REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Atak podczas Parady Równości w Berlinie. Furgonetka wjechała w tłum. Trwa obława za zamachowcem

2026-07-26 08:00, akt.2026-07-26 18:10
publikacja
2026-07-26 08:00
aktualizacja
2026-07-26 18:10
Dodaj Bankier.pl w Google

Jedna kobieta zginęła, a 29 osób zostało rannych po tym, gdy zamachowiec wjechał miniwanem w tłum podczas Parady Równości w sobotę ok. godz. 22 w parku Tiergarten w Berlinie. Szef niemieckiego MSW zakwalifikował ten czyn jako islamistyczny zamach terrorystyczny. Służby zidentyfikowały domniemanego sprawcę i poszukują go.

Atak podczas Parady Równości w Berlinie. Furgonetka wjechała w tłum. Trwa obława za zamachowcem
Atak podczas Parady Równości w Berlinie. Furgonetka wjechała w tłum. Trwa obława za zamachowcem
fot. AA/ABACA / Abaca Press / Forum / / FORUM

- Wszystko wskazuje na to, że atak w berlińskim Tiergarten był islamistycznym zamachem terrorystycznym – powiedział w niedzielę minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt na konferencji prasowej nieopodal miejsca zamachu. Jak dodał, sprawca na miejscu zbrodni prawdopodobnie atakował ludzi także maczetą.

W Paradzie Równości w Berlinie wzięło udział kilkaset tysięcy osób. Do ataku doszło obok głównej trasy marszu w parku Tiergarten, w centrum Berlina, blisko Bramy Brandenburskiej i Placu Poczdamskiego.

Dobrindt poinformował, że w ataku zginęła kobieta, a 29 osób zostało rannych. Wcześniej niemiecka straż pożarna przekazała, że wśród rannych trzy osoby znajdują się w stanie zagrażającym życiu.

Merz: Nie ma u nas miejsca dla ekstremistów

W naszym społeczeństwie nie ma miejsca dla ekstremistów - oświadczył kanclerz Friedrich Merz w Berlinie przed kościołem św. Marii, gdzie odbywa się w niedzielę msza w intencji ofiar sobotniego zamachu na Paradę Równości w tym mieście. W ataku zginęła kobieta, a 29 osób został rannych.

- Te ataki mają tylko jeden cel - podzielić nasze społeczeństwo i pozbawić je otwartości i wolności - powiedział Merz. Dodał, że Niemcy nie pozwolą, aby „trucizna terroryzmu” przedostała się do społeczeństwa.

Kanclerz zapewnił także, że urzędnicy państwowi zrobią wszystko, co w ich mocy, aby pojmać sprawcę bądź sprawców ataku. Podkreślił, że będzie działać w „zdecydowany, ale również przemyślany sposób”.

Szef niemieckiego rządu zadeklarował swoje wsparcie dla ofiar zamachu i podziękował służbom za „błyskawiczną reakcję”.

W sobotę późnym wieczorem sprawca ataku wjechał furgonetką w tłum ludzi na alejce w berlińskim parku Tiergarten. Nieopodal odbywała się Parada Równości. W ataku zginęła kobieta, a 29 osób zostało rannych.

Do tragedii doszło w samym centrum miasta, nieopodal Bramy Brandenburskiej i Placu Poczdamskiego. Domniemany sprawca, 21-letni Abdul B., sympatyk Państwa Islamskiego (IS), wciąż jest poszukiwany. Szef niemieckiego MSW Alexander Dobrindt określił atak jako islamistyczny zamach terrorystyczny.

W Berlinie trwa obława na domniemanego sprawcę, 21-letniego Abdula B., za którym policja wydała list gończy. Służby prowadzą kontrole w pociągach, metrze i na dworcach.

Wakacje na giełdzie

Szef niemieckiego MSW zaznaczył, że Abdul B. był wcześniej znany policji i dopuścił się w przeszłości przestępstw. Dodał, że domniemany sprawca zradykalizował się i należał do środowisk islamistycznych. Wyjaśnił także, że 21-latek urodził się w 2005 roku w Niemczech i ma libańskie pochodzenie.

Według niemieckich mediów, główny podejrzany próbował dołączyć do Państwa Islamskiego (IS), ale mu się to nie udało. Według mediów udał się w 2025 roku do Libanu i po swoim powrocie do Berlina został zatrzymany przez policję. Do maja tego roku przebywał w areszcie śledczym i usłyszał nakaz wzięcia udziału w programie deradykalizacyjnym.

Jak zauważył portal BBC, nadal nie jest pewne, czy w samochodzie, który wjechał w tłum, była tylko jedna osoba.

„Co za odrażający czyn w Berlinie” - napisał na platformie X kanclerz Niemiec Friedrich Merz. „Setki tysięcy ludzi z całego świata pokojowo świętowały podczas Christopher Street Day. Chcieli, abyśmy odnosili się do siebie z życzliwością i tolerancją” - dodał.

Liczni przywódcy i politycy zadeklarowali swoje wsparcie dla ofiar sobotniego ataku i dla społeczności LGBT+, wśród nich prezydent Francji Emmanuel Macron i premierka Włoch Giorgia Meloni.

Na atak zareagowała także pełnomocniczka polskiego rządu ds. równości Katarzyna Kotula, która na platformie X napisała: „jesteśmy myślami z Berlińczykami i uczestnikami Christopher Street Day”.

Parada Równości, odbywająca się co roku w stolicy Niemiec, oficjalnie nazywa się Dniem Ulicy Krzysztofa (Christopher Day Street). Nawiązuje do wydarzeń w Nowym Jorku w USA, kiedy w 1969 roku policja przypuściła brutalny atak na uczęszczany przez społeczność LGBT+ bar Stonewall. Reakcją na wydarzenie były liczne protesty i aktywizacja ruchu walczącego o prawa tej wspólnoty. Nowojorski klub był położony przy ulicy Krzysztofa. Berlińska parada po raz pierwszy została zorganizowana w Berlinie Zachodnim w 1979 roku. (PAP)

awm/ adj/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (33)

dodaj komentarz
incitatus
Z Afd u władzy nie będzie ani parad, ani Abduli.
od_redakcji
**Skołowanie**

Włączasz rano telefon i w pięć minut dowiadujesz się o furgonetce która wjechała w tłum, paradzie równości, wojnie na wschodzie, kryzysie na Bliskim Wschodzie, kolejnym trzęsieniu ziemi, aferze politycznej, upadku jakiejś waluty i sztucznej inteligencji, która ponoć zaraz zabierze ci pracę. Wszystko naraz, wszystko
**Skołowanie**

Włączasz rano telefon i w pięć minut dowiadujesz się o furgonetce która wjechała w tłum, paradzie równości, wojnie na wschodzie, kryzysie na Bliskim Wschodzie, kolejnym trzęsieniu ziemi, aferze politycznej, upadku jakiejś waluty i sztucznej inteligencji, która ponoć zaraz zabierze ci pracę. Wszystko naraz, wszystko "pilne", wszystko krzyczy z tego samego ekranu tym samym tonem grozy - niezależnie czy chodzi o wojnę, czy o to, że ktoś znany rozstał się z partnerką.

Człowiek nie jest zaprojektowany do przetwarzania tylu kryzysów jednocześnie. Ewolucyjnie mieliśmy reagować na zagrożenie tygrysa za rogiem, a nie na dwadzieścia równoległych katastrof na drugim końcu świata, o których i tak nic nie możemy zrobić poza przewinięciem palcem w dół.

Do tego dochodzi zderealizacja - fakty miksują się z opiniami, opinie z dezinformacją, dezinformacja z satyrą, a wszystko podane w tym samym formacie krótkiego wideo czy posta. Trudno odróżnić, co jest realnym zagrożeniem, a co algorytmem karmiącym się twoim niepokojem, bo niepokój dobrze się kliknie.

Efekt? Poczucie, że świat oszalał - a może po prostu oszalał sposób, w jaki go oglądamy. Skala informacji, tempo i emocjonalny ładunek każdej wiadomości są dziś nieproporcjonalne do tego, ile realnie możemy przetworzyć i na ile realnie mamy wpływ.

Nie oznacza to, że problemy nie są prawdziwe - są, i to poważne. Ale dobrze czasem zapytać: ile z tego niepokoju bierze się z faktycznego zagrożenia, a ile z samego sposobu podania informacji? To rozróżnienie samo w sobie bywa ratunkiem przed poczuciem, że traci się grunt pod nogami.

incitatus
Bardzo dobre wnioski. Ale jak się odetniesz (ja tak w 90% się odciąłem od portali/notyfikacji), to uchodzisz za ignoranta i odszczepieńca.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
lolkoniecziutka
Przecież Abdul wjechał w wielobarwną pielgrzymkę i procesję tęczowego ubogacenia, tych, którzy go przyjęli. Pamiętasz "Habibi Wilkommen".?
hadwao
Coraz więcej chorych ludzi coraz więcej waszej niezdrowej żywności
a_niedomagalczyk
Zastawiałam się parokrotnie, kogo kołtuny z forum bankstera bardziej nienawidzą: inżynierów czy tęczowców i dziś uzyskałam odpowiedź.
inwestor.pl
Wpuście w końcu tych ludzi! Czy będą nas rozjeżdżać furgonetkami sprawdzi się później.
miketheripper
A z pensji zrobiła zakupy z których by opłaciła vat - tak trzeba obracać pieniądzem , wielokrotnie i żeby zawsze wracał.

Powiązane: Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki