Światowa produkcja piwa spadła w 2025 roku o 1,4 mld litrów, do 189,6 mld litrów - przekazał we wtorek największy na świecie dostawca chmielu BarthHaas. Wzrosty zanotowały Afryka i Ameryka Południowa, spadła natomiast produkcja w Europie, najmocniej w Niemczech i Polsce.


W 2025 roku uwarzono o 0,7 proc. mniej piwa niż rok wcześniej - wynika z analizy BarthHaas. Wartość ta obejmuje też piwo bezalkoholowe, które w ostatnich latach cieszy się coraz większą popularnością.
- W wielu tradycyjnych rynkach spożycie piwa jest w stagnacji lub spada, podczas gdy napoje bezalkoholowe i niskoalkoholowe zyskują na znaczeniu - powiedział cytowany przez agencję dpa Thomas Raiser, dyrektor zarządzający BarthHaas.
W Europie produkcja piwa spadła o 1,6 proc., do 51 mld litrów. Na wynik ten wpłynęły przede wszystkim spadki w Niemczech i Polsce. Niemcy, mimo spadku o blisko 6 proc., do 7,9 mld litrów, utrzymały szóste miejsce wśród największych producentów - za Chinami, Stanami Zjednoczonymi, Brazylią, Meksykiem i Rosją.
W Azji produkcja zmalała o 1,2 proc., do 59 mld litrów. Wzrost w Indiach nie zrównoważył spadków w Chinach, Wietnamie, Japonii, Korei Południowej i Mjanmie - wskazano. ChRL pozostaje największym producentem piwa na świecie, z udziałem przekraczającym jedną szóstą.

Mniej piwa uwarzono także w Ameryce Północnej - 34 mld litrów (spadek o 1,9 proc.).
Procentowo najsilniejszy spadek produkcji, o 2,4 proc., odnotowano w Australii i Oceanii, gdzie w 2025 roku uwarzono 1,8 mld litrów piwa.
Wzrost produkcji zanotowały za to dwa kontynenty. W Ameryce Południowej wyniósł on 1,7 proc., do 25 mld litrów, głównie za sprawą Brazylii. W Afryce produkcja zwiększyła się o 2,6 proc., do prawie 17 mld litrów.
Jak podkreślił BarthHaas, rynek chmielu się kurczy. Światowy areał upraw zmniejszył się o 5,5 proc., do 52,7 tys. hektarów, a zbiory - o 3,8 proc., do 109,2 tys. ton. Liderem zarówno pod względem areału, jak i zbiorów, pozostają Niemcy, wyprzedzając USA.
Do maja br. w Niemczech sprzedano o ponad 5 proc. mniej piwa niż rok temu - powiedział dziennikowi „Rheinische Post” dyrektor generalny Niemieckiego Stowarzyszenia Browarników Holger Eichele. W jego opinii branża ma do czynienia nie z chwilowym zastojem, lecz z prawdziwą cezurą.
Wśród przyczyn spadku sprzedaży piwa Eichele wskazał na negatywny klimat konsumencki wywołany utrzymującą się niepewnością polityczną, sytuację demograficzną oraz trwający kryzys gastronomii w wyniku pandemii koronawirusa.
Od 2019 roku niemiecki rynek piwa skurczył się o około 18 proc. Eksperci szacują, że w obliczu wysokich kosztów produkcji i spadku konsumpcji liczba browarów w Niemczech będzie się dalej zmniejszać.
Z Monachium Iwona Weidmann (PAP)
ipa/ kj/






























































