REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zakupy na chińskich platformach hamują. Klienci liczą pełny koszt

Dominika Florek2026-07-21 09:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-07-21 09:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Nowe opłaty za paczki z Chin skutecznie studzą zakupy na popularnych platformach. Firmy logistyczne notują dwucyfrowe spadki liczby przesyłek, a w niektórych przypadkach wolumeny zmniejszyły się nawet o kilkadziesiąt procent. Branża przekonuje jednak, że nie musi to oznaczać trwałego odwrotu klientów.

Zakupy na chińskich platformach hamują. Klienci liczą pełny koszt
Zakupy na chińskich platformach hamują. Klienci liczą pełny koszt
fot. PenguinLens / / Shutterstock

Od 1 lipca 2026 r. przesyłki z towarami kupionymi poza Unią Europejską, których wartość nie przekracza 150 euro, nie korzystają już z dotychczasowego zwolnienia celnego. Zastąpiło je tymczasowe ryczałtowe cło w wysokości 3 euro, które ma obowiązywać do lipca 2028 roku.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, pierwsze tygodnie obowiązywania nowych zasad przyniosły wyraźne ograniczenie liczby przesyłek wysyłanych bezpośrednio z Chin. Przedstawiciele branży logistycznej mówią o spadkach dwucyfrowych, a w części przypadków nawet o ograniczeniu wolumenów o kilkadziesiąt procent. Na razie trudno jednak rozstrzygnąć, w jakim stopniu jest to efekt nowych opłat, a w jakim sezonowego spowolnienia w okresie wakacyjnym.

Klienci zaczęli liczyć pełny koszt chińskich zakupów

Firmy logistyczne porównały pierwszą połowę lipca z analogicznym okresem rok wcześniej i widzą dwucyfrowe spadki liczby przesyłek i zwrotów z Chin. Najbardziej odczuwają to klienci Temu, Shein i AliExpress - choć formalnie nowe przepisy dotyczą każdej przesyłki spoza UE do 150 euro, nie tylko chińskich platform. Te dwa tygodnie to dopiero rozgrzewka. Klienci wciąż dowiadują się, że opłatę liczy się od każdej pozycji w paczce, nie od całej przesyłki. Zamówienie za 140 zł, do którego trzeba dopłacić 80 zł za odprawę, to konkretny dodatkowy koszt, który odstrasza klienta – mówi Piotr Juszczyk, Główny Doradca Podatkowy inFakt.

Według Sebastiana Błaszkiewicza z Univio cytowanego przez „Rzeczpospolitą”, dwucyfrowy spadek nie jest już jedynie niewielką korektą, ale „realnym tąpnięciem” na rynku obejmującym miliardy przesyłek. Ekspert wskazuje, że po zmianie przepisów część klientów porzuca rozpoczęte zakupy albo porównuje ofertę chińskich platform z cenami dostępnych lokalnie produktów.

Wyhamowanie może mieć charakter przejściowy

Fulfilio, które obsługuje część zwrotów realizowanych dla AliExpress, obserwuje spadek liczby przesyłek i zwrotów, ale nie przesądza, że nowe opłaty doprowadzą do trwałego ograniczenia zakupów. Arkadiusz Filipowski z Fulfilio w rozmowie z „Rzeczpospolitą” ocenia, że „obecne wyhamowanie może mieć charakter przejściowy”, ponieważ platformy intensywnie pracują nad zmianą modeli sprzedażowych i logistycznych.

Wakacje na giełdzie

Poczta Polska przekazała „Rzeczpospolitej”, że od 1 lipca 2026 r. obsługuje przesyłki spoza Unii Europejskiej zgodnie z nowymi zasadami dotyczącymi importu towarów o wartości do 150 euro. Wdrożenie przepisów wymagało zmian zarówno w procesach operacyjnych, jak i w systemach informatycznych wykorzystywanych do obsługi zgłoszeń celnych. Spółka zapewnia, że odprawy są realizowane na bieżąco. Zastrzega jednak, że na ocenę wpływu nowych regulacji na zachowania kupujących i liczbę przesyłek jest jeszcze za wcześnie. InPost również nie ujawnia bieżących danych o wolumenach, wskazując na status spółki giełdowej.

Firmy obsługujące logistykę dla dużych platform azjatyckich wskazują, że po stronie sprzedawców trwają intensywne prace nad dopasowaniem modeli sprzedaży - konsolidacja zamówień w ramach jednej kategorii, nowe trasy dostaw, szybsza rozbudowa magazynów w UE. Z magazynu unijnego wysyłka nie podlega już opłacie 3 euro, więc to naturalny kierunek. To naturalna i całkowicie legalna reakcja. Platforma, która przenosi zapasy do magazynu w UE, płaci cło i VAT przy imporcie większej partii, nie przy każdej paczce do klienta. Dla dużego gracza to się opłaca. Dla małego sprzedawcy wysyłającego pojedyncze przesyłki już nie zawsze. Na platformach zauważalne jest też to, że czas dostawy niejednokrotnie krótszy niż w czerwcu, a to oznacza, że przesyłka jest już z UE – wyjaśnia Piotr Juszczyk. 

Zdaniem doradcy podatkowego, część klientów, którzy obecnie przestali kupować za grosze na Temu, wróci, gdy platformy poukładają logistykę. Jak dodaje, część zakupów po prostu przestanie się opłacać - i o to właśnie chodziło Brukseli. Prawdziwy test przyjdzie w listopadzie, z opłatą manipulacyjną za małe przesyłki, a potem w 2028 roku, gdy zniknie sam próg 150 euro.

Źródło:
Dominika Florek
Dominika Florek
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadząca (p.o.) dział „Twoje Finanse – Biznes” w Bankier.pl. Doktorantka na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Zajmuje się tematyką podatkową i konsumencką, śledzi także nowości w sektorze MSP. Monitoruje ofertę produktów bankowych dla firm, przygotowując rankingi kont dla przedsiębiorców. Śledzi zmiany legislacyjne i ich wpływ na przedsiębiorców. Prywatnie zgłębia temat motywacji podatkowej polskich podatników. Wierzy, że dobra książka potrafi wytłumaczyć świat lepiej niż niejeden wykres. Tel.: +48 539 733 969

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (9)

dodaj komentarz
f_kruggeri
"Branża przekonuje jednak, że nie musi to oznaczać trwałego odwrotu klientów." - jako "ekspert analityk" też tak uważam. Jak cła znikną to klienci wrócą - logiczne :P
el_luchador
Europejski wolny rynek w praktyce. Bedziesz kupowal w eurosklepie z marza 200% albo wcale
wnr
TE 3 € to dodatkowa metoda EU na gnębienie własnych obywateli - w 90% produkty z ALI/Temu/Shein nie mają odpowiedników europejskich, bo w pierwszym kroku EU zaorała przemysł produkujący je w Europie
nrg
CHodzi o to żeby Europejczyk nie kupił tanio bezpośrednio z Chin, tylko żeby europejscy magnaci z kontaktami w Chinach zarobili tę marżę, bo jak nie to płać te 3€ cła za przedmiot wart 1zł.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
andregru
Ten sam chłam kupujesz w sklepach płacąc kilkukrotnie więcej . Smar rowerowy na AliEX 10zł ten sam w sklepie rowerowym 40zł .
nolimit2022 odpowiada andregru
W przypadku smarów, klejów i chemii technicznej warto porównywać skład oraz karty techniczne, a nie tylko markę. Często okazuje się, że produkty rowerowe są zwykłą chemią przemysłową sprzedawaną w małych opakowaniach z dużą marżą. Polscy i europejscy producenci oferują chemię o bardzo wysokiej jakości, a większe opakowania tego samego W przypadku smarów, klejów i chemii technicznej warto porównywać skład oraz karty techniczne, a nie tylko markę. Często okazuje się, że produkty rowerowe są zwykłą chemią przemysłową sprzedawaną w małych opakowaniach z dużą marżą. Polscy i europejscy producenci oferują chemię o bardzo wysokiej jakości, a większe opakowania tego samego typu produktu są zwykle wielokrotnie tańsze w przeliczeniu na ilość. Poszukaj pytając co to za skaład AI

Mamy dobry przemysł petrochemiczny w tym zaawansowane produkty o lepszej jakości niż w Chinach. Nie ma sensu tego sprowadzać.

Powiązane: Zakupy w sieci

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki