REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"WSJ"Kuwejt i Bahrajn odgryzły się Teheranowi. Ich lotnictwo wzięło udział w ataku

2026-07-24 20:50, akt.2026-07-25 12:50
publikacja
2026-07-24 20:50
aktualizacja
2026-07-25 12:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Na początku lipca lotnictwo Bahrajnu i Kuwejtu wzięło udział w ataku na irańskie bazy dronów i rakiet - podał w piątek dziennik „Wall Street Journal” powołując się na osoby zaznajomione ze sprawą. Był to pierwszy bezpośredni odwet tych państw za ataki przeprowadzane przez Iran.

Kuwejt i Bahrajn odgryzły się Teheranowi. Ich lotnictwo wzięło udział w ataku
Kuwejt i Bahrajn odgryzły się Teheranowi. Ich lotnictwo wzięło udział w ataku
fot. Flight Collection / Topfoto / Forum / / FORUM

Zjednoczone Emiraty Arabskie, które wielokrotnie atakowały Iran na początku wojny, dostarczyły Bahrajnowi i Kuwejtowi informacje wywiadowcze o wybranych celach i zapewniły osłonę powietrzną dla ataków. Wspólna akcja jest oznaką rozwijającej się współpracy państw arabskich w konfrontacji z Iranem - uważają rozmówcy amerykańskiego dziennika.

Iran od tygodni atakuje Bahrajn i Kuwejt, w których znajdują się amerykańskie bazy wojskowe. Oba te kraje dysponują stosunkowo niewielkimi siłami powietrznymi, ale nie chciały pozwolić Iranowi na dalsze bezkarne ataki – powiedzieli „WSJ” ich przedstawiciele.

ZEA zaangażowały się w konflikt zbrojny na wczesnym etapie, przeprowadzając dziesiątki nalotów na Iran na początku wojny i kontynuując je przez cały dzień po ogłoszeniu zawieszenia broni w kwietniu - przypomniał „WSJ”. Iran generalnie unikał ataków na ten kraj w ostatnich tygodniach, choć na początku lipca zaatakował dwa należące do ZEA tankowce.

Kuwejt i Bahrajn znajdują się w szczególnie trudnej sytuacji. Od dziesięcioleci żadne z tych państw nie utrzymuje dobrych stosunków z Iranem - podkreśliła w rozmowie z dziennikiem Dina Esfandiary, analityczka ds. Bliskiego Wschodu w Bloomberg Economics.

Wakacje na giełdzie

Kraje takie jak Oman i Katar od dawna balansują między Iranem a Zachodem i nie wykazują chęci konfrontacji z Teheranem. Arabia Saudyjska dołączyła do Zjednoczonych Emiratów Arabskich atakując Iran na początku wojny, ale obecnie analizuje swoje stanowisko - podał „WSJ” powołując się na osoby zaznajomione ze sprawą.

Rządy arabskie w regionie liczyły na szybkie zakończenie wojny USA i Izraela z Iranem, jednak konflikt trwa już piąty miesiąc. Eksport ropy naftowej z Zatoki Perskiej został sparaliżowany przez irańską blokadę cieśniny Ormuz. Turystyka w regionie zamarła, a inwestycje znalazły się pod presją. Rządy państw arabskich rozważają obecnie, czy powinny bardziej agresywnie działać w w ramach prób otwarcia kluczowych szlaków handlowych.

- Myślę, że kraje Zatoki Perskiej zaczynają zdawać sobie sprawę, że ta wojna będzie trwała jeszcze przez jakiś czas – powiedział Umer Karim, który zajmuje się polityką Arabii Saudyjskiej i geopolityką Zatoki Perskiej na Uniwersytecie w Birmingham. To w rezultacie oznacza, że będą musiały otwarcie skonfrontować się z Iranem - uważa ekspert. Jego zdaniem kraje Zatoki Perskiej zaczynają nawet rozważać możliwość zmiany władzy w Teheranie, gdyż funkcjonowanie w sąsiedztwie irańskiego reżimu będzie w praktyce oznaczało podporządkowanie się irańskiej hegemonii. (PAP)

os/ ap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Powiązane: Projekt Wolność w cieśninie Ormuz

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki