Polska wyrasta na jeden z kluczowych rynków dla marki Exlantix w Europie. Ta należąca do koncernu Chery marka zaawansowanych technologicznie luksusowych elektryków jeszcze w tym roku chce mieć nad Wisłą co najmniej pięć salonów i zapowiada debiuty nowych modeli. W ostatnich dniach wprowadziła nową ofertę finansowania aut.


Ta młoda marka koncernu Chery, największego eksportera aut z Państwa Środka, który znany jest u nas przede wszystkim z samochodów Omoda i Jaecoo, zadebiutowała nad Wisłą na początku roku. Butikowy salon w centrum Warszawy został otwarty w lutym. W ofercie od początku są dwa modele – dynamiczna limuzyna Exlantix ES oraz oferujący więcej przestrzeni SUV Exlantix ET.
W planach co najmniej pięć salonów
W wakacje Exlantix obrał kierunek nad morze, otwierając we współpracy z Grupą Plichta salon w Trójmieście. To dopiero początek planowanej ekspansji.
– Polska jest obecnie jednym z najważniejszych rynków dla marki Exlantix w Europie i jednocześnie tym, na którym rozwijana jest najbardziej dynamicznie – podkreśla w rozmowie z Bankier.pl Chris Qi, country director Omoda Auto Poland. – Konsekwentnie budujemy jej pozycję, otwierając salon premium w Trójmieście, korespondujący z potrzebami rynku. Nawiązujemy współpracę z partnerami, którzy są w stanie zapewnić najwyższy standard obsługi klienta premium – zarówno na etapie sprzedaży, jak i serwisu – dodaje nasza rozmówczyni.
Na celowniku są już kolejne lokalizacje. – Planujemy do końca roku otworzyć nie mniej niż pięć salonów z autoryzacjami dealerskimi i serwisowymi. Nadchodzący czas pokaże, w jakim stopniu będziemy mogli dostosowywać politykę rozwoju sieci dealerskiej w kontekście jak najlepszej odpowiedzi na potrzeby rynku – zapowiada menedżerka.

Targetem klient szukający „quiet luxury”
W portfolio marek Chery dostępnych w Polsce Exlantix pozycjonowany jest najwyżej. Z pojazdami kosztującymi według cennika istotnie ponad 300 tys. zł nie jest to marka stawiająca na masową sprzedaż, co przekłada się na jej strategię biznesową.
– Zdajemy sobie sprawę, że Exlantix nie jest marką wolumenową, dlatego koncentrujemy się na dotarciu do precyzyjnie określonej grupy odbiorców – zaznacza szefowa Omoda Auto Poland.
Zapewne będą nimi w dużej mierze kierowcy, którzy do tej pory gustowali w produktach premium europejskiej branży motoryzacyjnej. Czym Exlantix może ich przekonać? – Modele Exlantix kierowane są do świadomych odbiorców, którzy oczekują najwyższej jakości, zaawansowanej technologii, a jednocześnie poszukują czegoś wyjątkowego, co zapewni im poczucie obcowania z produktem najwyższej jakości wpisującym się w trend quiet luxury – wyjaśnia Chris Qi.
Nawet 600 kilometrów zasięgu i szybkie ładowanie
Oba pojazdy spod znaku Exlantix to samochody w pełni elektryczne. Mają napęd na cztery koła, oferują moc 480 koni mechanicznych, co w przypadku sedana ES przekłada się na przyspieszenie w 4,2 sekundy, a w przypadku SUV-a ET w 4,8 sekundy od zera do setki. Dużym atutem jest architektura ładowania 800V, pozwalająca uzupełnić akumulator o pojemności 100 kWh (taki sam w obu modelach) z 30 do 80 proc. w 15 minut. Na baterii naładowanej do pełna bardziej opływowy i nieco lżejszy sedan może przejechać (zgodnie z WLTP) nawet 600 km, natomiast SUV ma zasięg do 525 km.
Ceny? Model ES kosztuje 329 900 zł, a ET 349 900 zł. Przy tym nie ma żadnych dopłat, ponieważ pełna, długa lista wyposażenia jest w standardzie.
Aby zachęcić większe grono nabywców, w połowie lipca Exlantix wprowadził innowacyjny program najmu przygotowany we współpracy z Santander Consumer Multirent. To elastyczna forma finansowania (z wpłatą początkową od 0% do 30%) w ramach stałej raty, zaczynającej się od niespełna 3 tys. zł netto miesięcznie. Ofertę uzupełnia portfolio alternatywnych rozwiązań dla klientów indywidualnych i biznesowych, w tym pożyczka z ratą balonową (od około 2,5 tys. zł brutto miesięcznie) oraz tradycyjny leasing operacyjny.
Chińska fala premium na polskich drogach
Wraz z planami rozwoju sieci dealerskiej Exlantix myśli o rozszerzaniu gamy pojazdów dostępnych dla polskich klientów.
– W nadchodzącym roku planujemy poszerzenie oferty, tak by móc dotrzeć również do konsumentów pozostałych części polskiego rynku. Pojawią się również modele wykorzystujące technologię super hybrid, czyli zaawansowane układy hybrydowe typu plug-in, charakteryzujące się ponadprzeciętnymi osiągami – mówi nam Chris Qi.
Jak zapewnia menedżerka, nie jest wykluczone, że w przyszłości marka zdecyduje się na uruchomienie produkcji pojazdów w Europie – na razie transportowane są z Chin. – Nie jest to coś, czego grupa nie bierze pod uwagę – podkreśla.
Luksusowe samochody marek z Państwa Środka kosztujące blisko czy ponad 300 tys. zł stają się coraz częstszym widokiem na europejskich i polskich drogach. Exlantix nie jest bowiem jedynym azjatyckim graczem, który rzuca wyzwanie tradycyjnym markom premium. O względy kierowców z zasobniejszym portfelem walczy choćby marka Nio, oferująca luksusowe modele takie jak limuzyna ET7 czy duży SUV EL7, a także Voyah z SUV-em Free. Na ulicach można spotkać monumentalnego SUV-a Hongqi E-HS9, naszpikowane technologią modele Zeekr (np. 001) czy markę Xpeng z modelem G9.
TGS





























































