REKLAMA

Popyt na hipoteki pikuje. Regres na rynku kredytów trwa

2022-07-04 13:42, akt.2022-07-04 13:57
publikacja
2022-07-04 13:42
aktualizacja
2022-07-04 13:57
Popyt na hipoteki pikuje. Regres na rynku kredytów trwa
Popyt na hipoteki pikuje. Regres na rynku kredytów trwa
fot. Gold Picture / / Shutterstock

Popyt na kredyty mieszkaniowe w czerwcu spadł o 59,9 proc. rdr - podał BIK w komunikacie. Liczba wnioskujących o kredyt mieszkaniowy w czerwcu spadła o 59,7 proc. rdr.

"Wartość BIK Indeksu Popytu na Kredyty Mieszkaniowe (BIK Indeks – PKM) informuje o rocznej dynamice wartości wnioskowanych kredytów mieszkaniowych. Wartość Indeksu oznacza, że w czerwcu 2022 r., w przeliczeniu na dzień roboczy, banki i SKOK-i przesłały do BIK zapytania o kredyty mieszkaniowe na kwotę niższą o 59,9 proc. w porównaniu do czerwca 2021 r." - napisano.

W czerwcu 2022 r. o kredyt mieszkaniowy wnioskowało łącznie 19,52 tys. potencjalnych kredytobiorców w porównaniu do 48,42 tys. rok wcześniej i jest to spadek o 59,7 proc. W porównaniu do maja 2022 r. osób wnioskujących o kredyt mieszkaniowy było mniej o 18,1 proc. To najmniejszy wynik od stycznia 2007 roku.

BIK

Średnia wartość wnioskowanego kredytu mieszkaniowego w czerwcu wyniosła 340,85 tys. zł i była niższa o 0,5 proc. w relacji do wartości z czerwca 2021 r. i niższa o 0,9 proc. niż w maju 2022 r.

"Spadek popytu na kredyty mieszkaniowe nie osiągnął jeszcze dna" - ocenia główny analityk BIK Waldemar Rogowski, komentując dane na temat czerwcowego popytu na kredyt.

"Jak zapowiadałem w moim poprzednim komentarzu, przewidywania wobec czerwcowego odczytu BIK Indeksu Popytu na kredyty mieszkaniowe niestety sprawdziły się. Popyt pogłębił jeszcze bardziej spadki i nic nie zapowiada, że osiągnął już najniższy poziom, a odbicia od dna na razie nie widać na horyzoncie" - napisał.

"Obecny czerwcowy odczyt Indeksu jest już kolejnym potwierdzeniem bardzo dużego schłodzenia, a wręcz zamrożenia na rynku kredytów mieszkaniowych" - dodał.

Rogowski pisze, że od marca spada co miesiąc średnia kwota wnioskowanego kredytu, co może świadczyć, że kredytobiorcy finansują tańsze (mniejsze) nieruchomości.

map/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
0zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym.  Zyskaj konto firmowe z gwarancją braku opłat przez 2 lata.

0zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym. Zyskaj konto firmowe z gwarancją braku opłat przez 2 lata.

Komentarze (180)

dodaj komentarz
adamoo
Uuuu no to już mamy sprzedaż poniżej 5k jeśli chodzi o apartamenty :)

Z danych Biku wynika że ostatnio liczba nowych kredytów do liczby wniosków to ok. 50% Czyli zostaje nam 10k

Przy założeniu że ok 90% kredytów to zwykle kredyt na 2 osoby, (a teraz jak dokręcili śrubę to więcej jest zapytań o dostawców zabezpieczenia
Uuuu no to już mamy sprzedaż poniżej 5k jeśli chodzi o apartamenty :)

Z danych Biku wynika że ostatnio liczba nowych kredytów do liczby wniosków to ok. 50% Czyli zostaje nam 10k

Przy założeniu że ok 90% kredytów to zwykle kredyt na 2 osoby, (a teraz jak dokręcili śrubę to więcej jest zapytań o dostawców zabezpieczenia niż singli). Mamy ok 5k nowych kredytów.

Dołożymy do tego że część kredytów to nie nowe kredyty tylko refinans - na poziomie 20-25% (sądzę, że więcej, ale brak danych makro) zostaje 4k.

Wypadało by odjąć jeszcze kredyty na budowę i zakupy ale w segmencie domów ok 20% (nie natknąłem się na nowe dane - może ktoś poprawi).

I co nam wychodzi? Że w prawie 40 milionowym kraju nowych transakcji zakupu mieszkania z użyciem kredytu, było około 3k.

Niedawno na bankierze był artykuł z info o liczbie ofert mieszkań w 40 największych miastach na otodom ok. 130k.
Ups
adamoo
A jeszcze "nie sięgnęliśmy dna"....
kaczyslaw_
Normalnie człowiek nie przejmuje się czyimś majątkiem - czy to gotówką czy czymś trwałym jak nieruchomości. Jednak pod takimi artykułami można dostrzec dwie grupy: nerwowych flipperów i naganiaczy, którzy najwyraźniej mają gorącego kartofla i nie mogą się go pozbyć, a rosnąca rata kredytu dociska oraz druga grupa to hieny, które Normalnie człowiek nie przejmuje się czyimś majątkiem - czy to gotówką czy czymś trwałym jak nieruchomości. Jednak pod takimi artykułami można dostrzec dwie grupy: nerwowych flipperów i naganiaczy, którzy najwyraźniej mają gorącego kartofla i nie mogą się go pozbyć, a rosnąca rata kredytu dociska oraz druga grupa to hieny, które myślą, że kupią za półdarmo.

Przynajmniej jest spora dawka humoru dostarczana przez te dwie grupy. Jak do handlarza samochodu można przypisac hasło - niemiec płakał jak sprzedawał - tak do naganiaczy - paaanie, tanio to już było.
kqq
A możesz mi wyjaśnić dlaczego myślisz że jak ktoś tępi tą tutejszą zarazę forumową, tą mafię spadkową tych ruskich troli, tych co szerzą tu ruską beszczelną zakłamaną propagandę to dlaczego uważasz że zaraz ten ktoś musi być zakredytowanymi po korek flipperemi kto na pewno ma tego gorącego kartofla i nie może się go pozbyć? Przeciez A możesz mi wyjaśnić dlaczego myślisz że jak ktoś tępi tą tutejszą zarazę forumową, tą mafię spadkową tych ruskich troli, tych co szerzą tu ruską beszczelną zakłamaną propagandę to dlaczego uważasz że zaraz ten ktoś musi być zakredytowanymi po korek flipperemi kto na pewno ma tego gorącego kartofla i nie może się go pozbyć? Przeciez to jest śmieszne i naiwne by ktoś myślał że od pisania na forum to pozbędzie się tego kartofla czy wyjdzie z kredytu? To głupota do kwadratu. Może dlatego tak żałosne jest to ujadanie tych troli spadkowych. Ujadają jak psy tak już wiele wiele lat bo myślą że tutaj coś kogoś zmanipulują. I co osiągneli coś? pisząc tak latami? Przecież niektórzy z tych co wymieniłem niżej kompromitują się regularnie od lat. Taki jsunday czy trolley? Od lat regularnie kłamstwa i oszustwa. Reszta nie lepsza.
kazikwaw odpowiada kqq
Skąd w tobie tyle żółci? To, że ktoś ma inne poglądy niż ty (jedynie słuszne?) nie oznacza, że jest „ruskim trollem”…

PS. Jak widzę twoje komentarze, to w zasadzie one sprowadzają się tylko do jednego – obrażania innych użytkowników – zero merytorycznej dyskusji.

PS2. Rząd w żaden sposób nie odpowiada za dzisiejszy
Skąd w tobie tyle żółci? To, że ktoś ma inne poglądy niż ty (jedynie słuszne?) nie oznacza, że jest „ruskim trollem”…

PS. Jak widzę twoje komentarze, to w zasadzie one sprowadzają się tylko do jednego – obrażania innych użytkowników – zero merytorycznej dyskusji.

PS2. Rząd w żaden sposób nie odpowiada za dzisiejszy poziom inflacji?
Pisanie o tym, że częściowo rząd za to odpowiada to „ruska propaganda”? Bo chyba m.in. to chciałeś przekazać w komentarzu poniżej „kqq odpowiada kqq2022-07-05 00:13”
jpelerj odpowiada kazikwaw
Kaziu, daj spokój :-) Przeciez widać, że to o nicku kqq ma problemy psychiczne i chyba nie ma pieniędzy na profesjonalna pomoc. Tak tu sobie ulewa w ramach autoterapii :-))). Tyle, że strasznie głupio.
kqq odpowiada jpelerj
Dobre dobre, naprawdę dobre jak psychol jpelerj plujący nienawiścią i agresją w setkach i tysiącach masowo produkowanych wiadomościach na tym forum, zawsze piszący razem z kolegą
trolleyem ze swej bezsilności próbuje kogoś oskarżać o to co sam ma - czyli psychiczne dewocje.
Pytałem się ciebie kiedyś co ty tak z tym trolleyem
Dobre dobre, naprawdę dobre jak psychol jpelerj plujący nienawiścią i agresją w setkach i tysiącach masowo produkowanych wiadomościach na tym forum, zawsze piszący razem z kolegą
trolleyem ze swej bezsilności próbuje kogoś oskarżać o to co sam ma - czyli psychiczne dewocje.
Pytałem się ciebie kiedyś co ty tak z tym trolleyem razem zawsze na forum, z jednego psychiatryka piszecie i razem was do komputera dopuszczają? Nie odpowiadaj i tak mam gdzieś to co piszesz.
kqq odpowiada kazikwaw
Tu nie ma żadnej żółci to walka z zakłamaniem które ty tu robisz. Powiedz mi skąd w tobie tyle żółci może? Dlaczego w artykule o wzrostach cen ty twierdzisz że jest inaczej i wklejasz jakieś bzdurne linki próbując udowadniać to wszystkim na siłę że na pewno jest inaczej niż to co napisali w tekście? Dlaczego? Kto normalny ma na to Tu nie ma żadnej żółci to walka z zakłamaniem które ty tu robisz. Powiedz mi skąd w tobie tyle żółci może? Dlaczego w artykule o wzrostach cen ty twierdzisz że jest inaczej i wklejasz jakieś bzdurne linki próbując udowadniać to wszystkim na siłę że na pewno jest inaczej niż to co napisali w tekście? Dlaczego? Kto normalny ma na to czas całymi dniami i tygodniami jak nie miesiącami, od rana do nocy dzień w dzień klepać komentarze? To jak ty zarabiasz na życie? Czym się normalnie zawodowo zajmujesz? Tylko mi nie mów że nie mas w tym interesu by tu notorycznie klepać te bzdury. Albo że masz znajomych których ci żal (jak gdzieś to napisałeś buahahahaha) i dla nich z tej litości to może robisz? Z tego żalu nad znajomymi siedzisz dniami i nocami od wielu miesięcy i kłamiesz na tym forum? Co lepsze ty masz nawet gotowce przygotowane. Wklejasz je tutaj ze źródłami, z linkami. Kto normalny nie zajmując się tym zawodowo ma na to czas siłę i energię?
Nikt nie mówi też że rząd nie odpowiada zupełnie za inflacje (bo swoje dołożyli), ale to co wy robicie w komentarzach to jest kolejna nagonka by jak najbardziej napluć i udowodnić właśnie że to tylko i wyłącznie ich wina i oskarżyć ich o wszystko. To jest kolejna wasza manipulacja i manipulacją którą tu uprawiacie.
kazikwaw odpowiada kqq
Nie ma żółci? Ostatnio co nie zobaczę twojego komentarza, to jest w nim obrażanie innych użytkowników. Ostatnio widziałem, że moderator musiał się przy nich napracować, by je tobie kasować. To jest normalne?

Nikomu niczego nie udowadniam, tylko pokazuję, że rzeczywistość nie jest zero-jedynkowa – i tak przytaczam wtedy dane
Nie ma żółci? Ostatnio co nie zobaczę twojego komentarza, to jest w nim obrażanie innych użytkowników. Ostatnio widziałem, że moderator musiał się przy nich napracować, by je tobie kasować. To jest normalne?

Nikomu niczego nie udowadniam, tylko pokazuję, że rzeczywistość nie jest zero-jedynkowa – i tak przytaczam wtedy dane statystyczne (czy to z GUSu czy NBP czy innych równorzędnych źródeł) chyba lepiej tak, niż wymyślać coś na poczekaniu, jak część komentujących?
To, że przywołuję fakty (jak chociażby spadek cen nieruchomości w Polsce na rynku wtórnym w latach 2008-2013) jest naganianiem? To, że nie twierdzę, że ceny zawsze rosną? To, że stopy procentowe mają bardzo duży wpływ na zdolność ludności do nabywania nieruchomości, a to na popyt, a to na ceny też jest naganianiem? Od kiedy mówienie prawdy jest „nagonką”?.
Może ty się określisz, jakie masz oczekiwania odnośnie cen na rynku wtórnym w perspektywie kilkunastu najbliższych miesięcy? Może wyjdzie, że mamy podobne poglądy? ;-)

Przy okazji, którzy użytkownicy według ciebie „to ci sprawiedliwi i prawi”, „bezstronni”? Podaj ich nazwy. Przecież z pewnością ich kojarzysz – może magic_zone? ( ;-) ).

Czym się zajmuję? Zawodowo analizą finansową – dlatego zwykle jak już coś piszę to podpieram się danymi (taki nawyk zawodowy, ja nie mam nic przeciwko, a ty?).
Powoływanie się na wiarygodne źródła danych powoduje, że można łatwo wypunktować kogoś kto nie ma racji – bo zwykle nie przedstawia żadnych danych na poparcie rzucanych przez siebie tez (co jest dosyć popularne niestety tutaj).
Prywatnie inwestuję (głównie) na rynkach akcji.

PS. Jak piszesz do mnie, to pisz w liczbie pojedynczej. Tak krzyczysz na lewo i prawo o „ruskich trollach”, a sam stosujesz pewne naleciałości z czasów „słusznie minionych”.

PS2. A jak określisz pana Bartosza Turka (z HRE), który jakiś czas temu wspominał, że spodziewa się spadków cen nieruchomości, jeśli stopa referencyjna w Polsce dojdzie do 5%. Obecnie mamy 6%, a od najbliższego piątku więcej.
Link do analizy: https://streamable.com/hqasv8
I jeśli pokusisz się na odpowiedź na mój wpis – napisz proszę czy pan Bartosz to też „ruski troll”, „naganiacz spadkowy” i czy „klepie bzdury” itd. :-)

Pozdrawiam i dzięki za odpowiedź (szczególnie na pytanie z punktu „PS2”. :-)
kazikwaw odpowiada jpelerj
Spokojnie – poradzę sobie ;-) @kqq niczego merytorycznego nie pisze, więc odpowiadanie mu to nie żaden kłopot albo wysiłek ;-)

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki