REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Eksplozja tankowca w cieśninie Ormuz. Okręt zboczył z korytarza i wpłynął na minę

2026-07-26 18:00
publikacja
2026-07-26 18:00
Dodaj Bankier.pl w Google

W cieśninie Ormuz eksplodował tankowiec, który wpłynął na minę morską po tym, gdy opuścił wyznaczony przez Iran korytarz morski - poinformowała w niedzielę irańska agencja Tasnim. Iran wielokrotnie atakował statki w Ormuzie i groził statkom, by korzystały tylko z wytyczonych przez niego szlaków.

Eksplozja tankowca w cieśninie Ormuz. Okręt zboczył z korytarza i wpłynął na minę
Eksplozja tankowca w cieśninie Ormuz. Okręt zboczył z korytarza i wpłynął na minę
fot. Mohammed Aty / /  Reuters / Forum

Doniesienia o wybuchu tankowca przekazała też m.in. katarska telewizja Al-Dżazira. Media nie podały więcej szczegółów. Władze irańskie nie wydały oficjalnego komunikatu.

Iran niemal całkowicie zablokował Ormuz po tym, gdy pod koniec lutego został zaatakowany przez USA i Izrael. Iran twierdzi, że pozwala na żeglugę przez cieśninę, ale wyłącznie, wyznaczonymi przez władze w Teheranie szlakami.

Porozumienie "patykiem pisane" 

17 czerwca USA i Iran podpisały wstępne porozumienie rozejmowe, zakładające m.in. odblokowanie Ormuzu. Na początku lipca Iran zaczął jednak ponownie atakować statki, które nie podporządkowały się narzuconym przez to państwo zasadom.

Doprowadziło to do serii amerykańskich uderzeń na Iran, które spotykały się z odwetowymi nalotami Teheranu wymierzonymi w państwa regionu i znajdujące się tam amerykańskie bazy.

Wakacje na giełdzie

Nocą z piątku na sobotę pierwszy raz od niemal dwóch tygodni nie doszło do kolejnych wzajemnych ataków między USA a Iranem. Amerykańska operacja „jest wstrzymana” - przekazała telewizja CNN, cytując źródło w Pentagonie.

Iran: Wstrzymamy się od ataków, jeśli USA także się powstrzymają 

Iran nie będzie atakował, dopóki USA także powstrzymają się od uderzeń - poinformował w niedzielę Reuters, powołując się na wysokiej rangi irańskie źródło. Teheran pozostaje jednak sceptyczny wobec intencji USA - dodała agencja. Dwa dni temu zakończyła się seria niemal codziennych wzajemnych ataków obu państw.

„Stanowisko Iranu pozostaje niezmienne »atak za atak«, jeśli ustaną, to Iran także wstrzyma swoje operacje” - przekazało źródło agencji Reutera, dodając, że to stanowisko zostało również przekazane USA.

Ambasador USA przy ONZ Mike Waltz przekazał w rozmowie ze stacją Fox News, że Donald Trump „widzi pewną przestrzeń dla rozmów z Iranem”.

Wcześniej telewizja CNN, cytując źródło w Pentagonie, podała, że amerykańska operacja „jest wstrzymana”.

Według stacji CBS, także powołującej się na źródła, do przerwy w wzajemnych ostrzałach doszło, ponieważ ważni omańscy urzędnicy udali się do Teheranu. Oman jest jednym z państw mediatorów, które wraz z Pakistanem, doprowadziły do podpisania wstępnego porozumienia rozejmowego. Zdaniem tej telewizji rozmowy w Teheranie przynoszą efekty, ale negocjatorzy podkreślają, że potrzebują więcej czasu.

USA obawia się kurczących zapasów rakiet 

Dziennik „New York Times”, powołującego się na dwa źródła zaznajomione ze sprawą, napisał, że rząd USA obawia się kurczących się zapasów pocisków przechwytujących do systemów Patriot oraz innego sprzętu obronnego chroniącego państwa Zatoki Perskiej. W ostatnim czasie te kraje ponownie stały się celem ataków Iranu w odwecie za działania USA. Gazeta donosi również o obawach przed eskalacją konfliktu.

17 czerwca USA i Iran podpisały wstępne porozumienie rozejmowe, zakładające m.in. odblokowanie Ormuzu. Na początku lipca Iran zaczął jednak ponownie atakować statki, które nie podporządkowały się narzuconym przez to państwo zasadom.

Doprowadziło to do serii amerykańskich uderzeń na Iran, które spotykały się z odwetowymi nalotami Teheranu wymierzonymi w państwa regionu i znajdujące się tam amerykańskie bazy.

Cieśnina Ormuz łączy Zatokę Perską z Zatoką Omańską i jest kluczowym szlakiem transportu ropy naftowej i gazu skroplonego (LNG). Przed wojną transportowano nią około 20 proc. światowego zużycia tych surowców, a żegluga nie była regulowana i ograniczana przez Iran. Blokada tego szlaku wywołała wzrost cen ropy. (PAP)

adj/ awm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
jas2
Na zdjęciu nowoczesny tankowiec, o którym mowa.
darius19
trollnia mocno widoczna. Farmerzy Putlera aktywni. A mina czyja? A czyja moze byc - Iranu religijnych fanatykow
platfusoptymista
fanatyk niereligijny dał głos
samsza
Autor napisał, że "Iran wielokrotnie atakował statki w Ormuzie i groził statkom, by korzystały tylko z wytyczonych przez niego szlaków."

Dla mnie ten przykład pokazuje, że to nie groźba a dobra rada była, nie znam się ?
miketheripper
A prawda jest taka, że ten tankowiec usłyszał Tuska mówiącego o statkach kosmicznych i eksplodował ze śmiechu xD
incitatus
W czym problem? Jak tak dalej pójdzie w Cieśninie Ormuz będzie wiecej ropy niż wody i będzie można wydobywać ją bezpośrednio pompą z brzegu, zamiast budować kosztowne platformy wiertnicze.
miketheripper
W rejonie Australii jest coś za spokojnie. Nie podoba mi się to.
brututs
Australijski rząd jakiś czas temu powiedział aby Amerykanie swoich wojenek nie toczyli rękoma Australijczyków tylko sami walczyli
miketheripper
To materiał z Newsmax, który przedstawia sytuację w miasteczku Goodman w stanie Mississippi jako argument przeciwko idei ograniczania finansowania policji ("defund the police").

Streszczenie

Prowadzący rozpoczyna od tezy, że lewica promuje ograniczanie finansowania policji i sugeruje, że Goodman jest przykładem
To materiał z Newsmax, który przedstawia sytuację w miasteczku Goodman w stanie Mississippi jako argument przeciwko idei ograniczania finansowania policji ("defund the police").

Streszczenie

Prowadzący rozpoczyna od tezy, że lewica promuje ograniczanie finansowania policji i sugeruje, że Goodman jest przykładem skutków takiej polityki.

Pokazane są nagrania z Goodman, na których widać uzbrojonych mężczyzn poruszających się po mieście. Według narracji filmu mieszkańcy twierdzą, że w mieście nie ma policji, a grupy te czują się bezkarne.
Goodman liczy około 1200 mieszkańców i od około roku nie posiada własnego wydziału policji.
Mieszkanka miasta mówi, że brak lokalnych funkcjonariuszy budzi strach, ponieważ w nagłym przypadku pomoc z biura szeryfa musi dojechać z odległości około 17 mil (ok. 27 km).
Gościem programu jest Tad Pitts, zastępca komisarza i pułkownik Mississippi Highway Patrol.
Pitts wyjaśnia, że po zobaczeniu nagrań i otrzymaniu zgłoszeń od mieszkańców stanowa policja wysłała do Goodman dodatkowe patrole o wysokiej widoczności, aby zwiększyć poczucie bezpieczeństwa.

Przyznaje, że wcześniej służby stanowe nie wiedziały, iż miasto pozostaje bez własnej policji.
Według Pittsa osoby widoczne na nagraniach zostały zidentyfikowane jako niebezpieczni przestępcy. Część z nich zatrzymano, a niektórym cofnięto możliwość wyjścia za kaucją.

Zwraca on uwagę, że część broni miała tzw. "switches" – urządzenia umożliwiające przerobienie pistoletu na broń strzelającą seriami, co jest przestępstwem zarówno federalnym, jak i stanowym.

Pitts podkreśla, że nawet bardzo małe miejscowości potrzebują policji, a zadaniem stanowych służb jest wspieranie gmin, które nie mają wystarczających zasobów.
Na końcu prowadzący stwierdza, że Goodman pokazuje, do czego prowadziłoby ograniczenie lub likwidacja policji w całym kraju, sugerując, że w dużych miastach doprowadziłoby to do anarchii.
adamii
Ale stronniczy artykul, to nie Iran przerwal porozumienie pokojowe jak tu piszecie.

Powiązane: Projekt Wolność w cieśninie Ormuz

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki