REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Druga runda wojny z Iranem wykończy gospodarkę? „Realne koszty baryłki to 140 dolarów”. 

2026-07-24 15:49
publikacja
2026-07-24 15:49
Dodaj Bankier.pl w Google

Kolejna runda wojny z Iranem, którą wywołał prezydent Donald Trump, będzie droższa dla świata, bo kraje wyczerpały niemal rezerwy surowców. Realne koszty baryłki ropy to około 140 dol.; rokowania dla gospodarki nie są dobre - ocenia w piątek laureat ekonomicznego Nobla prof. Paul Krugman.

Druga runda wojny z Iranem wykończy gospodarkę? „Realne koszty baryłki to 140 dolarów”.
Druga runda wojny z Iranem wykończy gospodarkę? „Realne koszty baryłki to 140 dolarów”.
fot. A. Abbas / Magnum Photos / Forum / / FORUM

Trump kontynuuje wojnę, którą de facto przegrał, gdy okazało się, że irański reżim nie upadł, przetrzymał pierwsze uderzenie, a amerykańskie siły nie są w stanie przejąć kontroli nad cieśniną Ormuz. To, co skłania prezydenta do eskalowania konfliktu, to jego próżność i urojenia, które wywindowały cenę ropy do poziomu źle rokującego dla gospodarki - zauważa ekonomista.

Wyjaśnia, że podczas pierwszego etapu wojny i blokowania cieśniny Ormuz ceny ropy nie wzrosły tak drastycznie, jak przewidywali analitycy z trzech powodów: trochę surowca z Zatoki Perskiej przedostawało się na rynki omijając cieśninę; Chiny dramatycznie ograniczyły jego import; państwa radziły sobie czerpiąc z rezerw.

Teraz to drugie zamknięcie cieśniny może się okazać znacznie gorsze. Jemeński ruch Huti, sojusznik Iranu, atakuje statki handlowe na Morzu Czerwonym, zagrażając żegludze przez ten „wentyl bezpieczeństwa” dla transportu ropy. Tymczasem rezerwy surowca są znacznie mniejsze i na dłuższą metę nie mogą złagodzić ewentualnego szoku podażowego - pisze Krugman.

„Najważniejsze w obecnej sytuacji jest jednak to, że realny koszt ropy jest wyższy niż się wydaje” - podkreśla.

„Nikt nie pali surowej ropy. Musi być przerafinowana w użytkowe paliwa (...). A na świecie brakuje mocy przerobowych do rafinacji. To częściowo efekt wojny z Iranem, ale też zdumiewająco skutecznej kampanii Ukrainy wymierzonej w infrastrukturę energetyczną Władimira Putina” - wyjaśnia autor.

Wakacje na giełdzie

To oznacza, że cena produktów rafinacji jest znacznie wyższa, a tzw. crack spread, czyli różnica między ceną baryłki ropy a kosztami produktów, w które została przetworzona, wzrósł z 25 dol. za baryłkę przed wojną, do 65 dol. obecnie. Dla „końcowego użytkownika” cena paliwa wynosi tyle, jakby baryłka ropy kosztowała o 40 dol. więcej. „W praktyce świat musi sobie radzić z ekwiwalentem ceny ropy sięgającej 140 dol. za baryłkę”.

Krugman wyjaśnia dalej, że takie ceny w połączeniu z presją inflacyjną, jaką wygenerują nowe cła nałożone przez Trumpa na kilkadziesiąt krajów sprawią, że koszty życia i prowadzenia działalności gospodarczej znacząco wzrosną.

„Czy wróży to katastrofę? Jeszcze nie. (...) Ale sytuacja może się wkrótce znacznie pogorszyć, jeśli Trump (...) będzie nadal eskalował tę niszczycielską wojnę” - konkluduje noblista. (PAP)

fit/ kj/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
klimaciarz
czy Pan profesor próbuję uświadomić Polaków, że sojusznik Polski, swoimi egoistycznymi i imperialistycznymi zapędami, powoduję zapaść polskiej gospodarki?

i co na to Polacy? xD
mekm
Polacy nić bo 80% Polaków popiera KOPiS a KOPiS służy USA czyli zgadza się na pogorszenie poziomu życia !
mesten
W końcu każdy musi zrozumieć że zależność od ropy naftowej to ślepy zaułek. Chiny zrozumiały to jako pierwsze i elektryfikują transport na potęgę.
peluquero
pan profesor bredzi

beneficjent jest w 99% przypadków prowodyrem
pawellstolarczyk
Ja mam jeszcze czwarte wyjaśnienie: po prostu ci komentatorzy się nie znali na tym, o czym pisali. Jak to mówią gracze giełdowi: analiza wsteczna zawsze skuteczna.
U nas był taki ekspert, co twierdził w czasie covidu, że na ścianie wschodniej będzie rzeź, bo jest tam niski poziom wyszczepienia ludności. Potem się okazało że się
Ja mam jeszcze czwarte wyjaśnienie: po prostu ci komentatorzy się nie znali na tym, o czym pisali. Jak to mówią gracze giełdowi: analiza wsteczna zawsze skuteczna.
U nas był taki ekspert, co twierdził w czasie covidu, że na ścianie wschodniej będzie rzeź, bo jest tam niski poziom wyszczepienia ludności. Potem się okazało że się mylił, ale to tylko dlatego, że tam jest mniejsza gęstość zaludnienia, a więc w gruncie rzeczy miał rację.
kaczyslaw_
Autor wcale się nie zna. ***tacje głoszą, że to Tusk wykończy gospodarkę.
bha
Dla mnie to jak w kalejdoskopie jreast to co tam się dzieje. Bo raz jest Niby już lepiej? między stronami konfliktu, a na następny dzień już Niekoniecznie??. Przecież pisano mówiono nie tak dawno za Oceanem w zasadzie codziennie że już się prawie dogadano że wszystko Niby idzie już po dobrym torze do zawarcia porozumienia i że Dla mnie to jak w kalejdoskopie jreast to co tam się dzieje. Bo raz jest Niby już lepiej? między stronami konfliktu, a na następny dzień już Niekoniecznie??. Przecież pisano mówiono nie tak dawno za Oceanem w zasadzie codziennie że już się prawie dogadano że wszystko Niby idzie już po dobrym torze do zawarcia porozumienia i że nawet Pokój jest już blisko???. Więc co jest tam dalej Grane ???.
od_redakcji
Bandycki napad na suwerenny kraj, zgładzenie jego przywódców i systemowe rozmontowywanie struktury państwowej porażają brakiem adekwatnej reakcji ze strony globalnych rynków oraz międzynarodowych instytucji. Zamiast zdecydowanych kroków prawnych, gospodarczych czy dyplomatycznych, świat i inwestorzy sprawiają wrażenie całkowicie Bandycki napad na suwerenny kraj, zgładzenie jego przywódców i systemowe rozmontowywanie struktury państwowej porażają brakiem adekwatnej reakcji ze strony globalnych rynków oraz międzynarodowych instytucji. Zamiast zdecydowanych kroków prawnych, gospodarczych czy dyplomatycznych, świat i inwestorzy sprawiają wrażenie całkowicie sparaliżowanych powagą sytuacji. Przyglądają się temu wszystkiemu jak zahipnotyzowana kobra — z przerażeniem w oczach, ale w bezczynności, czekając na rozwój wypadków, zamiast mu przeciwdziałać.

Tymczasem ignorowanie brutalnych realiów geopolitycznych nie znosi ich konsekwencji ekonomicznych, co dobitnie punktuje prof. Paul Krugman:

* **Realny koszt paliw:** Choć nominalna cena baryłki ropy nie zawsze od razu pokazuje pełną skalę zniszczeń, drastyczny skok tzw. *crack spreadu* (różnicy między ceną surowca a kosztem paliwa gotowego) sprawia, że konsumenci i firmy płacą równowartość **140 dolarów za baryłkę**.
* **Brak poduszki finansowej i surowcowej:** Rezerwy, które amortyzowały pierwsze uderzenie konfliktu, zostały wyczerpane, a globalne moce rafineryjne są na skraju wydolności.
* **Potęgowanie presji inflacyjnej:** Dławienie szlaków handlowych w Cieśninie Ormuz oraz na Morzu Czerwonym, połączone z nowymi cłami, tworzy mieszankę, która drastycznie podnosi koszty życia i prowadzenia biznesu.

Brak zdecydowanego oporu i udawanie, że sytuacja powróci do normy, jedynie potęguje ryzyko głębokiego szoku gospodarczego. Światowa gospodarka płaci gigantyczną cenę za gwałcenie ładu międzynarodowego, podczas gdy rynki pozostają w stanie szkodliwego wyparcia.

Powiązane: Iran

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki