REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Branża hotelarska i gastronomiczna hamuje inwestycje mimo sezonu

2026-07-26 06:00
publikacja
2026-07-26 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Przedsiębiorcy prowadzący działalność hotelarską, gastronomiczną i cateringową koncentrują się obecnie na utrzymaniu bieżącej działalności, kontroli kosztów i zachowaniu płynności finansowej – wskazuje badanie Europejskiego Funduszu Leasingowego. Nastroje w branży spadły poniżej progu rozwoju.

Branża hotelarska i gastronomiczna hamuje inwestycje mimo sezonu
Branża hotelarska i gastronomiczna hamuje inwestycje mimo sezonu
fot. Pressmaster / / Shutterstock

Według autorów opublikowanego we wtorek raportu tegoroczny sezon wakacyjno-urlopowy nie przełożył się na poprawę nastrojów wśród przedsiębiorców prowadzących działalność hotelarską, gastronomiczną i cateringową. W poprzednich latach trzeci kwartał był dla branży jednym z najlepszych okresów w roku dzięki zwiększonemu ruchowi turystycznemu i wyższemu popytowi na usługi gastronomiczne.

Jak podano, subindeks Barometru EFL dla sektora HoReCa spadł w III kwartale 2026 r. do 49,5 pkt. z 50,7 pkt. kwartał wcześniej. Oznacza to spadek poniżej granicy 50 pkt., wyznaczającej warunki ograniczonego rozwoju i najniższy odczyt od IV kwartału 2024 r. – wynika z badania Europejskiego Funduszu Leasingowego (EFL).

Największe pogorszenie odnotowano w obszarze inwestycji. Zwiększenie nakładów na środki trwałe w III kwartale planuje 14 proc. przedsiębiorców z sektora HoReCa, podczas gdy kwartał wcześniej deklarowało to 29 proc. badanych. Jednocześnie 38 proc. firm spodziewa się ograniczenia inwestycji, a 49 proc. zamierza utrzymać je na dotychczasowym poziomie.

Nieco lepiej kształtują się prognozy dotyczące sprzedaży oraz płynności finansowej. Wzrost sprzedaży przewiduje 18 proc. przedsiębiorców wobec 14 proc. w poprzednim kwartale. Taki sam odsetek firm oczekuje poprawy płynności finansowej, podczas gdy wcześniej było to 11 proc. Zdecydowana większość respondentów zakłada jednak stabilizację – po 83 proc. przedsiębiorców nie spodziewa się zmian zarówno w poziomie sprzedaży, jak i płynności finansowej.

Wakacje na giełdzie

Badanie wskazuje również na ograniczone zainteresowanie finansowaniem zewnętrznym. Jedynie 1 proc. przedsiębiorców przewiduje wzrost zapotrzebowania na tego typu finansowanie wobec 4 proc. kwartał wcześniej, co może świadczyć o ostrożnym podejściu firm do realizacji nowych projektów inwestycyjnych.

Eksperci EFL oceniają, że przedsiębiorcy z sektora HoReCa koncentrują się obecnie przede wszystkim na utrzymaniu bieżącej działalności, kontroli kosztów i zachowaniu płynności finansowej. Mimo oczekiwań dotyczących sezonowego wzrostu przychodów, nie przekłada się to na większą gotowość do rozwoju i realizacji nowych inwestycji.

Dla porównania, w III kwartale 2025 r. subindeks dla sektora HoReCa wynosił 53 pkt., a rok wcześniej 52,9 pkt. Wartość głównego Barometru EFL dla całego sektora MŚP w III kwartale 2026 r. ukształtowała się na poziomie 47,8 pkt., wobec 47,7 pkt. kwartał wcześniej.

Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Aktualna edycja badania odbyła się od 15 czerwca 2026 roku do 6 lipca 2026 roku. (PAP)

pif/ pad/

Źródło:PAP
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (3)

dodaj komentarz
bezkredytu88
Przez lata Tuskowcy kreowali się na specjalistów od gospodarki, ale jak przychodzi do rządzenia i realizacji obietnic wyborczych odnośnie gospodarki i podatków wychodzi na jaw że to zwykli oszuści.
Na stanowiskach sami polityczni kolesie i zero specjalistów, z sam Tusk rysuje pieski, kotki i się z nas śmieje. Od 36 lat się tak
Przez lata Tuskowcy kreowali się na specjalistów od gospodarki, ale jak przychodzi do rządzenia i realizacji obietnic wyborczych odnośnie gospodarki i podatków wychodzi na jaw że to zwykli oszuści.
Na stanowiskach sami polityczni kolesie i zero specjalistów, z sam Tusk rysuje pieski, kotki i się z nas śmieje. Od 36 lat się tak śmieje z naiwności Polaków i od 36 lat ten nierób siedzi w polityce i żyje z naszych podatków, a ludzie jak opętani wciąż chcą by rządził. Nic się w Polsce nie zmieni póki wyborcy nie zaczną myśleć.
eglantyna
Gospodarka nie jest nawet drugim najważniejszym tematem wyborczym. Ludzie się kłócą o religię, genderyzm, zmianę klimatu, sympatie etniczne, edukację, służbę zdrowia, stan dróg, ale gospodarka? Mamy najlepszy system na świecie, Tusk go zliberalizuje w interesie niemieckim, a Kaczberg ureguluje w interesie jankeskim, ukraińskim ablo Gospodarka nie jest nawet drugim najważniejszym tematem wyborczym. Ludzie się kłócą o religię, genderyzm, zmianę klimatu, sympatie etniczne, edukację, służbę zdrowia, stan dróg, ale gospodarka? Mamy najlepszy system na świecie, Tusk go zliberalizuje w interesie niemieckim, a Kaczberg ureguluje w interesie jankeskim, ukraińskim ablo izraelskim (pokorny kaczor trzy krowy wyssie).
Tymczasem polska gosodarka jest w katastrofalnym stanie: niebotyczne długi, brak produkcji, konsumpcja na kredyt, uzależnienie od Niemiec, Chin, USA, demografia leży, wszystkie wskaźniki w dół, oprócz propagandy, inflacji oraz PKB, który ze wzrostem gospodarczym niewiele ma wspólnego. Trzeba kryzysu, żeby lud się obudził, lecz nawet jak się obudzi, to łyknie, co mu telewizja podrzuci, tak jak 30 lat temu podrzuciła "pluralis i kapitalis", czyli przepis na obecną katastrofę.
Do dobrobytu potrzebne jest społeczeństwo, które rozumie rzeczywistość. Edukacja (przymusowa) Polaków musiałaby trwać dekady.

Powiązane: Gastronomia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki