Rynki wkroczyły wczoraj w bardzo intensywny tydzień pod względem gospodarczych raportów dotyczących najważniejszych gospodarek świata. Cena jednej tony miedzi, która traktowana jest jako świetny barometr gospodarki, wkroczyła w decydujacą fazę. O wystąpieniu ciekawego zjawiska na rynku czerwonego metalu wspominałem we wczorajszej analizie chińskich zagrywek (Podejrzane odczyty "Made in China").
Nie trzeba było długo czekać, aż sytuacja na miedzi stanie się bardziej przejrzysta. Podczas wczorajszej sesji, miedź na londyńskiej giełdzie podrożała o ponad 2 proc. To głównie zasługa dobrego odczytu indeksu ISM dla amerykańskiego przemysłu, który zadecydował o zielonym zakończeniu sesji w Europie i na Wall Street. Można dojść do wniosku, że kurs miedzi, który od dwóch miesięcy poruszał się w zawężającym się korytarzu na kształt trójkąta, wybił się wczoraj "górą" wskazując na kontynuację ruchu w tym kierunku.
Źródło: Bankier.pl, Kurs miedzi na przestrzeni 3 miesięcy, Londyn
Dziś o godzinie 9:16 na rynku kasowym w Londynie, za jedną tonę czerwonego metalu płacono 8 678$, czyli 0,67 proc. więcej niż wczoraj. Ważnym odczytem dla rynku miedzi będzie finalny wynik dynamiki PKB dla całej Strefy Euro w IV kwartale ubiegłego roku (11:00) oraz szereg odczytów poziomu zamówień w Stanach Zjednoczonych (16:00).
Obserwacja rynku miedzi jest ważna z punktu widzenia akcjonariuszy polskiego giganta KGHM Polska Miedź. Jedna akcja spółki kosztowała dziś na otwarciu 145,90 złotych, a pół godziny później walory drożały o 0,20 proc. kosztując 146,80 złotych.
Krzysztof Gołdy
Bankier.pl


































































