Czwartkowy poranek nie przyniósł większych zmian na rynku złotego. Kurs euro stabilizuje się poniżej 4,45 zł. Natomiast notowania dolara amerykańskiego pogłębiają przeszło dwuletnie minima.


Od tygodnia kurs euro porusza się w przedziale 4,41-4,46 zł po tym, jak wcześniej wyłamał się dołem z listopadowej konsolidacji. W ten sposób polskiej walucie udało się powrócić do poziomu z września, czy sprzed powrotu do polityki „pełzającego lockdownu”.
W czwartek o 11:02 kurs euro kształtował się na poziomie 4,4352 zł, a więc bez istotnych zmian względem środowego wieczoru.
Coraz słabszy jest za to dolar amerykański. Trendu deprecjacji „zielonego” nie zatrzymała decyzja Rezerwy Federalnej, która bezterminowo utrzymała program skupu obligacji (QE) i zasugerowała pozostawienie zerowych stóp procentowych w zasadzie do końca 2023 roku.
W rezultacie kurs EUR/USD przekroczył linię 1,22 i znalazł się najwyżej od kwietnia 2018 roku. Na polskim rynku skutkowało to zejściem notowań dolara do 3,6278 zł, a więc do najniższych poziomów od ponad dwóch lat.

Większego wpływu na notowania franka szwajcarskiego nie miała decyzja Banku Centralnego Szwajcarii, który zgodnie z oczekiwaniami utrzymał skrajnie ekspansywną politykę monetarną. W czwartek rano frank kosztował 4,1103 zł. Funt brytyjski wyceniany był na 4,9258 zł, czyli o 2,5 grosza wyżej niż dzień wcześniej.
KK


























































