REKLAMA

Kuczyński: TSUEdowny czwartek nie pogrążył banków

2019-10-04 10:30
publikacja
2019-10-04 10:30
fot. Marek Wiśniewski / Puls Biznesu

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w sprawie kredytów walutowych otwiera nowy rozdział w sadze frankowców.

Trybunał umył ręce w tej sprawie, cedując decyzje na polski wymiar sprawiedliwości, ale wskazując jednak, że polskie sądy nie powinny zastępować klauzul niedozwolonych w umowach innymi zapisami, lecz po prostu je usuwać bądź anulować całe umowy. To rozstrzygnięcie wyjątkowo korzystne dla klientów banków.

O rynkowych konsekwencjach tych decyzji porozmawiamy w podsumowaniu tygodnia na rynkach z Piotrem Kuczyńskim, analitykiem rynków finansowych.

Komentarze banków:

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (10)

dodaj komentarz
xxpp
Ja w takim razie pozwę państwo.
za to, ze dyskryminuje mądrych i odpowiedzialnych, którzy nie brali debilnych kredytów i dostali po dupie kredytami złotówkowymi
albo w ten sposób, że nie kupili mieszkania., bo nei mieli szans z płacącymi każdą sumę frankowiczami.
_spire
Jednym słowem taki wyrok TSUE niewiele wnosi, może jedynie to że po stwierdzeniu "niedozwolonych" klauzul klient może zadecydować o ważności umowy, niewiele to zmienia w całej sytuacji ...
zenet
A więc po co był ten wyrok jesli nadal nic nie wiadomo. TSUE podobno dba o demokrację ale z tego wynika że jest to naganiacz dla kancelarii adwokackich. Oni po prostu oleli sprawe " a żryjcie sie dalej między sobą"
marianpazdzioch
Nikt nic nie wie, nawet po tym wyroku. Dominuje podejście "zobaczymy..." Śmieszne. Bardak typowy dla tego kraju. Na dodatek, jeśli to jest nielegalne, to gdzie kary? Przecież z systemu bankowego wyparują dziesiątki miliardów.
jacek-19
Upadek umowy prowadziłby do niekorzystnych skutków dla obu stron umowy. Bankowi przysługiwałoby nie tylko roszczenie o zwrot wypłaconego kapitału. Świadczenie spełnione przez bank w umowie kredytu ma dwojaki charakter - z jednej strony bank ma obowiązek udostępnienia kredytobiorcy określonej kwoty środków pieniężnych, Upadek umowy prowadziłby do niekorzystnych skutków dla obu stron umowy. Bankowi przysługiwałoby nie tylko roszczenie o zwrot wypłaconego kapitału. Świadczenie spełnione przez bank w umowie kredytu ma dwojaki charakter - z jednej strony bank ma obowiązek udostępnienia kredytobiorcy określonej kwoty środków pieniężnych, z drugiej natomiast - spełnia świadczenie polegające na zaniechaniu żądania zwrotu kwoty kredytu przed nadejściem terminu ustalonego w umowie. Przez ten czas kredytobiorca może korzystać z oddanego mu kapitału. To drugie świadczenie również ma swoją wartość, które bank może domagać się zwrotu na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu. W przypadku unieważnienia umowy roszczenie banku - wbrew oczekiwaniom konsumentów - mogłoby istotnie przewyższyć stan zobowiązań, który istniałby przy utrzymaniu umowy w mocy. Dodatkową dolegliwością dla konsumenta w takim przypadku byłby znaczny stan niepewność prawnej i pozostawania w sporze sądowym przez kolejne miesiące - napisał ZBP.
Kij ma dwa konce !
panwitek
Widać, że banki będą się kierować filozofią matki Pawlaka z "Samych Swoich", ktróra przez jego wyjazdem do sądu wręczyła mu granat mówiąc: .."sądy sądami a racja ma być po naszej stronie" .....
cowabunga
"polskie sądy nie powinny zastępować klauzul niedozwolonych w umowach innymi zapisami, lecz po prostu je usuwać bądź anulować całe umowy"
Innymi słowy wszyscy którzy mieli abuzywne klauzule w swoich umowach kredytowych mogą iść do sądu i jeśli nadpłacali na tyle dużo przez te lata, że wyjdzie więcej
"polskie sądy nie powinny zastępować klauzul niedozwolonych w umowach innymi zapisami, lecz po prostu je usuwać bądź anulować całe umowy"
Innymi słowy wszyscy którzy mieli abuzywne klauzule w swoich umowach kredytowych mogą iść do sądu i jeśli nadpłacali na tyle dużo przez te lata, że wyjdzie więcej niż dostali od banku złotówek ( przeliczanych z Franka po 2PLN/1CHF) to mogą :
- anulować umowę frankową po kursie z momentu zaciągania - czyli "uwolnić się od franka i kredytu"
- dostać zwrot nadpłaty PLN ( rat które wpłacali przez te wszystkie ..naście lat) ponad to co bank im wypłacił w momencie zaciągania kredytu
Każde z rostrzygnięć ma być korzystne dla kredytobiorcy i to on powinien się zgodzić na taki wariant czy inny...

to proste jak budowa cepa, ale widać forum lobbystów bankowych twierdzi inaczej . Problemy banków to dopiero się zaczną niebawem jak pozwy wpłyną...
sarad
Polska to dziwny kraj zwłaszcza w sprawach sądownictwa.
modulometer
Jak mogą wybrać kredyt po kursie zaciągnięcia skoro dostali np 400tys PLN indeksowane do franka? Indeksowanie jest klauzulą abuzywną więc jeśli twierdzisz że mogą sobie wybrać uwolnienie od franka to dalej obowiązuje 400tys i tyle muszą zapłacić bankowi i kur franka nie ma tu znaczenia. Moim zdaniem wycofanie klauzul Jak mogą wybrać kredyt po kursie zaciągnięcia skoro dostali np 400tys PLN indeksowane do franka? Indeksowanie jest klauzulą abuzywną więc jeśli twierdzisz że mogą sobie wybrać uwolnienie od franka to dalej obowiązuje 400tys i tyle muszą zapłacić bankowi i kur franka nie ma tu znaczenia. Moim zdaniem wycofanie klauzul i zastępowanie ich nie jest możliwe . Możliwe jest ich zerwanie. wtedy kredytobiorca od ręki zwraca niedopłatę do 400tys lub dostaje od banku od reki nadpłatę nad 400tys.
To nie jest proste jak budowa cepa . lepiej się zastanowić czy warto iść z tym do sądu . A przede wszystkim czy jest szansa na wygraną bo nie wszystkie umowy mają te klauzule.
cowabunga odpowiada modulometer
napisałeś dokładnie to co ja, tylko ja to pisałeł dla scenariusza 1CHF=2PLN i pożyczki 200K PLN. Przeczytaj dokładnie mój post. Jesli ktoś nadpłacił ponad kwotę PLN w MOMENCIE ZACIĄGNIĘCIA KREDYTU przez te lata, to dostanie zwrot w momencie anulowania umowy

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki