REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kredytobiorcy przynoszą do banków coraz wyższy wkład własny

2016-11-01 06:00
publikacja
2016-11-01 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Systematycznie rosnący, wymagany przez banki wkład własny kredytów hipotecznych podziałał motywująco na Polaków kupujących mieszkania. Wysokość wkładu sukcesywnie rośnie, choć nadal najczęściej staramy się o kredyt, wykładając z własnej kieszeni mniej niż 20 proc. wartości nieruchomości.

fot. Andrzej Rybczyński /

Przypomnijmy – wysokość minimalnego wkładu własnego rośnie sukcesywnie co roku na mocy tzw. rekomendacji S Komisji Nadzoru Finansowego. W przyszłym roku minimalny wkład wyniesie 20 proc. wartości mieszkania. Co prawda banki nadal dadzą możliwość wyłożenia tylko 10 proc. wkładu, ale pod warunkiem przedstawienia dodatkowych zabezpieczeń. W grę wchodzi  tzw. ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. Inne rozwiązanie to zabezpieczenie w postaci blokady środków na rachunku bankowym albo zastaw na papierach wartościowych Skarbu Państwa lub NBP. 

Wakacje na giełdzie

Mimo to najwyraźniej Polacy wzięli sobie do serca ostrzeżenia o rosnącym wkładzie, a być może jest to dowód większej świadomości finansowej obywateli, czyli po prostu chęci uzyskania jak najtańszego i najbezpieczniejszego kredytu – a tak się właśnie dzieje, im wyższy jest wkład własny.

Zadłużenie po polsku

Nadal największy odsetek przyznanych kredytów to te ze wskaźnikiem LtV większym lub równym 80 proc., a więc z wkładem na poziomie 20 proc. lub mniejszym – tłumaczą eksperci z portalu TargiMieszkaniowe.net. Z ostatniego raportu Amron Sarfin (za II kw. 2016) wynika, że w badanym okresie w całym portfelu udzielonych kredytów, tych z najniższym wkładem było nieco ponad 42 proc.

36 proc. kredytów stanowiły te, gdzie kredytobiorca z własnej kieszeni wykładał od 20 do 50 proc. wartości mieszkania, tylko niecałe 7 proc. miało wkład na poziomie od 50 do 70 proc. Natomiast nieco ponad 13 proc. to nieruchomości kupowane praktycznie za gotówkę – z wkładem własnym powyżej 70 proc.

Choć oczywiście w całej puli zdecydowanie dominują kredyty z najniższym udziałem środków własnych kupującego, to jednak ich odsetek sukcesywnie maleje. W stosunku do wcześniejszego kwartału spadł o blisko 5 punktów procentowych, podobny wynik mamy w porównaniu rok do roku, natomiast w dłuższej perspektywie widać wyraźny spadek. Przykładowo: w II kw. 2012 r. odsetek kredytów z LtV powyżej 80 proc. wynosił połowę wszystkich udzielonych.

Więcej za gotówkę

Równolegle widać inne zjawisko – tzn. sukcesywny wzrost udziału kredytów z minimalnym wkładem. Jeszcze cztery lata temu tych w wysokości do 30 proc. wartości mieszkania było zaledwie nieco ponad 4 proc. Przez ten czas ich odsetek wzrósł ponad dwukrotnie.

To oczywiście zupełnie zrozumiałe, biorąc pod uwagę trendy rynkowe. Od około 2 lat rosnącą popularnością inwestycyjną cieszą się mieszkania pod wynajem. Te dają wyższe stopy zwrotu niż obligacje państwowe czy lokaty. Inwestorzy korzystają ze stabilnych i stosunkowo niskich cen nieruchomości. Spora część z nich decyduje się wycofać środki z mało rentownych instrumentów, właśnie po to, by zainwestować na rynku mieszkaniowym.

Ile na wkład własny?

Minimalny przyszłoroczny wkład, bez konieczności przedstawiania dodatkowych zabezpieczeń, będzie oznaczał konieczność dysponowania środkami na przeciętym poziomie 61 850 zł, by móc starać się o kredyt na 50–metrowe nowe mieszkanie w Gdańsku.

W Warszawie, przy obecnych cenach (wg NBP – 7583 zł/mkw.) minimalny wkład wyniesie ponad 75 tys. zł. W Krakowie będzie to ponad 63 tys. zł, we Wrocławiu i Poznaniu – 62 tysiące zł. Spośród największych miast w najkorzystniejszej sytuacji będą mieszkańcy Łodzi. Tutaj, by myśleć o zakupie na kredyt własnych 50 metrów, przy obecnych cenach, trzeba by było dysponować gotówką rzędu 46 tysięcy złotych.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Jest porozumienie w rodzinie i biznesach Zygmunta Solorza. Czy miliarder wróci do spółek?
Tematy

Komentarze (33)

dodaj komentarz
~ktos
NBP srednia cene metra kwadratowego w stolicy to ma chyba zprzed kilku lat , za 7500 za m2 to mozna kupic cos ale na przedmiesciach,
~niepelnosprawny_org
jedna zasada na zawsze: nigdy, ale to nigdy, nie trzymaj 100% swoich pieniędzy w banku, szczególnie teraz, przynajmniej kilka tysiecy w domu lub przynajmniej na wydatki biezace 2-4 tygodni naprzód...
~j23
Franki sami wpędzają się w pułapkę kredytową
~Annnna
Tarot, jakieś źródło??
~TakSobieMyślę
Będąc kredytobiorcą 3 kredytów hipotecznych największe ryzyko widzę w gwałtownym wzroście wibor. Przy wzroście wibor o 10 pp, zacząłbym tracić płynność. Niemniej mam również świadomość, że zanim ja odczułbym problem, to wcześniej Polska utraciłaby płynność (koszt obsługi długu wzrósłby o jakieś 100 mld zł), inni kredytobiorcy mieliby Będąc kredytobiorcą 3 kredytów hipotecznych największe ryzyko widzę w gwałtownym wzroście wibor. Przy wzroście wibor o 10 pp, zacząłbym tracić płynność. Niemniej mam również świadomość, że zanim ja odczułbym problem, to wcześniej Polska utraciłaby płynność (koszt obsługi długu wzrósłby o jakieś 100 mld zł), inni kredytobiorcy mieliby wcześniej problemy, a w razie czego można liczyć na jakąś interwencję rządu...
~hub12121
Będziesz mial taką interwencję rządu tak jak w przypadku kredytów PLN denominowanych do CHF - czyli żadną.

~Robert
Może i lepiej mieszkać we własnym mieszkaniu ,domu,ale kłopot w tym ,że w Polsce żeby zamieszkać we własnym mieszkaniu trzeba zaciągnąć kredyt w banku na 35 lat ,teraz chyba już są kredyty maksymalnie na 25 lat,no i sobie spłacaj taki kredyt przez pół życia ,nie każdy ma bogatych rodziców ,krewnych ,którzy pomogą w kupie mieszkania Może i lepiej mieszkać we własnym mieszkaniu ,domu,ale kłopot w tym ,że w Polsce żeby zamieszkać we własnym mieszkaniu trzeba zaciągnąć kredyt w banku na 35 lat ,teraz chyba już są kredyty maksymalnie na 25 lat,no i sobie spłacaj taki kredyt przez pół życia ,nie każdy ma bogatych rodziców ,krewnych ,którzy pomogą w kupie mieszkania za gotówkę,nie każdy ma też zdrowie żeby np w Anglii,Irlandii czy w Niemczech pracować jak wół i dajmy na to ,że za 5--10 lat uzbierać sobie na mieszkanie za gotówkę w Polsce,inna opcja-mieszkanie z rodzicami ,ale czy nie lepiej wynająć sobie skromne mieszkanie i mieszkać samemu albo z partnerką,dziewczyną ,żoną-warunek -trzeba mieć pracę ,stałe dochody
~Fred
To nie ma kredytow hipotecznych na np 5 lat? Chce kupic mieszkanie na wynajem za rok i bede potrzebowal ze 100tys kredytu. Pasuje mi to wziac na 5 lat. Nie chodzilem jeszcze po bankach wiec nie wiedzialem ze najkrotszy to 25 lat. Jak to mozliwe na wolnym rynku?
~ivonn odpowiada ~Fred
Są ale zdajesz sobie chyba sprawę, że rata jest wtedy kilkukrotnie wyższa. Nie każdego stać biorąc kredyt hipoteczny spłacać kilka tysięcy miesięcznie.
~MichalBuze odpowiada ~Fred
Udzielajac kredytu na 5 lat bank nie zarobily oferujac Tobie 1,5% marzy. 100 tys na 5 lat to kredyt konsumencki.

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki