Dodatkowi współkredytobiorcy mogą być „dopalaczem”, gdy brakuje zdolności kredytowej. Nie zawsze jednak taka forma wsparcia dzieci okaże się optymalnym rozwiązaniem. Przed pochopnym zaangażowaniem przestrzega ekspert Expander Advisors.


Największe wyzwania czekają nas nierzadko wtedy, kiedy możliwości są bardzo skromne. Przykładem może być finansowy cykl życia gospodarstwa domowego. Usamodzielnienie się, zakup pierwszego mieszkania, narodziny dzieci i związane z nimi wydatki zbiegają się w czasie z okresem, kiedy nasze dochody są jeszcze niewielkie, a kariera zawodowa dopiero zaczyna się rozpędzać.
Nieocenionym wsparciem okazać się może wówczas pomoc ze strony najbliższych. Mogłoby się wydawać, że w przypadku starania o kredyt hipoteczny dołączenie osób o stabilnej sytuacji dochodowej jako dłużników pozwoli na zwiększenie szansy na otrzymanie finansowania. Zaciągnięcie kredytu wspólnie z rodzicami może mieć jednak pewne skutki uboczne.
Przeczytaj także
Rata może przytłoczyć
– Znacząco wzrosły ceny mieszkań. Pojawiły się też podwyżki stóp procentowych, które ograniczają zdolność kredytową. Klienci coraz częściej rozważają więc dołączenie rodziców jako współkredytobiorców. W ten sposób mogą bowiem uzyskać kredyt, który wystarczy na zakup wymarzonego mieszkania. Im wyższy jest bowiem łączny dochód kredytobiorców, tym wyższa może być dostępna kwota kredytu – wskazuje Jacek Pikor, Zastępca Dyrektora Oddziału, Ekspert Finansowy Prestige w Expander Advisors.
– Niestety w wielu przypadkach to rozwiązanie nie jest jednak w stanie pomóc. Problemem najczęściej jest wiek najstarszego kredytobiorcy, który ogranicza czas, na jaki bank przyzna kredyt. Im rodzic jest starszy, tym okres kredytowania może być krótszy, a to podwyższa ratę. Dla przykładu rata kredytu na kwotę 300 000 zł na 25 lat wyniesie ok. 1700 zł. Jeśli jednak wiek najstarszego kredytobiorcy pozwoli na uzyskanie kredytu tylko na 15 lat, to rata takiego samego kredytu wyniesie ok. 2300 zł. Taka rata może okazać się nie do udźwignięcia dla kredytobiorców – przestrzega Jacek Pikor z Expandera.

Przeczytaj także
– W wielu przypadkach zamiast dołączać rodziców wystarczy znaleźć bank, który korzystnie liczy zdolność kredytową dla danego typu kredytobiorcy. Takie porównanie można oczywiście zrobić samodzielnie lub z pomocą eksperta finansowego. Najlepiej też nie przesadzać z kwotą kredytu, gdyż stopy procentowe zapewne jeszcze wzrosną, a wraz z nimi raty kredytów – radzi ekspert.
Współkredytobiorcy muszą spełnić wymagania
Warto przypomnieć, że współkredytobiorcy okażą się wsparciem tylko, jeśli spełniają wymagania banku. Muszą legitymować się odpowiednią zdolnością kredytową i dobrą historią spłat wcześniejszych zobowiązań.
Przeczytaj także
Banki znacząco różnią się podejściem do objęcia jedną umową większej liczby gospodarstw domowych. W większości instytucji maksymalna liczba współkredytobiorców razem zaciągających kredyt hipoteczny wynosi 4. W niektórych bankach można jednak liczyć na wyższy limit lub indywidualne podejście.

































































