Iran uzależnił pełne otwarcie cieśniny Ormuz od spełnienia przez USA szeregu warunków, m.in. zakończenia blokady irańskich portów. Domaga się też wycofania sił USA z regionu i wypłaty odszkodowań wojennych. Jednocześnie Teheran poinformował o postępach rozmów z Omanem w sprawie żeglugi.


Agencja AP przytoczyła w sobotę wypowiedź sekretarza irańskiej Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Mohammada Baghera Zolghadra, który oświadczył, że cieśnina Ormuz nie zostanie otwarta dopóki USA „nie skorygują swojego postępowania”.
Waszyngton ma m.in. zrezygnować z gróźb wobec Iranu, trwale zakończyć wojnę z nim i jego sojusznikami, znieść blokadę irańskich portów i sankcje, wycofać swoje siły z regionu, bezwarunkowo odmrozić irańskie aktywa oraz „w pełni zrekompensować” szkody wojenne.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oświadczył w niedzielę, że Iran utrzyma blokadę cieśniny Ormuz dopóki USA nie zaakceptują wszystkich warunków postawionych przez Teheran - przekazała irańska telewizja państwowa, cytowana przez agencję AFP.
„Nasza obecna strategia polega na utrzymaniu blokady tej cieśniny do momentu, kiedy wróg nie spełni wszystkich naszych warunków” - przekazał rzecznik IRGC Hossein Mohebi. Dodał, że Ormuz jest „dla nas polem bitwy, a nie tylko drogą morską”.
AP przypomina, że zgodnie z czerwcowym porozumieniem tymczasowym harmonogram znoszenia sankcji i kwestia odszkodowań mają być elementami układu końcowego. 60-dniowy okres przewidziany na jego wynegocjowanie upływa za nieco ponad tydzień, ale może zostać przedłużony.Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi powiedział w sobotę, że rozmowy z Omanem są bliskie porozumienia w sprawie zasad żeglugi, „w szczególności wyznaczenia trasy tranzytowej”. Cytowany przez CBS News zastrzegł jednak: „nie jest to oznaka ponownego otwarcia cieśniny Ormuz”. Oman ocenił, że negocjacje przebiegają w „pozytywnej i konstruktywnej atmosferze”.
W sobotę Zjednoczone Emiraty Arabskie oskarżyły Iran o zaatakowanie rakietą w cieśninie statku należącego do ADNOC, państwowego koncernu naftowo-gazowego Abu Zabi. Według amerykańskich mediów nie było ofiar.

ADNOC podał, że od rozpoczęcia w lutym wojny USA i Izraela z Iranem rakiety i drony zaatakowały w cieśninie ponad tuzin jego jednostek; zginął jeden członek załogi, a 20 zostało rannych.
Cieśnina Ormuz jest jednym z najważniejszych szlaków transportu ropy naftowej i gazu na świecie. Od wybuchu wojny ruch statków jest tam znacznie ograniczony.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ jm/































































