Osoby, które zainwestowały wszystkie swoje oszczędności w lokaty oferowane przez Amber Gold, z miesiąca na miesiąc tracą nadzieję na odzyskanie pieniędzy. Część z nich postanawia skorzystać z każdej możliwości, gdy tylko ktoś zapewnia ich, że mogą odzyskać swoje środki.

Źródło: materiały dla mediów
Latem 2012 roku członkowie zarządu Amber Gold ogłaszają likwidację spółki. Przed oddziałami w całym kraju gromadzą się klienci, którzy nie mogą odzyskać zainwestowanych środków. Jednocześnie zaczynają zgłaszać do prokuratury swoje roszczenia. Wielu z nich nie wierzy jednak, że prokuraturze uda się odzyskać ich pieniądze, postanawiają więc skorzystać z innych możliwości.
Zobacz także
W mediach pokazuje się wówczas prawnik Piotr Sielicki, który zbiera osoby poszkodowane przez Amber Gold w celu złożenia pozwu zbiorowego przeciwko spółce. Jak sam pisze na swoim blogu, sprawa przekroczyła jednak jego możliwości organizacyjne, dlatego wybrał kancelarię Chałas i Wspólnicy jako tę, która w imieniu klientów poprowadzi sprawę.

Pozew na pozwem
Pierwszym pozwem, jaki składa kancelaria Chałas i Wspólnicy do gdańskiego sądu, jest pozew zbiorowy przeciwko spółce Amber Gold. Do pozwu, według wypowiedzi kancelarii, miało przystąpić około 1000 osób. Każdy z przystępujących musiał zapłacić m.in. wynagrodzenie dla kancelarii (od 1 tys. zł wzwyż - jak informują nas klienci), a także kwotę z tytułu opłaty sądowej stanowiącą 2% wartości roszczenia klienta.
![]() | » W rok po aferze z Amber Gold |
I tak też się dzieje, 20 września sąd ogłasza upadłość likwidacyjną Amber Gold. W tym momencie pozew przeciwko spółce stracił rację bytu. Kancelaria Chałas i Wspólnicy informuje, że zamierza złożyć nowy pozew, tym razem przeciwko członkom zarządu spółki, i że nie pobierze za to od klientów dodatkowych pieniędzy. Część klientów kancelarii postanowiła jednak nie przystępować do drugiego pozwu, bojąc się m.in. konieczności ponoszenia kolejnych opłat.
10 października 2012 roku kancelaria złożyła pozew przeciwko członkom zarządu. - Wraz z pozwem został złożony wniosek o zabezpieczenie powództwa, obejmujący możliwe do ustalenia składniki majątkowe członków zarządu Amber Gold. Składniki takie zostały zidentyfikowane przez Kancelarię m.in. w oparciu o podjętą współpracę z wiodącą agencją detektywistyczną – podała wówczas kancelaria w komunikacie prasowym. Sąd Okręgowy w Gdańsku zwraca jednak pozew kancelarii, na co ta składa zażalenie, do którego 25 kwietnia 2013 roku przychyla się Sąd Apelacyjny.
Innym krokiem kancelarii był wniosek o zabezpieczenie roszczeń na majątku parabanku, jednak został on odrzucony przez Sąd Okręgowy w Gdańsku.
„Kancelaria nie traktuje nas poważnie”
Do naszej redakcji zgłosiły się osoby, które przystąpiły do omawianych pozwów grupowych. Skarżą się, że mają utrudniony kontakt z kancelarią i że żaden prawnik zajmujący się pierwotnie ich sprawą i z którymi podpisywali umowy nie chce z nimi rozmawiać. Poprosili kancelarię o sprawozdanie z podjętych działań oraz przedstawienie rozliczeń finansowych, na co poszły ich pieniądze, jednak nadal nie otrzymali konkretnych odpowiedzi.
![]() | » Spowiedź kierowników z Amber Gold |
Na prośbę czytelników my także skontaktowaliśmy się z kancelarią Chałas i Wspólnicy. Otrzymaliśmy tylko suchą odpowiedź: „Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy informuje, że na skutek zgłoszenia się Reprezentanta Grupy, w dniu 31 sierpnia 2012 roku złożyła pozew przeciwko spółce Amber Gold. Kolejny pozew został złożony w dniu 10 października 2012 roku przeciwko członkom zarządu. Ze względu na toczące się postępowanie, a także mając na uwadze interes poszkodowanych, jak również klauzule poufności oraz tajemnicę zawodową, w obecnej chwili nie jesteśmy upoważnieni do przekazania bardziej szczegółowych informacji”.
Klienci kancelarii nie wykluczają więc złożenia skargi na jej działanie, jeżeli nadal będzie ona unikała z nimi kontaktu.
Ci, którzy nie zdecydowali się na pozew
Wszyscy poszkodowani przez Amber Gold mają możliwość bezpłatnego zgłoszenia swojej wierzytelności do syndyka masy upadłości, który ostatecznie przygotuje pełną listę wierzycieli (ma być gotowa w I połowie 2015 roku). Według danych, jakie podał Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ, swoje roszczenia zgłosiło już ponad 12,5 tys. osób na kwotę około 600 mln zł.
Należy przy tym wspomnieć, że upadłość likwidacyjna daje pierwszeństwo zaspokojenia wierzytelności przez Skarb Państwa oraz syndyka co do jego wynagrodzenia, które może się kształtować na poziomie 3% wartości majątku spółki. Zatem z odzyskanych pieniędzy z Amber Gold najpierw zostaną pokryte koszty postępowania upadłościowego (w tym wynagrodzenie syndyka), następnie zobowiązania upadłej spółki wobec pracowników oraz zobowiązania wobec ZUS-u i skarbówki. Dopiero na samym końcu zaspokojeniu podlegają poszkodowani klienci spółki Amber Gold.
Zapłacili podwójnie, ale nic z tego nie mają
Pojawia się więc pytanie, czy pozew przeciwko członkom zarządu daje poszkodowanym przez AG coś więcej, niż gdyby tylko poprzestali na bezpłatnym zgłoszeniu swojej wierzytelności do syndyka? Czy jeżeli syndykowi nie wystarczy pieniędzy z majątku spółki na pokrycie wierzytelności spółki (a to jest bardzo prawdopodobne), to czy będzie mógł zaspokoić się z majątku osobistego członków zarządu? Czy jednak pierwszeństwo do tego majątku będą miały osoby z pozwu zbiorowego?
| » Jestem klientem Amber Gold i wstydzę się tego |
Jednocześnie podkreśla, że wierzyciele spółki, w naszym przypadku klienci Amber Gold, także mogą wystąpić przeciwko członkom zarządu, jednakże z innej niż syndyk podstawy prawnej. Zgodnie bowiem z kodeksem spółek handlowych, jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania.
W powyższym przypadku jednak, zanim którykolwiek z wierzycieli spółki będzie mógł zaspokoić się z majątku osobistego członków zarządu, musi posiadać dowód bezskuteczności egzekucji z majątku spółki. Na gruncie postępowania upadłościowego dowodem bezskuteczności egzekucji może być postanowienie o umorzeniu postępowania upadłościowego z tego powodu, że majątek dłużnika nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania, a zatem co do zasady zaspokojenie się z majątku osobistego członków zarządu nie będzie możliwe, zanim nie zakończy się procedura upadłościowa spółki.
- Wystąpienie z powództwem zarówno przez syndyka, jak i wierzycieli upadłego spowoduje wszczęcie dwóch odrębnych postępowań sądowych, opartych na dwóch odrębnych podstawach prawnych, i ewentualne uzyskanie dwóch odrębnych tytułów wykonawczych, uprawniających do egzekucji z majątku tego samego podmiotu. Zarówno syndyk, jak i wierzyciele, którzy uzyskali tytuł wykonawczy, będą podlegali zaspokojeniu w tej samej kategorii – dodaje nasz ekspert.
A to oznacza, że zarówno poszkodowani przez Amber Gold, którzy zgłosili swoje wierzytelności do syndyka, jak i poszkodowani biorący udział w pozwie grupowym, którzy wytoczyli również powództwo przeciwko członkom zarządu spółki, będą mieli takie same prawo do zaspokojenia się z majątku osobistego członków zarządu, o ile taki zostanie zidentyfikowany. Z tą tylko różnicą, że ci drudzy są biedniejsi o koszty związane z wynagrodzeniem kancelarii i postępowania sądowego i ryzykują, iż tytuł wykonawczy przeciwko członkom zarządu uzyskają później niż syndyk, a zatem także później przystąpią do postępowania egzekucyjnego.
Czynności syndyka dotyczące masy upadłości są dokonywane na rachunek upadłego, lecz we własnym imieniu tego podmiotu. Masa upadłości aż do jej likwidacji stanowi bowiem własność upadłego, a ogłoszenie upadłości nie pozbawia upadłego tego prawa. Jeżeli ogłoszono upadłość obejmującą likwidację majątku upadłego, postępowania sądowe mogą być co prawda wszczęte i dalej prowadzone jedynie przez syndyka lub przeciwko niemu (art. 144 ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 Prawo upadłościowe i naprawcze, dalej „p.u.n”). Przepis ten odnosi się jednak wyłącznie do postępowań dotyczących masy upadłości, przez którą zrozumie się majątek należący do upadłego w dniu ogłoszenia upadłości oraz nabyty przez upadłego w toku postępowania upadłościowego. czytaj dalej
|
Redakcja Bankier.pl na bieżąco przygląda się sprawie Amber Gold. Czekamy na wszelkie informacje zarówno od klientów, jak i pracowników Amber Gold.
Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl















Komentarza eksperckiego dotyczącego sprawy Amber Gold udzieliła Ewelina Solipiwko, radca prawny w Kancelarii prawnej Krause Legal w Warszawie















































