REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pracownicy Dino bez świadczeń socjalnych. Związkowcy biją na alarm

2025-11-26 09:34
publikacja
2025-11-26 09:34
Dodaj Bankier.pl w Google

Osoby zatrudnione w sieci handlowej Dino Polska mogą być pozbawione świadczeń socjalnych, do których, zgodnie z przepisami, mają prawo. OPZZ Konfederacja Pracy alarmuje, że firma nie wypłaca żadnych świadczeń z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, mimo że zatrudnia dziesiątki tysięcy osób w całym kraju – podał serwis Wiadomościhandlowe.pl.

Pracownicy Dino bez świadczeń socjalnych. Związkowcy biją na alarm
Pracownicy Dino bez świadczeń socjalnych. Związkowcy biją na alarm
fot. Katarzyna Waś-Smarczewska / / Bankier.pl

Z analizy dokumentów, które trafiły do OPZZ Konfederacji Pracy wynika jednoznacznie, że pracownicy Dino nie korzystają z żadnych świadczeń socjalnych. Organizacja, działająca także m.in. w Kauflandzie, Biedronce, ALDI i Rossmannie, podkreśla, że takie praktyki są sprzeczne z obowiązującym prawem pracy.

W piśmie skierowanym do zarządu Dino związkowcy wskazali, że chcą pilnie omówić funkcjonowanie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych w sieci, warunki pracy oraz organizację funkcjonowania firmy.

Załoga bez dopłat do wypoczynku i zapomóg

Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych to system wsparcia dla pracowników, ich rodzin i osób znajdujących się w trudniejszej sytuacji życiowej. Obowiązek jego utworzenia spoczywa na każdej firmie zatrudniającej co najmniej 50 pracowników.

Z funduszu mogą być finansowane m.in.:

Wakacje na giełdzie
  • dopłaty do wypoczynku („wczasy pod gruszą”),
  • zapomogi losowe i zdrowotne,
  • pożyczki mieszkaniowe,
  • dofinansowanie kultury, sportu i zajęć dla dzieci,
  • świadczenia okolicznościowe, np. paczki świąteczne.

Ogromne zyski i brak troski o pracowników?

Dino Polska to jedna z najszybciej rozwijających się sieci handlowych w Europie. Według agencji Bloomberg jej właściciel, Tomasz Biernacki, znalazł się w rankingu 500 najbogatszych ludzi świata, z majątkiem szacowanym na 7,3 mld dolarów.

OPZZ Konfederacja Pracy zwraca uwagę na rażący kontrast między ogromnymi zyskami spółki a brakiem podstawowych świadczeń dla załogi. Związek ocenia tę sytuację jako „głęboko niepokojącą” i sprzeczną z zasadami społecznej odpowiedzialności biznesu, wskazując, że może ona stanowić naruszenie przepisów ustawy o ZFŚS.

Poważne konsekwencje zaniedbań

Związkowcy zapowiadają, że w przypadku braku reakcji zarządu są gotowi podjąć działania formalne m.in. zawiadomić o nieprawidłowościach odpowiednie instytucje i organy kontrolne.

Jeśli zarzuty się potwierdzą, sieć Dino Polska może zostać objęta kontrolą Państwowej Inspekcji Pracy, a także zobowiązana do wypłaty zaległych świadczeń.

KW

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rodzinne urodziny Zygmunta Solorza we Florencji. Czy to zwiastun końca sporu o sukcesję?
Tematy

Komentarze (19)

dodaj komentarz
bha
Te rosnące na + nie małe Zyski dla firmy to przecież wytwarzają wszyscy pracownicy i z księżyca same one nie tworzą się od lat!!!.Brak na to niestety więcej słów.
marianpazdzioch
Polskie czyli do dudy.
bha
Jak to??? nie ma kasy na świadczenia socjalne dla pracowników? przecież podobno ostatnio po dawano w mediach o Dobrych wynikach finansowych firmy poonoć Przychody grupy wyniosły ponad 8,5 mld zł, co oznacza wzrost o 19 proc. rdr.Do tego w całym pierwszym półroczu przychody grupy Dino ponoć wyniosły blisko 16 mld zł i były o 14,8 Jak to??? nie ma kasy na świadczenia socjalne dla pracowników? przecież podobno ostatnio po dawano w mediach o Dobrych wynikach finansowych firmy poonoć Przychody grupy wyniosły ponad 8,5 mld zł, co oznacza wzrost o 19 proc. rdr.Do tego w całym pierwszym półroczu przychody grupy Dino ponoć wyniosły blisko 16 mld zł i były o 14,8 proc!!!.Dziwne to wszystko jest bardziej dla mnie.
enthe
Ludzie nie dostają należnych im świadczeń, a właściciel tego przybytku rozbija się Ferrari po pijaku. Ot, biznes po polsku.
enthe
Dosłownie się rozbija o przydomowy płot.
enthe
Nie wiem skąd łapki w dół, dla niedowiarków wskazuję fakty.
W środę 30 kwietnia 2008 r. przed godziną 19:00 na ul. Ostrowskiej wypadkowi uległ samochód marki Ferrari F430. Autem jechały dwie osoby. Z niewiadomych przyczyn kierowca zjechał na przeciwległy pas ruchu, uderzył w drzewo, a potem staranował płot prywatnej posesji. W
Nie wiem skąd łapki w dół, dla niedowiarków wskazuję fakty.
W środę 30 kwietnia 2008 r. przed godziną 19:00 na ul. Ostrowskiej wypadkowi uległ samochód marki Ferrari F430. Autem jechały dwie osoby. Z niewiadomych przyczyn kierowca zjechał na przeciwległy pas ruchu, uderzył w drzewo, a potem staranował płot prywatnej posesji. W ferrari wybuchły dwie poduszki powietrzne. Według świadków pasażer po kraksie dał radę samodzielnie wydostać się z rozbitego samochodu, został odwieziony do miejscowego szpitala. 34-letni kierowca natomiast w ciężkim stanie został odwieziony do szpitala w Kaliszu - podał 15 lat temu serwis moto.wp.pl.
Money.pl w 2017 r. dotarł do świadka tego wypadku. Ten przyznał, że autem podróżował właśnie Tomasz Biernacki. To on miał ucierpieć najmocniej.
miketheripper
"Tusk po danych GUS: Robimy, nie gadamy. Czy to się komuś podoba, czy nie, jesteśmy najlepsi"

xD
brututs
Polska firma.
A niemiecka i portugalska dają i to dużo ale są nie miłe widziani tu
wizytator
Nasz polski pracodawca. Fajny, nie?

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki