Zainteresowanie spółkami związanymi z infrastrukturą sztucznej inteligencji jest bardzo duże - uważają zarządzający TFI, uczestnicy debaty iWealth poświęconej technologii i sztucznej inteligencji. Ich zdaniem sztuczna inteligencja zastąpi część pracowników, a uwolniony kapitał ludzki pomoże w przyspieszeniu wzrostu gospodarczego.


iWealth na początku 2023 r. wprowadził portfel Megatrendów, tj. nowy portfel w usłudze nieodpłatnego doradztwa inwestycyjnego.
"Wprowadziliśmy ten portfel na początku 2023 r. przede wszystkim dlatego, że uznaliśmy, że świat będzie się zmieniał bardzo dynamicznie. Z drugiej strony dlatego, że jest to dobry moment rynkowy na rozpoczęcie inwestycji w tych kilku sektorach. Cały portfel składa się z kilku sekcji, są to: biotechnologia i medycyna, zmiany klimatyczne i transformacja energetyczna, technologia i sztuczna inteligencja, Azja wschodząca oraz wielkie marki i dobra luksusowe. Uznaliśmy, że te trendy będą najważniejszymi polami wzrostu w najbliższych latach, ale są to też tendencje, w które po prostu można inwestować" - powiedział Michał Kurpiel, wiceprezes zarządu iWealth.
Michał Kurpiel wskazał, że od początku roku portfel Megatrendów zyskał 10,9 proc. Zwrócił on uwagę, że aż 6,7 proc. kontrybucji do wyniku ma technologia i sztuczna inteligencja.
Sztuczna inteligencja zastąpi część pracowników
"Sztuczna inteligencja zastąpi pewnie część pracowników, równocześnie powodując to, że praca drugiej część pracowników będzie dużo bardziej efektywna. (...) Zastępowani będą na początku głównie pracownicy umysłowi, którzy zajmują się najprostszymi pracami. Myślę jednak, że jesteśmy dopiero na początku tej drogi, tak naprawdę dopiero się zastanawiamy się, gdzie można tę sztuczną inteligencję zastosować. Część pracowników zastanawia się, czy za 5 lat będzie miała pracę - i słusznie. Tak naprawdę nie zdajemy sobie jeszcze sprawy, jak duże będą zmiany i jak szybko nastąpią" - powiedział Jacek Maleszewski, dyrektor zespołu doradztwa iWealth.

Zdaniem Maleszewskiego lista pracowników, którzy będą mogli być zastąpieni przez sztuczną inteligencję, będzie się tylko rozszerzać. Wskazał, że jako całość społeczeństwa nie powinniśmy się tym martwić, bo to powoduje, że kapitał ludzki zostanie uwolniony i w efekcie to bardzo mocno przyspieszy w czasie wzrost gospodarczy.
"Do tej pory wszelkie rewolucje i wynalazki w historii powodowały uwolnienie kapitału ludzkiego, co też było impulsem do wzrostu w zupełnie innych sektorach" - dodał Michał Kurpiel.
Inwestowanie w sztuczną inteligencję
"Patrząc na inwestowanie w sztuczną inteligencję, chciałbym podkreślić, w jakiego rodzaju spółki możemy inwestować. (...) Są to przede wszystkim spółki związane z infrastrukturą sztucznej inteligencji, ale mamy też spółki zajmujące się aplikacjami sztucznej inteligencji oraz branże wykorzystujące sztuczną inteligencję" - powiedział Grzegorz Prażmo, zarządzający funduszami TFI Allianz Polska.
Dodał, że zainteresowanie spółkami zajmującymi się infrastrukturą sztucznej inteligencji wciąż rośnie.
"Spółki związane z infrastrukturą sztucznej inteligencji są to niewątpliwie w dużym stopniu spółki, które produkują sprzęt do sztucznej inteligencji. Znanym przykładem jest spółki Nvidia, która produkuje procesory graficzne, które są wykorzystywane przez sztuczną inteligencję. (...) Tych spółek jest bardzo wiele i widać, że zainteresowanie tymi spółkami wzrosło" - dodał.
Cyberbezpieczeństwo ważniejsze niż kiedykolwiek
"Aspekt nowoczesnych technologii, których nie widzimy na co dzień, to chmura, która dzięki rewolucji sztucznej inteligencji dostała dodatkowy wiatr w plecy. (...) W praktyce na dzień dzisiejszy wszystkie aplikacje webowe w większości bazują na tym, że korzystają z zewnętrznych serwerów, co pozwala firmom skalować się w dużo bardziej efektywny kosztowo sposób" - powiedział Michał Ficenes, zarządzający funduszami Ipopema TFI.
Jak wskazał Michał Ficenes, cyberbezpieczeństwo stało się tematem priorytetowym szczególnie po inwazji Rosji na Ukrainę.
"Zapotrzebowanie na usługi cyberbezpieczeństwa - szczególnie po pojawieniu się infrastruktury w chmurze, gdzie firmy przechowują cenne i chronione dane na zewnętrznych serwerach - stało się ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Podbiła to wojna na Ukrainie, kiedy okazało się, że państwa mogą wymieniać ataki w przestrzeni cyfrowej" - powiedział.
Dodał, że widać, iż liczba ataków cyfrowych na przedsiębiorstwa, ale i powaga tych ataków, rośnie z roku na rok.
"Przekładając historię o infrastrukturze chmurowej i infrastrukturze IT na pieniądze, to mówimy tu o rynku, który już w 2020 r. przekroczył 100 mld dolarów. Od bieżącego roku rynek ma rosnąć w tempie ponad 13 proc. rocznie. (...). Naszym zdaniem te założenia są i tak zbyt konserwatywne - tak naprawdę OpenAI wyszło z ChatGPT w grudniu, dopiero od pół roku widzimy potężny wachlarz nowych aplikacji, pluginów i zastosowań tego rodzaju technologii w przedsiębiorstwach - (...) myślę, że do 2030 r. nie będzie to 13 proc., a 16-20 proc." - powiedział Michał Ficenes.
"Chciałbym nawiązać do rozwoju sztucznej inteligencji w Chinach (...). Widać, że rozpoczął się pewien wyścig, który można powiedzieć, że zapoczątkowało powstanie ChatGPT. Wiele firm pracuje teraz na dużych modelach językowych, jest bardzo wiele firm w Chinach, które rozpoczęły nad tym pracę. Celem jest dogonić lidera - będzie tu wymagana bardzo duża moc obliczeniowa w tym obszarze. Chciałbym podkreślić, że jesteśmy na bardzo wczesnym etapie, trzeba efektywnie tym zarządzać i wybierać odpowiednie spółki w danym obszarze" - powiedział Grzegorz Prażmo.
alk/ ana/






























































