Środowego poranka rynki walutowe znajdowały się w stanie wyczekiwania na publikacje istotnych danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych oraz weekendowe sympozjum bankierów centralnych w Jackson Hole. Złoty utrzymywał mocną pozycję, a kurs euro próbował schodzić poniżej poziomu 4,30 zł. Wyraźne uspokojenie widać było również na rynku surowcowym, gdzie doniesienia o dyplomatycznych rozmowach na Bliskim Wschodzie przełożyły się na spadek cen ropy naftowej.


Tak prezentowały się notowania głównych walut względem polskiego złotego około godziny 8:40 w środę 26 sierpnia:
- EUR/PLN - 4,3040 zł
- USD/PLN - 3,6911 zł
- CHF/PLN - 4,5922 zł
- GBP/PLN - 5,0300 zł
Dolar i echo rozmów z Bliskiego Wschodu
W środę rano waluta USA pozostawała w konsolidacji na niskich poziomach. Za jednego dolara płacono 3,6911 zł, co oznacza nieznaczny spadek względem wtorkowego poranka (3,6945 zł). Amerykańska waluta wciąż odczuwa skutki niedawnej decyzji Departamentu Skarbu USA o zwiększeniu odkupu długoterminowego długu, co spotęgowało popyt na metale szlachetne oraz kryptowaluty w ramach tzw. debasement trade (ucieczki od dewaluacji walut).
Dodatkowym czynnikiem wpływającym pośrednio na sentyment walutowy była obniżka cen ropy, za którą stoją informacje o rozmowach między Iranem a Omanem w sprawie udrożnienia żeglugi w Cieśninie Ormuz. W efekcie cena ropy Brent zeszła poniżej 87 USD za baryłkę. W porannym komentarzu walutowym główny ekonomista XTB dr Przemysław Kwiecień zwrócił uwagę, że deeskalacja w regionie powinno być czynnikiem niekorzystnym dla dolara.
- Po ubiegłotygodniowej interwencji Treasury zobaczyliśmy przede wszystkim duże ruchy na rynkach metali szlachetnych i kryptowalut. Po gwałtownych wzrostach mamy pauzę, jednak brak zauważalnego ruchu powrotnego może świadczyć o tym, że nie jest to ostatnie słowo - skomentował dr Kwiecień.

Kluczowym punktem środowej sesji dla amerykańskiej waluty będzie publikacja lipcowego odczytu inflacji PCE (godz. 14:30), czyli wskaźnika preferowanego przez Rezerwę Federalną przy ocenie presji cenowej. Rynki wyceniają obecnie prawdopodobieństwo wrześniowej podwyżki stóp procentowych w USA na niespełna 38,4% (wobec 67% jeszcze na początku miesiąca), z uwagą wyczekując piątkowego wystąpienia szefa Fedu Kevina Warsha w Jackson Hole.
Złoty testuje poziom 4,30 zł za euro
Na rynku wspólnotowej waluty panowała stabilizacja z lekkim wskazaniem na siłę polskiej waluty. Kurs EUR/PLN kształtował się rano na poziomie 4,3040 zł, znajdując się niżej niż we wtorek rano (4,3049–4,3061 zł). Na rynku międzynarodowym para EUR/USD notowana była w rejonie 1,1662.
Dr Przemysław Kwiecień z XTB zauważa, że kurs EUR/PLN znajduje się obecnie w okolicy 4,30 zł, czyli na poziomie, który po wcześniejszych wypowiedziach z NBP wyznaczał dolną granicę wahań. W ocenie ekonomisty po stronie polskiej waluty nie widać jednak słabości, lecz raczej chęć powrotu do niższych zakresów notowań, czemu sprzyja poprawa nastrojów w niemieckiej gospodarce oraz dobre dane o rachunku obrotów bieżących.
Skok oczekiwań inflacyjnych w Wielkiej Brytanii. Frank lekko w dół
Notowania funta brytyjskiego obniżyły się rano do 5,0300 zł (wobec 5,0358 zł we wtorek). Z perspektywy rynków międzynarodowych istotnym impulsem dla funta okazały się najnowsze wyniki badania Citi oraz instytutu YouGov. Wykazały one, że oczekiwania inflacyjne brytyjskiej opinii publicznej na najbliższe 12 miesięcy niespodziewanie podskoczyły w sierpniu do 3,9% (z 3,4% w lipcu), a wskaźnik długoterminowy wzrósł do 4,1%.
Jak wskazują analitycy banku Citi, jest to jastrzębi sygnał z punktu widzenia Banku Anglii, który bacznie obserwuje, czy wyższe ceny energii spowodowane konfliktem bliskowschodnim nie utrwalą presji inflacyjnej na Wyspach Brytyjskich.
Kurs franka szwajcarskiego kształtował się w środę rano na poziomie 4,5922 zł, co oznacza spadek o blisko grosz w porównaniu z poniedziałkowo-wtorkowymi poziomami cenowymi. Inflacja w Szwajcarii spadła w lipcu do 0,4%. Szwajcarski Bank Narodowy utrzymuje stopy procentowe na poziomie 0% i inwestorzy nie spodziewają się obecnie, aby miało się to zmienić co najmniej do marca 2027 roku.
Oprac. MM




























































