Jeśli projekt gigafabryki AI w Polsce zostałby zaakceptowany przez Komisję Europejską, możliwe będzie stworzenie specustawy, która przyspieszyłaby procedury związane z uruchomieniem centrum mocy obliczeniowej - poinformował PAP wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski.


Gigafabryki AI to największy europejski program infrastrukturalny w zakresie rozwoju sztucznej inteligencji - Komisja Europejska planuje uruchomienie siedmiu obiektów na terenie Wspólnoty. Celem jest stworzenie zaawansowanej infrastruktury obliczeniowej umożliwiającej trenowanie i rozwój najbardziej wymagających modeli AI.
Jak podał resort cyfryzacji pod koniec lipca, konsorcja firm zainteresowane budową gigafabryki AI w Polsce mogą składać oferty w europejskim przetargu do 12 listopada br. Po zaakceptowaniu projektu przez Komisję Europejską (KE) konsorcjum musi zacząć dostarczać moce obliczeniowe najpóźniej 18 miesięcy po podpisaniu umowy. Natomiast, jak zauważyła w sierpniu „Gazeta Wyborcza”, by postawić gigafabrykę AI, trzeba najpierw kupić działkę, postawić budynki, zapewnić energię elektryczną, czy system chłodzenia. Zdaniem „GW” samo uzyskanie pozwoleń na te działania, może zająć dłużej niż przewidziane przez KE 1,5 roku; a instalacja i testy sprzętu zajmują ok. 12 miesięcy.
ReklamaZobacz także
„Dlatego potencjalni uczestnicy konsorcjum liczą, że rząd pomoże im, uchwalając specustawę, która znacznie przyspieszyłaby proces administracyjny, upraszczając lub eliminując niektóre procedury” - wskazała gazeta, która dotarła do przedsiębiorców zainteresowanych stworzeniem konsorcjum.
- Nie wykluczam stworzenia projektu specustawy, jeśli projekt gigafabryki w Polsce zostanie zaakceptowany przez Komisję Europejską, w związku z czym będą zapewnione środki na jej uruchomienie – przekazał PAP wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski, pytany o to zagadnienie.

Wskazał ponadto, że planuje spotkanie z przedsiębiorcami, którzy mogą być chętni na stworzenie konsorcjum, podczas którego wiceminister zaprezentuje ten pomysł. Ma to skłonić firmy do utworzenia konsorcjum i złożenia wniosku w przetargu europejskim o budowę gigafabryki w Polsce.
Jak poinformował PAP Standerski, KE prawdopodobnie rozstrzygnie przetarg i tym samym wyda decyzje ws. lokalizacji gigafabryk na przełomie bieżącego i przyszłego roku.
Kto wybuduje polskie centrum sztucznej inteligencji?
Według „GW” oficjalnie firmy najczęściej mówią, że aktywnie obserwują projekt gigafabryk AI, ale nie deklarują chęci udziału w konsorcjum. Allegro podało gazecie, że „wspiera ideę tego projektu, ale czeka jeszcze na ostateczne decyzje biznesowe i strategiczne”, które pozwolą firmie określić kierunek działań. Orange Polska poinformowało z kolei, że „wnikliwie obserwuje proces zawiązywania się konsorcjum dla gigafabryki AI”. W zależności od sytuacji i potrzeb związanych z tym projektem, firma podejmie decyzje w tej sprawie.
„Jesteśmy zainteresowani tym projektem i uważnie go obserwujemy. Niedługo będziemy podejmować decyzje” - poinformowała z kolei „GW” Beyond.pl, czyli należąca do Sebastiana Kulczyka spółka, która jako jedyna ma w Polsce komercyjne centrum obliczeniowe dla AI.
Podmiot unijny European High Performance Computing Joint Undertaking (EuroHPC JU) otworzył przetarg na gigafabryki AI w Unii Europejskiej po koniec lipca. Planuje on wybór siedmiu gigafabryk AI – czterech projektów średniej skali oraz trzech projektów dużej skali. Polska zabiega o realizację projektu średniej skali, docelowo odpowiadającego za co najmniej 75 tys. akceleratorów AI.
Natomiast według „GW” obecne deklaracje pozwalają na zbudowanie średnich gigafabryk w pięciu krajach: Finlandii, Francji, Danii, Czechach i Polsce. Z kolei zakup mocy obliczeniowej od dużej gigafabryki zapowiedziały: Portugalia, Hiszpania, Francja, Niemcy, Włochy i Grecja. Oznacza to, że obecnie jest już więcej chętnych krajów, niż przewiduje unijny program.
Na początku lipca br. Standerski poinformował, że podpisał Join Procurement Agreement, czyli porozumienie wspólnego postępowania przetargowego w sprawie budowy gigafabryki sztucznej inteligencji. Oznacza to formalne dołączenie Polski do inicjatywy. Następnie rząd przyjął uchwałę ws. zagwarantowania dostępu do gigafabryki AI, w której Polska zadeklarowała inwestycję w wysokości ponad 400 mln zł. Pieniądze te mają zostać przeznaczone na zakup mocy obliczeniowych z gotowej gigafabryki. Projekt ma być warty łącznie ponad 10 mld zł.
Polska sercem sztucznej inteligencji w regionie?
Zlokalizowana w Polsce gigafabryka miałaby pełnić funkcję regionalnego centrum mocy obliczeniowej dla Europy Środkowo-Wschodniej. Gotowość do zakupu usług obliczeniowych z przyszłej infrastruktury zadeklarowały m.in. Litwa, Węgry, Chorwacja i Słowacja - wskazało MC. Z infrastruktury mogłyby korzystać przedsiębiorstwa, startupy, instytucje naukowe i badawcze, administracja publiczna oraz inni użytkownicy rozwijający i wykorzystujący rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji.
Z informacji zawartych na stronie w EuroHPC JU wynika, że do składania wniosków uprawnione są konsorcja lub spółki celowe zrzeszające przedsiębiorstwa, podmioty publiczne, inwestorów i innych partnerów. EuroHPC JU będzie oceniać oferty konsorcjów pod kątem jakości technicznej, wpływu na europejski ekosystem AI (m.in. model wsparcia nauki i MŚP), modelu finansowego oraz opłacalności (ceny za godzinę usług). Dodatkowe punkty będzie można uzyskać za chęć wykorzystania europejskich rozwiązań hardware’owych i software’owych oraz promowanie suwerenności cyfrowej UE.
Zasady przetargu stanowią ponadto, że konsorcja mają w pełni finansować nakłady inwestycyjne (Capex), a wsparcie publiczne nie może zostać przeznaczone na budowę gigafabryki. Rolą państw członkowskich i Unii Europejskiej jest jedynie zagwarantowanie zakupu usług AI w początkowym okresie funkcjonowania gigafabryki AI - co ma zwiększać przewidywalność przedsięwzięcia i ułatwić jego komercyjną realizację. Jak podawał resort cyfryzacji, publiczne dofinansowanie gigafabryki AI w Polsce może wynieść do 1 mld euro. W pierwszej fazie, czyli w latach 2029–2030 na zakup mocy obliczeniowych ma zostać przeznaczone 200 mln euro (po 100 mln od Polski i KE), a w fazie drugiej, czyli po 3030 r. - 800 mln euro (po 400 mln od Polski i KE).
Podpisanie umów ze zwycięskimi konsorcjami planowane jest na początku 2027 r., a fabryki zgodnie z przewidywaniami mają zostać uruchomione w 2028 r. (PAP)
Monika Blandyna Lewkowicz (PAP)
mbl/ drag/



























































