Amerykański niszczyciel rakietowy USS Benfold w lipcu spędził cztery dni na Morzu Południowochińskim bez zasilania, w tym bez działającej klimatyzacji, toalet i kuchni pokładowej – poinformował portal telewizji CNN.


Jak podał portal, powołując się na oświadczenie 7. Floty Stanów Zjednoczonych, awaria techniczna na pokładzie okrętu spowodowała problemy z funkcjonowaniem kuchni pokładowej, toalet, klimatyzacji i zaopatrzenia w wodę pitną.
Pod koniec lipca średnie temperatury w ciągu dnia na Morzu Południowochińskim wynosiły od 32 do 37 stopni Celsjusza – zauważył CNN.
- Żaden z członków załogi nie odniósł obrażeń. Wykazali się oni odpornością, determinacją, profesjonalizmem i niewzruszonym opanowaniem – przekazał rzecznik prasowy 7. Floty, komandor Matthew Comer.
Podczas awarii inne amerykańskie okręty, wchodzące w skład stacjonującej w Japonii grupy uderzeniowej lotniskowca USS George Washington, udzieliły pomocy niszczycielowi, m.in. dostarczając załodze okrętu gotowe posiłki.

Przyczyna awarii jest obecnie badana, a okręt powrócił do służby po naprawie, która zakończyła się 8 sierpnia.
To kolejna awaria zasilania na amerykańskim niszczycielu w ostatnich miesiącach; w maju z problemami technicznymi w regionie Indo-Pacyfiku zmagał się USS Higgins.
Informacja o kolejnej awarii pojawiła się w czasie, gdy w USA trwa debata o stanie marynarki wojennej, m.in. w związku z doniesieniami o złych warunkach panujących na lotniskowcu USS Abraham Lincoln, który od ponad 200 dni nie zawijał do portu podczas operacji przeciwko Iranowi. Politycy Partii Demokratycznej w Kongresie zażądali wyjaśnień w tej sprawie, powołując się na doniesienia o braku produktów pierwszej potrzeby, skażeniu wody, problemach z kanalizacją i złym stanie psychicznym załogi. Według portalu MS NOW wśród żołnierzy dochodziło do prób samobójczych.(PAP)
mrf/ akl/





























































