Inwestorzy nadal nie myślą o aktywnej grze na warszawskim rynku
Maj na giełdzie był pełen emocji. Na rynku wiele się działo, zwłaszcza w największych spółkach. Dla odmiany ostatni tydzień miesiąca był bardzo spokojny i nie przyniósł zaskakujących rozstrzygnięć, do których inwestorzy zdążyli się przyzwyczaić. Rynek znów pogrążył się w niemocy.Indeks WIG 20 zakończył miesiąc poniżej 1500 punktów. Inwestorzy nie mieli odwagi do podjęcia konkretnych decyzji przed posiedzeniem RPP. Decyzja o pozostawieniu stóp na tym samym poziomie była jednak do przewidzenia. Nieoczekiwana, znaczna redukcja stóp mogłaby wywołać krótkotrwały entuzjazm. Wydaje się jednak, że brak innych sprzyjających czynników i tak mógł zdusić taki zryw.
Już drugi miesiąc z kolei indeksy pozostają w konsolidacji i na razie nic nie wskazuje, by taki stan rzeczy uległ zmianie. Nie oznacza to że w najbliższym czasie będzie nudno. Giełda nigdy nie pozostaje w bezruchu i raczej niedługo możemy spodziewać się kolejnej próby ataku indeksu WIG 20 na magiczną wysokość 1500 punktów.
Gdy już indeks WIG 20 znajdzie się na tym poziomie, będzie miał duże szanse na jego obronę.
Ciekawe spółki
Subindeks sektora bankowego zachowywał się w ubiegłym tygodniu najlepiej ze wszystkich wskaźników sektorowych. Szczególne zainteresowanie towarzyszyło Kredyt Bankowi. Ożywienie w handlu walorami tego banku było związane z wystąpieniem przez strategicznego udziałowca - belgijskiego KBC - o pozwolenie przekroczenia 75 proc. głosów na WZA spółki. Uzyskanie wszystkich wymaganych zgód przez inwestora oznaczać będzie ogłoszenie wezwania.
Optimus ostatnio nie daje swoim akcjonariuszom powodów do zadowolenia. Ogłoszenie znacznych strat oraz pogłoski o opuszczeniu publicznego obrotu przez część technologiczną nowosądeckiej spółki nie wpływała korzystnie na jej wycenę. Pod koniec minionego tygodnia rynek poznał plan podziału firmy. Zarząd zadeklarował pozostawienie na GPW obu filarów przedsiębiorstwa i utworzenie firmy o holdingowej strukturze.
Pożegnanie Bakomy
W ostatnim dniu maja giełdową karierę zakończyła Bakoma. Warszawski producent jogurtów przez ponad trzy lata był obecny w publicznym obrocie. Zdaniem analityków jedyny reprezentant branży nabiałowej na GPW o solidnych fundamentach skorzysta na wyjściu z giełdy.
W ubiegłym tygodniu odbyło się również WZA Stomilu. Strony przedłużającego się konfliktu w spółce szukają rozwiązania patowej sytuacji. Przedstawiciele inwestora oponiarskiej spółki zaproponowali odkupienie akcji od inwestorów finansowych. Najważniejszą kwestią pozostanie poziom cenowy, który będzie możliwy do zaakceptowania przez zwaśnione strony. Na razie jedno jest pewne: nie ma co liczyć na ogłoszenie wezwania na akcje Stomilu przez francuski Michelin.
Warto zwrócić uwagę na Kompap. Spółka poligraficzna wyraźnie korzysta na synergiach po połączeniu z firmą z branży Arno. Poprawa kondycji finansowej zwróciła uwagę specjalistów. Ostatni raport analityczny BDM PKO BP zaleca kupno walorów spółki, wyznaczając ich aktualną wartość na poziomie 18,2 zł. Stopa zwrotu z inwestycji w akcje łódzkiej spółki w okresie czterech miesięcy przekracza 100 proc. Aktualna kurs gwarantuje ponad 80-proc. dyskonto w stosunku do ceny docelowej z rekomendacji.
Liderzy i maruderzy
Kolejny tydzień znaczna deprecjacja dotyka walory Espebepe. Spółka zanotowała w pierwszym kwartale słabe wyniki finansowe. Strata netto wyniosła 3,6 mln zł. Szczecińska firma rozgląda się za partnerem branżowym. Niewykluczone, że zainteresowani inwestorzy chcą skupić bardzo tanio walory i konsekwentnie zbijają kurs notowanej na fixingu spółki.
Wśród czołówki spółek wzrostowych znalazł się Budopol. Pobieżna analiza wykresu spółki zniechęca do inwestycji w te papiery. Kurs akcji znajduje się w kilkuletniej bessie, a krótkoterminowych odbić nie potwierdza wzrost obrotów. W środę symboliczny wolumen handlu wyniósł 40 akcji.
Sebastian Gawłowski





























































