REKLAMA

Investors TFI: Polska giełda powinna wybronić się z obecnej fali słabości

2016-07-12 14:55
publikacja
2016-07-12 14:55

Polska giełda powinna wybronić się z obecnej fali słabości i nie powtórzyć scenariusza silnych spadków WIG i WIG20 z ubiegłego roku. Na koniec 2016 r. wszystkie indeksy powinny odnotować pozytywną stopę zwrotu, o ile nie urzeczywistni się ryzyko szybkiej likwidacji otwartych funduszy emerytalnych (OFE), uważa dyrektor departamentu inwestycji Investors TFI Jarosław Niedzielewski.

Investors TFI: Polska giełda powinna wybronić się z obecnej fali słabości / fot. Krystian Maj / FORUM

Po dobrym początku roku, kiedy indeks dużych spółek GPW pokazał swą siłę, w II kwartale inwestorzy zagraniczni znowu dostrzegli uzależnienie gospodarcze Polski od przechodzącej kolejną odsłonę kryzysu zaufania Europy Zachodniej. To spowodowało, że GPW jest w tym roku jedną z najgorszych giełd rynków wschodzących. Tymczasem stan krajowej gospodarki nie daje podstaw do utrzymywania takiego status quo.

"Mamy wzrost płac i zatrudnienia, zaś program 500+ powinien wpompować pewną ilość pieniędzy do wydawania. Niestety, giełda nijak ma się do siły naszej gospodarki. Korelacja pomiędzy zachowaniem gospodarki, a WIG-iem zawsze była spora i ona w pewnym momencie musi wrócić. Rynek akcji przełamie się, a indeks sWIG podąży jego śladem. Siła na dużych spółkach nie nadejdzie szybko, one będą miały gorszy okres, jeśli chodzi o dostosowywanie się do gospodarki. Pałeczkę przejmą średnie spółki. To jest założenie na drugą połowę roku" - powiedział Niedzielewski podczas konferencji prasowej.

Wskazał, że siła konsumpcji, przy wsparciu fiskalnym w dalszym ciągu powinna utrzymywać polską gospodarkę "na wysokich obrotach". Jednak, podobnie jak w ubiegłym roku, wycena istotnej części spółek notowanych na GPW jest uzależniona od decyzji podejmowanych przez polityków. Dotyczy to przede wszystkim sektora bankowego i energetycznego.

Z kolei na segment mniejszych i średnich spółek wpływ mogą mieć coraz bardziej krystalizujące się planowane zmiany w systemie emerytalnym. Temat ten będzie ciążył na krajowych akcjach, podobnie jak kwestia kredytów frankowych, czy też prowadzona kosztem dywidend polityka inwestycyjna spółek pozostających pod kontrolą Skarbu Państwa.

"Biorąc pod uwagę te czynniki ryzyka oraz pozytywne trendy w gospodarce, zakładam, że GPW może się wybronić z obecnej fali słabości i scenariusz silnych spadków indeksów z ubiegłego roku nie powtórzy się. Zakładamy, że na koniec tego roku wszystkie indeksy powinny odnotować pozytywna stopę zwrotu, przy czym segment mniejszych i średnich spółek nadal powinien pokazywać swoją siłę, odzwierciedlając to, co dzieje się w polskiej gospodarce" - uważa Niedzielewski.

Podkreślił jednak, że jeśli urzeczywistni się ryzyko szybkiej likwidacji OFE, wówczas wszystkie indeksy akcji GPW zakończą 2016 rok stratą.

Zdaniem zarządzającego, dopóki nie ma jednoznacznych sygnałów sugerujących osłabienie tempa wzrostu krajowego PKB, głównym pozapolitycznym zagrożeniem dla rynku akcji w Polsce pozostaje globalna koniunktura giełdowa.

Po trzech kwartałach wyraźnego spowolnienia, sytuacja gospodarcza w USA w ostatnich miesiącach zaczyna się poprawiać, choć na rynkach nie ma euforii. W jego ocenie, można zakładać, że w drugiej połowie roku nastąpi wybicie górą indeksu S&P500 z długiego trendu bocznego. Temu procesowi powinna towarzyszyć poprawa wyników finansowych spółek. Dopóki jednak rynek nie przekroczy wyraźnie bariery 2130 pkt, dominującym trendem pozostaje ruch boczny z dużą zmiennością i nieoczekiwanymi zwrotami akcji.

Niedzielewski przypomniał, że zamiast krachu na miarę tąpnięcia z sierpnia 2011 roku, główne indeksy na Wall Street zakończyły spadki w połowie lutego na poziomie niewiele niższym niż dołek z ub. roku.

"To i tak niska kara za spowolnienie w gospodarce i wzrost ryzyka bankructw w sektorze energetycznym i wydobywczym. W styczniu nasze prognozy wyglądały tak, że będziemy mieli istotne tąpnięcia w I kwartale i bankructwa firm z sektora  łupkowego. One jednak okazały się mniejsze niż się spodziewałem. Bardzo szybko zmieniła się jedna bardzo istotna rzecz - ceny surowców, które już w grudniu ub. roku przestały spadać. Rynek bardzo mocno odbija - szczególnie ropa, która z 25 USD wzrosła do 50 USD i ten poziom utrzymuje do dziś. Ta silna reakcja na rynku surowców spowodowała, że rynek obligacji high field odbił w tym samym czasie, a skala tego ruchu była istotna" - powiedział Niedzielewski.

W jego ocenie, rynek globalny obligacji pozostanie w 2016 r. pod wpływem przede wszystkim oczekiwań co do dalszych perspektyw kształtowania polityki pieniężnej przez Fed, obaw o spowolnienie światowego tempa wzrostu gospodarczego oraz tendencji na rynku surowcowym. W Polsce na koniec br. rentowność 10-letnich obligacji skarbowych powinna znajdować się w okolicach 3-3,2%.

"Pomimo spodziewanego umiarkowanego wzrostu rentowności obligacji skarbowych, w przypadku realizacji tego scenariusza, obecny rok może dla posiadaczy obligacji okazać się nieco korzystniejszy niż 2015 r., kiedy to rynek długu po osiągnięciu historycznie najniższych rentowności na wiosnę wszedł w okres silniejszej korekty" - uważa Niedzielewski. 

Alternatywą dla rynku akcji i obligacji pozostaje złoto, które od początku stycznia do końca czerwca wyceniane w dolarach zyskało 25%. Oznacza to, że pod względem stopy zwrotu była to dla tego kruszcu najlepsza pierwsza połowa roku od 36 lat.

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (26)

dodaj komentarz
~Sputnik
A ty akurat wiesz czy wyparowali czy nie. Nikt nikomu nie każe inwestować w KGHM bez przyszłości. Wiele firm urosło i nawet teraz zaczyna swój wielki wzrost. Np. Cd project, amica, kruk, bank zachodni WBK. Sztuką jdst znaleźć takie okazje a nie narzekać że coś tam wyparowało. Giełda w dłuższym horyzoncie czasowym A ty akurat wiesz czy wyparowali czy nie. Nikt nikomu nie każe inwestować w KGHM bez przyszłości. Wiele firm urosło i nawet teraz zaczyna swój wielki wzrost. Np. Cd project, amica, kruk, bank zachodni WBK. Sztuką jdst znaleźć takie okazje a nie narzekać że coś tam wyparowało. Giełda w dłuższym horyzoncie czasowym waży. I to co jest dobre i tak wzrośnie. Niezależnie czy wyparowało czy nie
~obs
Życia za mało. PO zlikwidowało praktycznie KGHM i połowę OFE a teraz PiS wykańcza PZU i resztę OFE. Złodzieje mają się tutaj dobrze. Już nie ma firm sztandarowych, wizerunkowych i wzorcowych. Państwo pada na naszych oczach.
~rt55
Ciekawe gdzie na światowych giełdach państwo zmienia zasady gry (dywidendy) w postaci podatku kopalnianego KGHM. Dlatego GPW podupadło, inwestorzy zagraniczny wyparowali.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~fixinc
"Gospodarka ma się świetnie tylko giełda się pomyliła w tym, że spadła zamiast urosnąć“. Czy oni sami czytają to co napisali?
Mamy wyraźną ucieczkę inwestorów, jest na Świecie wiele dużo bardziej obiecujących aktywów niż te na GPW. Giełda wyprzedza gospodarkę realną więc teraz realna gospodarka
"Gospodarka ma się świetnie tylko giełda się pomyliła w tym, że spadła zamiast urosnąć“. Czy oni sami czytają to co napisali?
Mamy wyraźną ucieczkę inwestorów, jest na Świecie wiele dużo bardziej obiecujących aktywów niż te na GPW. Giełda wyprzedza gospodarkę realną więc teraz realna gospodarka pokaże skutek decyzji Dobrej Zmiany: wzrost kosztów kredytowania, bankowych, ubezpieczeniowych. Spadek opłacalności inwestycji i zagrożenie dla budżetu, że tego nie wytrzyma. Nikt rozsądny nie będzie wkładał złotówki do spółki do której może przyjść dowolny przydupas PISu z plakietką "eksperta".
Swoje pieniądze trzeba inwestować z głową, czyli teraz niestety poza GPW. Świat jest mały i można już dziś inwestować gdziekolwiek.
~Michał_
Giełda w usa może jeszcze rosnąć przecież nie poto kupowali wczoraj czy dzis aby jutro tracić giełdy ogolnie zarabiają kasę tylko nie gpw.
~Michał_
Kiedy się wybronimy i przy jakim poziomie?
~Michał_
Giełda w usa wygląda jakby się dobrej kokainy na wdychala jest na haju inaczej tego nie da się zrobić co zrobili i robią bez koksu ani rusz
~franio
GPW nie tylko w tym roku, ale od 8 lat jest najgorsza. Powodem są tzw. "kredyty" frankowe, z powodu których wycofano z GPW cały kapitał. Dopóki "kredyty" framkowe będą straszyć i obniżać kurs złotego, dopóty żaden kapitał nie napłynie.
~v1
a kto ci kazał brać we franiach?

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki