Giełda (raczej) odporna na wyniki wyborów

Choć polityka ma spory wpływ na warszawską giełdę, to sam powyborczy dzień rzadko przynosi trzęsienie ziemi. Tak jest też i dzisiaj.

(fot. Krystian Maj / FORUM)

Poniedziałkowa, pierwsza po wyborach parlamentarnych, sesja na GPW rozpoczęła się minimalnego wzrostu WIG20 (0,1 proc.), choć już po 5 minutach szala przechyliła się na stronę niewielkich spadków (-0,4 proc). Można więc powiedzieć, że inwestorzy nie przejęli się wynikami. Tym bardziej, że w piątek WIG20 rósł o 1,7 proc., więc drobna korekta nie jest niczym dziwnym. Dodatkowo warto dodać, że niemiecki DAX również spada dziś rano, o 0,5 proc.

Liderem wzrostów jest kontrolowana przez Skarb Państwa spółka JSW (2 proc.), która jedynie kontynuuje piątkowe mocne zwyżki (10 proc.). Wśród innych sektorów kontrolowanych przez państwo (banki, energetyka, paliwa) brak jakichkolwiek oznak wyborczego niepokoju. Oczywiście do końca sesji jeszcze daleko, jednak wydaje się, że inwestorów mogłaby poruszyć jedynie utrata przez PiS większości pozwalającej na samodzielne rządy. Cząstkowe wyniki wyborów spływać będą przez cały poniedziałek, oficjalne rezultaty najprawdopodobniej poznamy we wtorek.

Jak GPW reagowała na poprzednie wybory?

Niewielka wrażliwość giełdy na wyniki wyborów to efekt przewidywań inwestorów, bowiem wycenia się tam nie tylko fakty, ale i plotki. W dobie regularnie publikowanych sondaży giełdowy gracz może dopasować swoją strategię do oczekiwanego powyborczego wyniku już wcześniej. W efekcie jeżeli zaskoczenia brak (a wszystko póki co wskazuje na to, że PiS nadal będzie rządził samodzielnie), to i na giełdzie dzieje się niewiele. Wszyscy bowiem zwycięstwo faworyta wkalkulowali w ceny już wcześniej. Kształtowanie się rządu oraz realizowanie obietnic to zaś procesy zbyt rozłożone w czasie, by można je wycenić już pierwszego dnia. Stąd powyborcze sesje rzadko obfitują w fajerwerki.

Są i jednak wyjątki. Świetnym przykładem są ostatnie wyniki prezydenckie (maj 2015), w których przez długi czas wydawało się, że Bronisław Komorowski jest niezagrożony i zgarnie reelekcję. Nawet gdy pierwszą turę wygrał Andrzej Duda, polityk wówczas mało znany, nie brakowało opinii, że w drugiej turze i tak faworyt swoje zrobi. Duda wygrał jednak i drugą turę, co WIG przywitał spadkami o 1,5 proc., podczas gdy Stoxx Europe 600 znalazł się wówczas ledwie -0,3 proc. na minusie. DAX pauzował, choć kolejną sesję miał bardzo słabą, więc takie nastawienie na giełdzie w Polsce mogły być po części efektem nie tylko wyborów, ale i nastrojów w Europie. 

Trudno było jednak uciec od polityki, szczególnie że na GPW nowego prezydenta przestraszyły się przede wszystkim banki (-2,9 proc.), jednym z goręcej komentowanych tematów była bowiem wówczas kwestia kredytów frakowych. To właśnie realizacji zapowiedzi Dudy oraz Prawa i Sprawiedliwości w tej kwestii wystraszyli się posiadacze akcji banków. Warto dodać, że wygrana obecnego prezydenta była także symbolicznym momentem dla jego partii. Jeszcze przed wyborami wydawało się bowiem, że Platforma Obywatelska ma spore szanse na wygranie trzeciej z rzędu kadencji w Sejmie. Od wyborów prezydenckich wajcha przesunęła się jednak w stronę Prawa i Sprawiedliwości i zwycięstwo tej partii w październiku 2015 roku nie było już dla rynku zaskoczeniem. 

Warto też dodać, że na sesji przed pierwszą turą wyborów prezydenckich WIG wyznaczył lokalne maksima, które pobić udało się dopiero w lutym 2017 roku, a więc siedem kwartałów później. Zadyszkę wówczas złapały jednak i światowe giełdy, ciężko więc całą winę za tamtą bessę zwalać na Andrzeja Dudę. Tym bardziej że w 2017 roku indeksy straty odrobiły.

Ostrożnie z przypisywaniem przyczyn

O ile po wyborach parlamentarnych 2015 na giełdzie działo się niewiele, o tyle po wcześniejszych (2011) WIG zaliczył spektakularny wzrost o 2,9 proc. Ciężko jednak zasługi za ten wynik przypisać Platformie Obywatelskiej, sesję tę bowiem DAX i S&P500 zakończyły wzrostami o ponad 3 proc., względnie WIG okazał się zatem słabszy od głównych światowych indeksów. Warto przypomnieć, że druga połowa 2011 roku obfitowała w zmienność i znaczące ruchy na głównych indeksach występowały wówczas nadzwyczaj często. Miało to i swoje przełożenie na GPW, na której dominującą rolę w obrocie odgrywają inwestorzy zagraniczni.

WIG słabiej od europejskich indeksów wypadał w 2005 roku (po wyborach parlamentarnych), w 2005 roku po II turze wyborów prezydenckich, ale i również w 2003 roku (po referendum dotyczącego wejścia do Unii Europejskiej). Prawdziwy rock'and'roll obserwowaliśmy w pierwszej połowie lat 90., warto jednak pamiętać, że wówczas giełda w Polsce raczkowała, sesje nie odbywały się codziennie, a gwałtowne wzrosty i spadki były chlebem powszednim. Specyfikę tamtych lat opisywaliśmy zresztą m.in. w artykule "Tak wyglądała najbardziej szalona hossa w historii GPW".

Warto także pamiętać, że rynki kapitałowe są tak skomplikowanym mechanizmem i wycena zależy od tak wielu czynników, że przypisywanie uzasadnienia słabości czy siły indeksu jednemu wydarzeniu może prowadzić na analityczne manowce. Nie zmienia to jednak faktu, że polityka już nie raz bezpośrednio przekładała się na GPW. Wystarczy choćby wspomnieć gwałtowne spadki KGHM-u po słowach Donalda Tuska o nowym podatku miedziowym czy blisko 10-proc. przeceny energetyki po zapowiedzi ministra Tchórzewskiego dotyczących omijania podatkiem dywidendy. Polityka ma także wpływ długoterminowy, o czym pisaliśmy m.in. w artykule podsumowujące ostatnie cztery lata w wykonaniu Skarbu Państwa na GPW.

Adam Torchała

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 0 etre

(raczej) to było kiepsko, jedziemy dalej w dół i to mimo PPK.

! Odpowiedz
0 4 cla007

Faktycznie o 9:05 można powiedzieć czy giełda jest odporna na wyniki. Artykuł chyba na zapchaj dziurę, proszę teraz coś napisać o indeksach wig20 i wig30...

! Odpowiedz
1 2 jacyna2017

Nic nie jest tak oderwane od rzeczywistości jak nasze ‚pseudo kumate elity’! Kazdy ma to na co zasłużył - Wawa prez Trzaskowskiego i Czajkę, zdechłe kozy etc. Reszta przegrana - z RFN i Berlina Zach po wyborach do UE została tylko Wawa Wschodnia!

! Odpowiedz
0 5 428ustka

nasza gielda jest oderwana od wszystkiego idzie pod gore po kamieniach

! Odpowiedz
10 7 1as

Nie spada, bo nie powraca państwo z dykty. Ostatnio jak wygrali, to indeksy zaczęły ruch jednostajny przyspieszony ku glebie.

! Odpowiedz
0 4 znawca_inwestor

Historyczne minimum na wig 20 to nie 1600. Raczej 600

! Odpowiedz
5 5 znawca_inwestor

Dobrze że jednak minus. A to ja myślałem że to już syndrom sztokholmski

! Odpowiedz
8 19 zybuch

chyba odporna na wzrosty przez ostatnie 4 lata . W tym okresie giełdy europejskie i w USA biły rekordy zakładam że jak dojdzie do korekty na świecie GPW przetestuje historyczne min czyli ok 1600 na WIG20

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIG -0,89% 57 512,85
2019-11-21 11:30:00
WIG20 -0,85% 2 175,84
2019-11-21 11:45:45
WIG30 -0,84% 2 469,08
2019-11-21 11:45:00
MWIG40 -1,04% 3 710,67
2019-11-21 11:30:45
DAX -0,20% 13 132,01
2019-11-21 11:43:00
NASDAQ -0,51% 8 526,73
2019-11-20 22:03:00
SP500 -0,38% 3 108,46
2019-11-20 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.