Ekonomiści mówią o dużym optymizmie. W ciągu najbliższych 6 miesięcy ponad połowa firm zbadanych przez TNS OBOP i Randstad bardziej spodziewa się stabilizacji, niż recesji. Co piąta liczy na wzrost a tylko 15% szykuje się na recesję.
Cieszy umiarkowany optymizm, jednak trudno uznać to za dobrą wiadomość. Ponad 2/3 przedsiębiorstw nie planuje podwyżek. Na te zdecyduje się tylko 14% badanych. Nie będzie też wzrostu zatrudnienia. Na te zdecyduje się co 7 firma, ale aż 13% szykuje się do redukcji etatów.
Przedsiębiorstwa biorą kryzys na „przeczekanie”. Nauczyły się, że w dłuższym okresie bardziej opłaca się utrzymać zatrudnienie, by w chwili ożywienia gospodarczego nie tracić czasu na szkolenie i poszukiwanie nowych pracowników. Większość firm zakłada, że uda im się przetrwać gorsze czasy, jednak trzeba liczyć się z pewnymi wyrzeczeniami.
Niestety dla pracowników oznacza to brak podwyżek. Na te mogą liczyć tylko osoby o wysokich kompetencjach lub szkolące się. Pracodawcy wolą zainwestować w „starego” pracownika niż poszukiwać na rynku pracy osoby z właściwymi kwalifikacjami.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl































































