Elektrociepłownia Będzin SA myśli o budowie bloku kogeneracyjnego zasilanego biomasą - poinformowali na konferencji prasowej przedstawiciele spółki. Koszt takiego projektu może wynieść 500-600 mln zł. Realizowany byłby wspólnie z partnerem.
"Pracujemy nad projektem budowy bloku kogeneracyjnego zasilanego biomasą o mocy 100 MWt i 65 MWe. Może on kosztować 500-600 mln zł. Warunkiem jest zawarcie kontraktów na odbiór produkcji i zawarcie partnerstwa z podmiotem z branży" - poinformował na konferencji prasowej Krzysztof Kwiatkowski, prezes EC Będzin.
Dodał, że zazwyczaj projekty realizowane są w ten sposób, że partner ma mniejszą część udziałów w projekcie i odkupuje go po określonym czasie.
EC Będzin SA działa w dwóch obszarach - energetycznym, poprzez spółkę zależną Elektrociepłownia Będzin Sp. z o.o. i finansowym poprzez Energetyczne Towarzystwo Finansowo-Leasingowe Energo-Utech.

Zarząd grupy wyraził zgodę na przeprowadzenie przez potencjalnych inwestorów procesu due dilligence spółki zależnej Elektrociepłownia Będzin sp. z o.o. Celem jest jej dokapitalizowanie lub sprzedaż udziałów w okresie do 4 lat. Wybrani inwestorzy branżowi zostaną zaproszeni do przeprowadzenia due dilligence w okresie wrzesień - październik 2017 roku.
"Występujemy w tej spółce jako inwestor finansowy. Wraz z zakończeniem dużego procesu inwestycyjnego jest oczekiwanie ze strony partnerów branżowych, że będą mogli zbadać to aktywo" - poinformował.
Dodał, że prawo pierwokupu udziałów ma Tauron Ciepło.
"Dostarczymy zaproszenie Tauronowi, który ma prawo pierwokupu. Ale wyślemy je również do innych partnerów branżowych" - powiedział.
Kapitały własne Elektrociepłowni Będzin Sp. z o.o. wynoszą 150 mln zł.
Jak poinformował Kwiatkowski, środki pozyskane z ewentualnej sprzedaży biznesu, trafiłyby częściowo na dywidendę, częściowo na spłatę zapadających w przyszłym roku obligacji EC Będzin SA, a częściowo na nowe projekty inwestycyjne, które mogłyby zastąpić w przyszłości Elektrociepłownię Będzin Sp. z o.o, jak choćby wspomniana budowa bloku kogeneracyjnego.
Spółka jest na ukończeniu dużego programu inwestycyjnego o wartości 150 mln zł. Rozpoczął się on w 2014 roku. Największą jego część stanowiły projekty związane z powstaniem instalacjami odsiarczania i odazotowania, które kosztowały ok. 130 mln zł. Zostaną one ukończone w tym roku.
Inwestycje pozwoliły na dostosowanie się zakładu do wymogów środowiskowych i rynkowych, poprawiły efektywność produkcji i organizację pracy.
W kolejnych latach, jak zapowiada prezes, inwestycje mogą wynosić już po ok. 5 mln zł rocznie.
Zainstalowana moc cieplna Elektrociepłowni Będzin Sp. z o.o. wynosi 306,2 MW, a elektryczna 81,5 MW.
Przychody tej spółki wzrosły w 2016 roku do 157 mln zł ze 140,7 mln zł przed rokiem, EBITDA do 34,4 mln zł z 23,2 mln zł, a zysk netto do 18,3 mln zł z 10,2 mln zł.
Z kolei segment finansowy grupy wygenerował w zeszłym roku 36,9 mln zł przychodów wobec 30,7 mln zł rok wcześniej. EBITDA wzrosła do 23,6 mln zł z 22,1 mln zł w 2015 r., a zysk netto do 3,1 mln zł z 3 mln zł.
Elektrociepłownia Będzin przyjęła politykę dywidendową, która zakłada przywrócenie wypłaty dywidendy, począwszy od 2019 roku. Dywidenda będzie wypłacana w kwocie do 50 proc. wartości wypracowanego zysku.
Spółka ostatni raz wypłaciła dywidendę w 2012 roku. Akcjonariusze zdecydowali wówczas, że z zysku za 2011 rok na dywidendę trafi 5,67 mln zł, co dało kwotę 1,8 zł na akcję.
Kwiatkowski zapewnia, że mimo możliwych zmian właścicielskich w spółce zależnej Elektrociepłownia Będzin SA pozostanie spółką notowaną na GPW.
"Jako inwestor finansowy spółki chcemy, by była ona notowana na GPW co najmniej przez 10 lat. Nie mamy zamiaru schodzić z giełdy" - powiedział.
Jednocześnie poinformował, że zarząd firmy planuje przeprowadzić skup do 20 proc. akcji spółki w ciągu trzech lat.
"Celem jest zwiększenie płynności spółki i stworzenie możliwości wyjścia z inwestycji dla akcjonariuszy" - powiedział prezes. (PAP Biznes)
morb/ asa/


























































