REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ekonomiczna perswazja skłoni banki do negocjacji z kredytobiorcami?

Michał Kisiel2017-01-16 11:23analityk Bankier.pl
publikacja
2017-01-16 11:23
Dodaj Bankier.pl w Google

Zaprezentowana w piątek uchwała Komitetu Stabilności Finansowej ma być narzędziem, które skłoni banki zaangażowane w udzielanie kredytów frankowych do stopniowej restrukturyzacji portfela. Przewiduje się w niej kilka bolesnych dla kredytodawców rozwiązań.

Przy okazji prezentacji projektu tzw. ustawy spreadowej w sierpniu zeszłego roku, świeżo upieczony prezes NBP poinformował o tym, że nie będzie to jedyny instrument przygotowany z myślą o kredytobiorcach spłacających zobowiązania powiązane z walutami obcymi. Zapowiedziano powstanie pakietu narzędzi, które skłonią banki do samodzielnego i dobrowolnego restrukturyzowania portfela kredytowego.

fot. / / YAY Foto

Zaprezentowana w piątek uchwała Komitetu Stabilności Finansowej jest pierwszym krokiem do spełnienia zeszłorocznej obietnicy. Zawiera ona kilka rekomendacji „rozpisanych na role”, z wyznaczeniem instytucji, które mają doprecyzować zalecenia i wyegzekwować ich realizację. W dokumencie roi się od zwrotów, które mogą być niezrozumiałe dla kredytobiorców. Spróbujmy rozszyfrować, co za nimi stoi i jak ma działać ekonomiczny nacisk na banki.

Więcej kapitału „w zamrażarce”

Kilka z zalecanych przez KSF recept koncentruje się na kwestii wyposażenia banków w kapitał. W uproszczeniu - minimalna relacja pomiędzy wielkością portfela kredytowego banku a kapitałem włożonym w biznes przez właścicieli-akcjonariuszy jest narzucona przez regulacje. Gdy bank zbliża się do tego progu, ma dwa wyjścia – albo zmniejszyć rozmiary działalności („skurczyć się” pod względem aktywów) albo zebrać dodatkowy kapitał (także zatrzymując zysk, nie wypłacając dywidendy).

Pierwsza rekomendacja zaleca podwyższenie wag ryzyka dla walutowych kredytów mieszkaniowych. Obliczając, ile kapitału musi posiadać bank, odnosi się jego fundusze do łącznej kwoty ekspozycji na ryzyko, czyli w uproszczeniu kwoty aktywów narażonych na ryzyko (w tym kredytów) podzielonych na kategorie „wagowe”. Mniej ryzykowne kategorie są brane do obliczeń tylko w części swojej wartości (np. z wagą 25 proc.). KSF zaleca, żeby kredyty powiązane z walutami znalazły się w kategorii „superciężkiej” – z wagą 150 proc. Odpowiednie rozporządzenie już jest trakcie przygotowywania.

Wakacje na giełdzie

W drugiej rekomendacji komitet proponuje, by wyższy ciężar kredytów walutowych poczuły także banki stosujące zaawansowaną metodę szacowania wymogów kapitałowych. Takie instytucje same określają, po zatwierdzeniu metodologii przez nadzór, na ile ryzykowne są poszczególne grupy aktywów.

Jednym z parametrów używanych w tym procesie jest LGD (loss given default, strata w momencie niewypłacalności dłużnika). Ten wskaźnik oznacza, ile np. z udzielonego kredytu trzeba będzie potraktować jako stratę po wykorzystaniu zabezpieczeń. Efekt podniesienia minimalnego LGD, co proponuje KSF, jest podobny jak podniesienie wag ryzyka – bank musi mieć więcej kapitału na każdą jednostkę zaangażowaną w kredyt frankowy.

Bufor dla wszystkich, a nadzór będzie mógł jeszcze dołożyć

Wśród zaleceń komitetu znalazło się także odwołanie do instrumentu, którego do tej pory nie zastosowano w praktyce. Bufor ryzyka systemowego to dodatkowy zasób kapitału, który trzeba będzie dodać do minimum wymaganego przez regulacje. Proponuje się, żeby wyniósł on 3 proc. aktywów ważonych ryzykiem i dotyczył wszystkich ekspozycji na terytorium Polski. Obowiązek obejmie zatem także banki, które nie mają portfela kredytów powiązanych z walutami. Nadwyżka powyżej minimalnych wymogów ma chronić przed także przed „szokami wynikającymi z otoczenia zewnętrznego”.

AKTUALIZACJA: NBP poinformował w komunikacie, że bufor ryzyka systemowego zastąpi dotychczasowe, podwyższone wymagania narzucane przez KNF. "Po wprowadzeniu bufora ryzyka systemowego zalecenia KNF zostałyby odpowiednio dostosowane. Zgodnie z zaleceniem KSF, KNF dokona również przeglądu indywidualnych narzutów kapitałowych, którymi zostały obciążone banki posiadające ekspozycje z tytułu walutowych kredytów mieszkaniowych obcych w ramach filara II" - dodano w komunikacie dla PAP.

KNF ma także zaktualizować swój sposób oceny banków (tzw. Metodyka BION) i badać dodatkowe ryzyka związane z walutowymi kredytami mieszkaniowymi. Nadzór będzie mógł przypisać tym ryzykom narzuty kapitałowe, czyli dodatkowe wymogi dotyczące funduszy niezbędnych do prowadzenia działalności jako bank.

Dodatkowym ekonomicznym bodźcem ma być zmiana sposobu wyznaczania składek na Bankowy Fundusz Gwarancyjny. W profilu ryzyka, który obok wielkości zgromadzonych depozytów wpływa na kwotę przekazywaną do BFG, uwzględnione zostanie zaangażowanie w kredyty walutowe. Banki mającego tego rodzaju portfel miałyby płacić więcej na finansową sieć bezpieczeństwa.

Niższa rentowność skłoni do działania?

Zalecenia komitetu nie ograniczają się wyłącznie do zwiększenia wymogów kapitałowych, ale ten instrument gra w rekomendacjach pierwsze skrzypce. Zakłada się, że banki w obliczu konieczności „zamrożenia” kapitału w sposób, który nie przynosi dochodu, zdecydują się na zachęcanie kredytobiorców do restrukturyzacji zobowiązań. W imię pozbycia się ciężaru obniżającego rentowność, gotowe będą nawet pogodzić się z doraźnym stratami wynikającymi ze zmian zasad spłaty.

Mechanizm ten może nie zadziałać, jeśli obciążenia nie będą odpowiednio dotkliwe. Komitet Stabilności Finansowej zdaje się wierzyć, że przygotował odpowiedni zestaw bodźców. Skuteczność perswazji będzie można ocenić jednak najwcześniej za kilkanaście miesięcy. Wcześniej, bo w marcu, mamy poznać kształt rekomendacji KNF regulującej sposób przeprowadzania restrukturyzacji kredytów. Dla kredytobiorców będzie ona ważniejsza niż zalecenia KSF - stworzy ramy do ewentualnych negocjacji z kredytodawcami.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (59)

dodaj komentarz
~rebu
Jakie banki mają realne możliwości wpływania na ustawodawstwo? A jakie ma zadłużony frankenstein? No więc do roboty, bo trzeba będzie wypić naważoną piankę.
~Gnida
Frankster jest mniej wart niż żul. Dowód:

Żul i jego mienie: 0zł
Frankster, jego mienie i dług: -300tys zł (minus trzysta tysięcy)

Żul wspiera polską gospodarkę kupując polskie bełty. Frankster gardzi polską walutą czy winami, nie wspiera polskiej gospodarki.
~Trolik_trollów
Czy ty to tak za darmo nienawidzisz część społeczeństwa?
Co tobie zrobili ludzie nabicie przez mafię bankową? Nie piszę tylko o frankowiczach.
Czy zostałeś poszkodowany przez frankowicza?
Przypominam jeszcze sobie jak kiedyś pisałeś , że banki pożyczyły franki od banku szwajcarskiego byłeś tego nieświadomy czy świadomie
Czy ty to tak za darmo nienawidzisz część społeczeństwa?
Co tobie zrobili ludzie nabicie przez mafię bankową? Nie piszę tylko o frankowiczach.
Czy zostałeś poszkodowany przez frankowicza?
Przypominam jeszcze sobie jak kiedyś pisałeś , że banki pożyczyły franki od banku szwajcarskiego byłeś tego nieświadomy czy świadomie kłamałeś?
Jesteś na usługach jakiegoś banku lub w jakiś sposób powiązany?
I nie pisz żeś depozytariusz bo to śmierdzi kłamstwem.
Faktycznie jesteś gnidą.

~Gnida odpowiada ~Trolik_trollów
Wyparcie (że niby nie było franka) to jedno z zaburzeń, które się leczy. Ale pozbawienie franksterów tego mechanizmu spowoduje tylko zwiększenie depresji, z powodu kompletnej bezradności.

Podobnie ma się z urojeniami, że każdy kto im nie przyklaskuje to troll opłacany przez banki.
~Hiszpan
Wynikiem tej perswazji będą nasze chudsze portfele. Od stycznia już płacę 50% więcej za debet na karcie ... . Za każdą złotówkę zapłacimy 2 zł ... pewne jak w banku.
~Trolik_trollów
Hiszpan czyli inwestycja w kredyt nie trafiona , tak jak u frankowiczów. Pewnie też trzeba ciebie obwinić wszystkim jak frankowiczów za to jak twierdzi Gnida vel Seth , że między inymi,jesteś mniej warty niż żul.
~seth odpowiada ~Trolik_trollów
Źle stosujesz przecinki i ciężko się to czyta. Widać ani z w liczeniu ani w pisaniu nie jesteś dobry.

Zachodzi pytanie w czym jesteś? W braniu kredytu pod korek i jojczeniu?
~koza odpowiada ~seth
Widać, ani w liczeniu, ani w pisaniu nie jesteś dobry. Zachodzi pytanie, w czym jesteś?

Powiązane: Życie z frankiem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki