REKLAMA

Dziemianowicz-Bąk o rynku pracy: Bezrobocie rośnie, bo system w końcu widzi ludzi

2026-05-01 12:14, akt.2026-05-01 15:23
publikacja
2026-05-01 12:14
aktualizacja
2026-05-01 15:23
Dodaj Bankier.pl w Google

Szacujemy, że ok. 450 tys. zleceń to zlecenia, które powinny być zamienione na umowy o pracę – to są po prostu oszukani ludzie, pozbawieni swoich praw pracowniczych – powiedziała w wywiadzie dla portalu zero.pl ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Dziemianowicz-Bąk o rynku pracy: Bezrobocie rośnie, bo system w końcu widzi ludzi
Dziemianowicz-Bąk o rynku pracy: Bezrobocie rośnie, bo system w końcu widzi ludzi
fot. Attila Husejnow / / FORUM

Podkreśliła, że jest przekonana, że ta liczba będzie się sukcesywnie zmniejszać.

„Jestem przekonana, że zmniejszy się liczba fikcyjnych umów cywilnoprawnych, czyli „śmieciówek”, które powinny być umowami o pracę. Bo to warto rozróżnić. Nie wszystkie umowy cywilnoprawne to śmieciówki, wiele takich umów jest zawartych zgodnie z prawem, bo nie dotyczą stosunku pracy” – zaznaczyła szefowa resortu.

Wyjaśniła, że rośnie świadomość zarówno po stronie pracowników, jak i pracodawców, którzy w jej przekonaniu będą rezygnować ze śmieciówek, żeby uniknąć kary i kłopotów. A dodatkowo w lipcu inspektorzy PIP rozpoczną kontrole, „aby dochodzić praw oszukanych pracowników i zamieniać umowy-zlecenia na umowy o pracę”.

Zaznaczyła też, że zgodnie z uchwaloną ustawą Państwowa Inspekcja Pracy będzie mogła przekształcać śmieciówki w umowy o pracę dwiema drogami: administracyjnie, wydając decyzję, lub na drodze sądowej, występując do sądu z powództwem o ustalenie istnienia stosunku pracy.

Wakacje na giełdzie

100 tysięcy „niewidzialnych” bezrobotnych. Ministra wyjaśnia nowe statystyki

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk skomentowała też wzrost bezrobocia w ostatnich miesiącach, oceniając, że przyczyn tego zjawiska jest kilka, m.in. sezonowość pracy.

Mamy za sobą najsurowszą zimę od lat – z tego względu obserwowaliśmy wstrzymanie części prac np. w sektorze budownictwa – wyjaśniła.

Dodała, że sytuację w liczeniu danych zmieniła także ustawa o rynku pracy i służbach zatrudnienia, która weszła w życie w ubiegłym roku.

„Zmieniła ona zasady wykreślania osób z rejestru bezrobotnych i ułatwiła rejestrowanie się w miejscu zamieszkania, a nie, jak dotąd, zameldowania. To sprawiło, że osoby, które już wcześniej realnie były bez pracy, ale były dla systemu niewidzialne, zostały zauważone. Szacujemy, że gdyby nie te zmiany, to w statystykach byłoby o ok. 100 tys. osób mniej” – dodała. (PAP)

mas/ joz/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Byli menedżerowie Ergo Hestii i duży broker tworzą spółkę
Tematy

Komentarze (24)

dodaj komentarz
bha
Jak to bezrobocie Rośnie przecież Gospodarka w dano statystykoo w wypowiedziach Dygnitarzy Wielkich Ekonomooo i innych Niby Wielkich fachowców i znawców tematu Ponoć Gospodarka cała ma się nadal Niby Dobrze???.
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
Z calego tego steku bzdur i klamstw najzabwaniejsze bylo cytuje:

"za wzrost bezrobocia o 100 tys osob rok do roku odpowiada sezonowość" XD

Niech ktoś wytlumaczy Pani minister że rok temu był taki sam sezon nad wisła jak obecnie i po to podaje sie wlasnie dane rok do roku zeby jej uniknąć
mesten
Myślałem, że tylko pis to skrajna lewica gospodarcza ale widać że ci tez są nie gorsi.
endes
Lewica ma zawsze wytłumaczenie o 180 stopni rozbieżne z rzecxywistoscią…
carlito1
Przestańcie już "pomagać" a ludzie sobi sami poradzą!
maxykaz
jak widać pani Bąk sobie nie radzi - bezrobocie rośnie. Obstawiam, że jakby nic nie robili w tym jej ministerstwie to by rynek sam sobie poradził. A tak to mamy ludiz co idą do pracy w ministerstwie aby sie lansować na social media , w biegu podpisywać jakieś dokumenty jak to robi pani ministerini - udają mądrzejszych niż są. niech jak widać pani Bąk sobie nie radzi - bezrobocie rośnie. Obstawiam, że jakby nic nie robili w tym jej ministerstwie to by rynek sam sobie poradził. A tak to mamy ludiz co idą do pracy w ministerstwie aby sie lansować na social media , w biegu podpisywać jakieś dokumenty jak to robi pani ministerini - udają mądrzejszych niż są. niech podadzą ilu z nich po kolegium tumanum
goscgumka
Forsowane pomysły nie dotyczą jej elektoratu więc hulaj dusza piekła nie ma.
Natomiast osoby które tracą na proponowanych zmianach nigdy na to robactwo nie głosowali.
Bardzo sprytne muszę przyznać.
trpaslik
Pani Minister z racji wieku nie może pamiętać bezrobocia jakie było w Polsce w latach 90-tych ubiegłego wieku. Tragedii wielu ludzi, którzy nie potrafili się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Ale powinna wiedzieć, co to są cykle koniunkturalne. To co zaoferuje AI w najbliższych latach wywróci rynek pracy. Słabo wyedukowani magistrzy Pani Minister z racji wieku nie może pamiętać bezrobocia jakie było w Polsce w latach 90-tych ubiegłego wieku. Tragedii wielu ludzi, którzy nie potrafili się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Ale powinna wiedzieć, co to są cykle koniunkturalne. To co zaoferuje AI w najbliższych latach wywróci rynek pracy. Słabo wyedukowani magistrzy po lokalnych uczelenkach, z ogromnymi oczekiwaniami płacowymi, długo nie będą mogli się pogodzić z tym co będzie im oferowane, jeżeli w ogóle. AI oczywiście zwiększy wydajność pracy, zmniejszając zatrudnienie białych kołnierzyków. Będzie można wyprodukować więcej produktów i usług w krótszym czasie, tylko czy znajdzie się popyt na te produkty i usługi, jeżeli do ich wytwarzania nie będą potrzebni ludzie w takiej mierze jak obecnie? A jak ludzie nie są potrzebni, to nie będą otrzymywali płacy. Czy ogromnie zadłużone państwa europejskie są w stanie zapewnić dochód minimalny - wynagrodzenie bez płacy, i oczywiście 800++ i naturalnie darmowe leczenie, darmowe studia, 13 i 14 emeryturę? Wątpię.
bt5
1. Cykl konunkturalny wg ekonomistów z Zachodu jest taki że rozkreca się recesja z apogeum w 2028. 2. W latach 90 tych było podobnie z wykształciuchami jak dziś, różnica drobna była taka że wówczas do intelignecji klasyfikowano szkołę średnia i było skaranie w urzedach pracy tymi masowo redukowanymi inteligentami z instytucji i biurowców.1. Cykl konunkturalny wg ekonomistów z Zachodu jest taki że rozkreca się recesja z apogeum w 2028. 2. W latach 90 tych było podobnie z wykształciuchami jak dziś, różnica drobna była taka że wówczas do intelignecji klasyfikowano szkołę średnia i było skaranie w urzedach pracy tymi masowo redukowanymi inteligentami z instytucji i biurowców. Nie chcieli słyszeć o przekwalifikowaniu na fizycznych. 3. Automatyzacja i AI już w tej chwili demoluje rynek pracy nawet w zwykle zacofanej Polsce. Pracownicy biurowi czy nawet IT początkujący potrafią robić 10x więcej błedów niz najdaremniejszac AI , więc firmy wolą AI. A automatyzacja w fabrykach m magazynach czy co kazdy widzi naoczniew kasach już pozbawia ludzi pracy. Ja nawet widzę w rolnictwie i leśnictwie. W latach 90 tych jescze tabuny ludzi robiły na polach dziś są agrowłókniny które zabrały im prace przy pieleniu. A do tego niezwykły wybór maszyn rolniczych. A w lesie pól dnia harvester +forwarder z 2 -oma osobami robi robotę brygady 8 os, za 2 tygodnie kiedyś. 4. z tego co podaja sami pracodawcy podaż aplikacji na oferty jest daleko większy niz za najgorszych czasów Balcerowicza bo na byle pakowacza zgłasza się 200 osób za minimalna w Wa-wie. To jest niepojete bo w loatach 90 tych mimo wysokiego bezrobocia rejestrowego był problem żeby ktos w ogóle się zgłosił na stanowisko fizyczne u prywaciarza. 5. Jest w Polsce za duzo agencji pracy wupychajacych za prowizję imigrantów. Na Węgrzech Magyar w zwiazku z kryzysem na rynku pracy od 1 czerwca wywala wszytkich cudzoziemców spoza UE włacznie z Ukraincami. A w PL mimi że zasiłków dloa bezrobotnych Polaków de facto brak to dalej melodia o imporcie pracowników zagranicznych. Kraj koszmar.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki