Od 2013 r. Polska mierzy się z przyspieszającym wzrostem cen mieszkań – wynika z danych opublikowanych przez Eurostat. W 2018 r. ceny mieszkań i domów wzrosły w Polsce średnio o 6,6 proc.


Mimo rosnących cen mieszkań w Polsce spada odsetek osób, które żyją w wynajętych mieszkaniach, a rośnie liczba tych, którzy posiadają akty notarialne. W ostatnich latach systematycznie spada także odsetek Polaków nadmiernie obciążonych wydatkami mieszkaniowymi.
Polska w środku europejskiej drożyzny
Wzrost cen mieszkań na poziomie 6,6 proc. w Polsce jest największym odnotowanym przez Eurostat od 2007 r., kiedy to ceny spadły średnio aż o 48,8 proc. Dla porównania, w 2017 r. wzrost cen nieruchomości w naszym kraju wyniósł 3,9 proc.
Wzrost cen nieruchomości w Unii Europejskiej od trzech lat utrzymuje się na niemal identycznym poziomie. W 2018 r. wyniósł 4,7 proc. w porównaniu z 4,6 proc. w 2017 r. i 4,7 proc. w 2016 r.
Największy wzrost cen w porównaniu z 2017 r. zanotowano w Portugalii (10,3 proc.), a także na Węgrzech (9,7 proc.). Poza krajami UE, choć nadal wysoki, w 2018 r. wyhamował wzrost cen domów na Islandii, który wyniósł 8,2 proc. w porównaniu z 19,5 proc. w 2017 r.

W 2018 r. znalazły się jednak państwa, w których ceny mieszkań były niższe niż rok wcześniej. O 3,2 proc. w porównaniu z 2017 r. spadły ceny w Wielkiej Brytanii, o 0,9 proc. w Szwecji i o 0,6 proc. we Włoszech.
Co szósty Polak wynajmuje mieszkanie
Polska znajduje się w czołówce państw z największym współczynnikiem własności mieszkań w Unii Europejskiej. W 2018 r. – według danych Eurostatu – we własnym mieszkaniu mieszkało pięciu na sześciu Polaków (84 proc.). Odsetek ten od 2010 r., gdy Eurostat zaczął zbierać dane, utrzymuje się na podobnym poziomie.
Największy odsetek mieszkańców jest właścicielami domów i mieszkań w Rumunii (96,4 proc.), Chorwacji (90,1 proc.) oraz na Litwie (89,9 proc.). Średnia unijna oscyluje wokół 70 proc. Znacznie poniżej niej znajdują się Niemcy i Austria, gdzie mieszkanie lub dom wynajmuje co druga osoba – odpowiednio 48,5 i 44,6 proc.
Pół wypłaty na mieszkanie. Kto tyle wydaje?
Według Eurostatu od 2012 r. zmniejsza się liczba Polaków, którzy wydają zbyt dużo na mieszkania – przynajmniej 40 proc. dochodu. W 2018 r. przeciążonych wydatkami mieszkaniowymi było 6,2 proc. osób – o 0,5 proc. mniej niż w 2017 r. i o 4,3 proc. mniej niż w 2012 r., gdy nadmiernie obciążony był co dziesiąty Polak.
Największy odsetek osób wydających na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych co najmniej 40 proc. dochodu odnotowano w Grecji (39,5 proc.), choć to i tak o ponad 5 proc. mniej niż jeszcze w 2014 r. Na drugim miejscu znalazła się Bułgaria (17,5 proc.), a na kolejnych Dania (14,7 proc.) oraz Niemcy (14,2 proc.).
Najmniej osób nadmiernie obciążonych wydatkami mieszkaniowymi – m.in. kredytami hipotecznymi i czynszami – mieszka w krajach wyspiarskich – na Malcie (1,7 proc.) oraz Cyprze (2,0 proc.). Problemów ze zbyt dużymi wydatkami mieszkaniowymi zasadniczo nie mają także Estończycy (4,0 proc.), Finowie (4,3 proc.) i Słoweńcy (4,9 proc.).































































