REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Przeciętny Polak żyje 78,5 roku, o dwa lata mniej niż średnia UE. Eksperci wskazują przyczyny

2026-08-20 12:00
publikacja
2026-08-20 12:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Przeciętny Polak żyje 78,5 roku – o około dwa lata krócej niż wynosi średnia w Unii Europejskiej. Według analizy ekonomisty Banku BNP Paribas, Marcina Kujawskiego, jednym z głównych powodów jest niedofinansowanie profilaktyki, diagnostyki i opieki ambulatoryjnej, a także niedobór personelu medycznego. Zrównanie wydatków na ochronę zdrowia ze średnią unijną wymagałoby dodatkowych około 40 mld zł.

Przeciętny Polak żyje 78,5 roku, o dwa lata mniej niż średnia UE. Eksperci wskazują przyczyny
Przeciętny Polak żyje 78,5 roku, o dwa lata mniej niż średnia UE. Eksperci wskazują przyczyny
fot. Ryan DeBerardinis / / Shutterstock

W 2024 roku bieżące wydatki na ochronę zdrowia w Polsce wyniosły 287,6 mld zł, czyli 7,8 proc. PKB. To więcej niż przed pandemią, jednak wciąż mniej niż średnia UE, wynosząca 8,8 proc. PKB. Największe różnice dotyczą nie szpitali, lecz przede wszystkim opieki ambulatoryjnej, profilaktyki, diagnostyki oraz opieki długoterminowej. Polska wydaje na te obszary od około 25 do nawet 60 proc. mniej niż przeciętnie państwa UE.

Problemem pozostają także braki kadrowe. W Polsce pracuje około 140 tys. lekarzy i 220 tys. pielęgniarek, jednak według ekonomistów brakuje około 20 tys. etatów lekarzy specjalistów. Liczba pielęgniarek przypadających na 1000 mieszkańców jest również wyraźnie niższa niż średnia unijna. Sytuację dodatkowo komplikuje starzenie się personelu – mediana wieku lekarzy specjalistów wynosi 56 lat.

Słabością systemu jest także niewystarczająca diagnostyka i profilaktyka. Polska ma mniej urządzeń do rezonansu magnetycznego niż przeciętnie w UE, a pod względem liczby skanerów PET znajduje się niemal na końcu unijnego zestawienia. Niewielki jest również udział Polaków w programach badań przesiewowych. W 2025 roku w badaniach profilaktycznych uczestniczyło 34 proc. uprawnionych kobiet w kierunku raka piersi, 12 proc. w kierunku raka szyjki macicy i 16 proc. w kierunku raka jelita grubego.

Konsekwencją tych problemów jest wysoka liczba zgonów, których można byłoby uniknąć dzięki wcześniejszej profilaktyce i leczeniu. W 2023 roku w Polsce przypadało 341 takich zgonów na 100 tys. mieszkańców poniżej 75. roku życia, wobec 269 w UE. Gdyby Polska osiągnęła unijny poziom, można byłoby uniknąć śmierci około 27 tys. osób.

Wakacje na giełdzie

Ekonomita BNP Paribas wskazuje, że poprawa sytuacji wymaga nie tylko zwiększenia nakładów, ale również ich lepszego wykorzystania. Więcej pieniędzy powinno trafiać na profilaktykę, diagnostykę, leczenie ambulatoryjne i opiekę długoterminową. Jednocześnie przestrzeń do oszczędności widzą w kosztach administracyjnych, które są w Polsce około 15 proc. wyższe niż średnio w UE.

Pozostaje pytanie, skąd wziąć dodatkowe środki. Wśród możliwych rozwiązań eksperci wymieniają podwyższenie składki zdrowotnej, wprowadzenie podatku zdrowotnego obejmującego również firmy oraz częściową odpłatność za niektóre wizyty i badania. Każde z tych rozwiązań oznacza jednak dodatkowe obciążenia dla części społeczeństwa.

Według BNP przed Polską stoi więc nie tylko problem zwiększenia finansowania ochrony zdrowia, ale przede wszystkim zmiany sposobu jego wydawania. Bez większego nacisku na profilaktykę i wczesną diagnostykę poprawa stanu zdrowia społeczeństwa i skrócenie dystansu dzielącego Polskę od Europy Zachodniej będzie trudne.

oprac. KWS

Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki