Po czerwcowym ożywieniu w polskich fabrykach doszło do lipcowego spowolnienia - wskazują najnowsze dane GUS. Choć tempo rozwoju krajowego przemysłu wyraźnie wyhamowało, wciąż mamy do czynienia z utrzymaniem dodatniego trendu. Jak pokazują dane statystyczne, za spadkiem w zeszłym miesiącu stała w dużej mierze naturalna dla sezonu letniego dynamika.


W lipcu 2026 roku produkcja sprzedana przemysłu w Polsce była realnie o 5,1% wyższa niż rok wcześniej - poinformował w czwartek Główny Urząd Statystyczny. Choć wynik ten oznacza wyhamowanie w relacji do czerwcowego odczytu, było ono słabsze niż oczekiwali analitycy. Według konsensusu PAP eksperci spodziewali się wyniku na poziomie +4,5% w ujęciu rocznym oraz -2,4% w relacji do czerwca.
W ujęciu miesięcznym doszło tymczasem do spadku wartości produkcji o 1,8%, co wpisuje się w standardową wakacyjną sezonowość. Po wyeliminowaniu wpływu czynników kalendarzowych i sezonowych, produkcja ukształtowała się na poziomie o 4,2% wyższym niż w lipcu 2025 roku oraz o 0,5% wyższym niż w czerwcu bieżącego roku.
Oznacza to, że w ujęciu miesiąc do miesiąca polski przemysł wciąż powiększał swoją aktywność. Łącznie w okresie od stycznia do lipca 2026 roku wartość produkcji sprzedanej przemysłu była o 3,6% wyższa niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Lokomotywy polskiego przemysłu
Głównym motorem wzrostu w lipcu stały się dobra inwestycyjne, w przypadku których produkcja podskoczyła aż o 11,1% w skali roku. Dodatnią dynamikę utrzymały również dobra zaopatrzeniowe ze wzrostem o 6,3% rdr oraz dobra konsumpcyjne nietrwałe, które zwiększyły się o 3,5% rdr.

Słabszy wynik zanotowały natomiast grupy powiązane z energią (spadek o 2,2% rdr) oraz dobra konsumpcyjne trwałe, gdzie produkcja skurczyła się o 1,8% rdr.
W ujęciu rocznym wzrost produkcji odnotowano w 26 z 34 działów przemysłu, które odpowiadały za blisko 82% wartości produkcji ogółem. Liderami dynamiki pozostały:
- firmy produkujące pozostały sprzęt transportowy ze wzrostem o 31,5% rdr,
- branża komputerowa i elektroniczna ze skokiem o 21,0% rdr,
- producenci maszyn i urządzeń, gdzie notowano wzrost o 17,3% rdr.
Spadki dotknęły 8 branż, a w największym stopniu ucierpiały:
- produkcja wyrobów tytoniowych (spadek o 10,6% rdr),
- mebli (spadek o 3,3% rdr),
- wyrobów tekstylnych (spadek o 2,5% rdr).
Patrząc na główne sekcje, kluczowe dla całej gospodarki przetwórstwo przemysłowe zanotowało wzrost o 4,4% rdr, podczas gdy w górnictwie i wydobywaniu sprzedaż zwiększyła się o 18,5% rdr.
Analitycy komentują
- Cala produkcja w przemyśle rośnie generalnie równo z trendem. Zaznaczamy jednak, że w ostatnich miesiącach lepiej zaczęły wyglądać branże skierowane na produkcję krajową. W horyzoncie kolejnych kwartałów języczkiem uwagi mogą być dane z Niemiec, które w ostatnim czasie pokazały pewne ożywienie w tamtejszym przemyśle. Być może impuls fiskalny w tamtejszej gospodarce przezwycięży efekt wyższych stóp procentowych - zwrócili uwagę ekonomiści mBanku.
- Produkcja przemysłowa pozytywnie zaskakuje w lipcu. Wzrost o 5,1% r/r przebił konsensus (4,8%) „Gwiazdą” pozostaje produkcja sprzętu transportowego (31,5% r/r). Kolejne miesiące powinny przynieść utrzymanie solidnej dynamiki wraz z postępującą realizacją projektów z KPO - skomentowali odczyt analitycy ING.
📈 Produkcja przemysłowa pozytywnie zaskakuje w lipcu. Wzrost o 5,1% r/r przebił konsensus (4,8%) 🚀 „Gwiazdą” pozostaje produkcja sprzętu transportowego (31,5% r/r). 🏭 Kolejne miesiące powinny przynieść utrzymanie solidnej dynamiki wraz z postępującą realizacją projektów z KPO. pic.twitter.com/PCmdnjGzz4
— ING Economics Poland (@ING_EconomicsPL) August 20, 2026
- Ta lokomotywa w tym roku nie chce się zatrzymać. W lipcu produkcja przemysłowa wzrosła o 5,1% r/r, mniej więcej (uwzględniając rewizję czerwca) 1 pkt. proc. szybciej od prognoz. Trudno mówić o ożywieniu - przemysł rośnie obecnie zgodnie z wieloletnim trendem. Sprzyja temu zarówno silny popyt wewnętrzny, jak i cykliczne ożywienie w Europie - napisał na X.com zespół analiz banku Pekao.
🇵🇱 Ta lokomotywa w tym roku nie chce się zatrzymać. W lipcu produkcja przemysłowa wzrosła o 5,1% r/r, mniej więcej (uwzględniając rewizję czerwca) 1 pkt. proc. szybciej od prognoz. Trudno mówić o ożywieniu - przemysł rośnie obecnie zgodnie z wieloletnim trendem. Sprzyja temu… pic.twitter.com/LwveIPdKtb
— Analizy Pekao (@Pekao_Analizy) August 20, 2026
Dane o wzroście produkcji przemysłowej wskazują na utrzymanie się umiarkowanie pozytywnej tendencji w polskim przemyśle, wspieranej przez ożywienie popytu ze strony UE - ocenili analitycy Erste Bank Polska. Prognozują, że może ona pozytywnie wpłynąć na wzrost polskiego PKB.
Zdaniem analityków Erste Bank Polska, lipcowe dane potwierdziły utrzymanie trendu umiarkowanej ekspansji, której źródłem jest w dużym stopniu cykliczne ożywienie w Europie, wspierające sprzedaż eksportową. Wskazali jednocześnie, że w budownictwie zanotowano „zaskakujący” spadek produkcji, który przypisują głównie nieregularnościom w rozliczaniu projektów inwestycyjnych i w efekcie traktują jak zjawisko przejściowe. „Liczymy na powrót do solidnych wzrostów w tym sektorze w kolejnych miesiącach, w efekcie kulminacji realizacji projektów finansowanych z KPO” - dodali.
Jak zauważyli, ceny w przemyśle przyspieszyły mocniej od oczekiwań za sprawą słabszego złotego i droższych surowców. Ekonomiści Erste BP oczekują dalszego przyspieszenia PPI (wskaźnik cen producentów - PAP) w II poł. br.
Według nich spowolnienie produkcji przemysłowej w lipcu w porównaniu z czerwcem wynikało w dużej mierze z efektu kalendarzowego – w lipcu liczba dni roboczych była taka sama jak w ubiegłym roku, podczas gdy w czerwcu była o jeden wyższa.
„Dane wskazują na utrzymanie się umiarkowanie pozytywnej tendencji w polskim przemyśle, wspieranej przez ożywienie popytu ze strony UE, co znalazło również odzwierciedlenie w badaniach klimatu biznesowego. Uważamy, że tendencja ta powinna utrzymać się w nadchodzących miesiącach, pozytywnie wpływając na wzrost PKB” - ocenili analitycy banku.
Eksperci banku zwrócili też uwagę na załamanie dynamiki produkcji budowlano-montażowej w lipcu, która spadła o 2,4 proc. r/r. „Zarówno my, jak i rynek zakładaliśmy, że produkcja budowlano-montażowa będzie nadal rosła w tempie zbliżonym do obserwowanego od kwietnia, tj. około 4–5 proc. r/r” - zaznaczyli.
Według nich pogorszenie dynamiki produkcji budowlano-montażowej wynikało przede wszystkim z nagłego spowolnienia w projektach inwestycyjnych do 10,5 proc. r/r po sześciu miesiącach nieprzerwanej poprawy. „To gwałtowne wyhamowanie inwestycji było również widoczne w danych według rodzaju robót budowlanych, gdzie wzrost produkcji w inżynierii lądowej i wodnej zatrzymał się, osiągając -0,2 proc. r/r po 18,7 proc. r/r w czerwcu. Dynamika pozostałych kategorii budownictwa odnotowała jedynie relatywnie niewielkie zmiany” - wskazali.
„Choć dane są wyraźnie rozczarowujące, uważamy, że są one efektem wzrostu zmienności wynikającego z obecnego bardzo wysokiego poziomu wykorzystania funduszy unijnych. Tę ocenę wspiera komentarz dołączony do oficjalnej publikacji danych, zgodnie z którym »część przedsiębiorstw wskazywała nieregularny, w głębszym stopniu niż zazwyczaj w tym okresie roku, charakter rozliczeń po zakończeniu robót«. W związku z tym oczekujemy, że dynamika produkcji budowlano-montażowej odzyska impet w sierpniu, być może z nawiązką kompensując słabość odnotowaną w lipcu” - podkreślili analitycy.
Oprac. MM



























































