Domy na Wyspach przestają drożeć

analityk Bankier.pl

Po piętnastu miesiącach wzrostów cen na brytyjskim rynku nieruchomości towarzystwo budowlane Nationwide odnotowało w październiku brak zmiany wskaźnika. To istotna informacja, która może zapowiadać koniec długiej hossy. Stagnacji cen towarzyszy spadek liczby odnotowanych transakcji – o ok. 10 proc. w stosunku do tego samego okresu w poprzednim roku.

Odsezonowany wskaźnik wzrostu cen domów w Wielkiej Brytanii w październiku wyniósł zero procent – informuje Nationwide, towarzystwo budowlane publikujące comiesięczne analizy rynku. To pierwszy taki epizod po piętnastu miesiącach nieprzerwanych wzrostów. W efekcie roczny wskaźnik wzrostu cen nieruchomości spadł do 4,6 proc. z 5,3 proc. odnotowanych we wrześniu.

Wzrost cen domów mierzony rocznym wskaźnikiem pozostawał przez ostatnie półtora roku stabilny i oscylował w okolicach 5 proc. Jak zauważają analitycy Nationwide, nawet tak nieduże jak na brytyjskie warunki wzrosty oznaczają, że nieruchomości drożeją szybciej, niż rosną płace. „W ciągu ostatnich trzech lat domy zdrożały o około 20 proc., podczas gdy płace urosły o ok. 6 proc.” – podkreślono w raporcie. Na zakup typowego domu Brytyjczyk musi obecnie wydać sześciokrotność rocznych dochodów.

Relacja średniej ceny nieruchomości do rocznych dochodów
Relacja średniej ceny nieruchomości do rocznych dochodów (Nationwide)

Średnia cena nieruchomości mierzona przez Nationwide przekroczyła w marcu 2016 r. 200 tys. funtów. W październiku była ona zbliżona do 206 tys. funtów. Liczba transakcji w ostatnim zakończonym miesiącu kształtowała się na poziomie o ok. 10 proc. niższym niż rok wcześniej. Analitycy towarzystwa wskazują, że może to być efekt zmian w opodatkowaniu transakcji wprowadzonych w kwietniu tego roku.

„Wzrosty na rynku nieruchomości w Londynie są gigantyczne. Niedawno sprawdzałem, że od początku tego roku do maja transakcji sprzedaży domów w cenie do 200 tys. funtów, czyli takich, na jakie mogliby sobie pozwolić 30-latkowie, w całym mieście było mniej niż 300. Tutaj takich nieruchomości po prostu nie ma. W efekcie mamy do czynienia ze zjawiskiem ‘Hallowing London’, kiedy to mieszkania w centrum kupują inwestorzy, którzy tam nie mieszkają. Czasami wystawiają je na wynajem, ale zwykle za horrendalne pieniądze, co również wypycha mniej zamożnych coraz dalej od centrum.” – tak komentował sytuację w stolicy Wielkiej Brytanii Jakub Krupa na łamach Bankier.pl.

Efekty wzrostu cen w pewnej mierze zamaskował spadek kosztów finansowania hipotecznego. Oprocentowanie kredytów jest obecnie na poziomie zbliżonym do minimum. Dostępność finansowania mieszkaniowego mierzona udziałem raty kredytowej w dochodzie do dyspozycji jest od pewnego czasu stabilna. Statystyczny kredytobiorca przeznaczałby na obsługę długu hipotecznego ok. 30 proc. dochodów. Sytuacja jest bardzo zróżnicowana w zależności od regionu – dla Londynu udział hipotetycznej raty kredytowej w dochodzie jest obecnie powyżej maksimum odnotowanego w 2007 r., a wskaźnik ten zbliżył się do 60 proc.

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 0 ~Gość

Ja jestem zadowolony z usług PEWNEGO KANTORU. Wszystko przebiega szybko i sprawnie, obsługa jest na bardzo dobrym poziomie, no i najważniejsze, że nie muszę wychodzić z domu, żeby dokonać transakcji.

! Odpowiedz
1 5 ~galgan

juz wystarczy.Cena przecietnego domu w Londynie, kosztuje juz tyle co dom w Warszawie.

! Odpowiedz
1 6 ~mwa

Ach ten paskudny Brexit, przez niego Brytyjczycy będą kupować tańsze mieszkania.

! Odpowiedz
3 9 ~silvio_gesell

To zatrzymanie jest chwilowe - zagraniczni właściciele upłynniają nieruchomości w UK w związku z Brexitem. Tymczasem realne stopy procentowe spadły do wartości ujemnych (spadek stóp, wzrost inflacji) więc niedługo nieruchomości zaczną drożeć jeszcze szybciej. A potem będzie jak w Japonii w 1990 - bańka pęknie.

! Odpowiedz
1 2 ~Adamek630

Interesująca logika. Możesz podać jej szczegóły? Np. jak Brexit wpłynie na ceny wynajmu? Pytam, bo to określa zyski inwestorów.
Czy zagraniczni inwestorzy inwestują w drobnostki takim jakie jest posiadaniek kilku domków na wynajem, czy raczej w komercyjne nieruchomości typu shopping centre albo hale fabryczne?
Nie odpowiadaj. Chciałem tylko zasugerować, że piszesz pierdoły finansowe bez logicznego uzasadnienia.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 4 ~silvio_gesell odpowiada ~Adamek630

Jakbyś znał podstawy, to byś sobie sam logicznie uzasadnił: cena gruntu = renta gruntowa / realna stopa procentowa

! Odpowiedz
1 1 ~stefan odpowiada ~silvio_gesell

Artykul jest o cenach domow a nie o cenach gruntu. Po co powtarzasz na wszystkich forach ten wzor, ze szkolenia dla posrednikow nieruchomosci?

! Odpowiedz
0 3 ~silvio_gesell odpowiada ~stefan

W nieruchomościach liczy się tylko cena gruntu - lokalizacja, lokalizacja i jeszcze raz lokalizacja. Jeśli zrozumiesz zasady rządzące cenami gruntu, zwłaszcza gdy z powodów demograficznych spadają realne stopy procentowe, to zrozumiesz, że czeka nas seria baniek na rynkach nieruchomości. Kryzys 2008 to był dopiero wstęp.

! Odpowiedz
1 6 ~Inwestor

Jak wygląda sytuacja z domami na Półwyspach?Interesuje mnie Hel.

! Odpowiedz
2 3 ~chaty

Powinien pan troche to uszczegolowic bo np. dla Londynu ceny nieruchomosci drogich w centrum spadaja juz od ok 2-3 lat i po Brexicie spadly o nastepne 20-30% kiedy np. we wschodnim Londynie od 2014 do 2016 ceny poszly do gory o srednio 50% i byc moze jeszcze torche pojda zeby wyrownac sie z cenami do calego Londynu oraz kiedy powstanie Crossrail.

Oczywiscie ze za 200 tys zl nie kupi sie 3 pok mieszkanie do 6 strefy wlacznie, za 200tys gbp mozna kupic kawalerke 25m2

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,5% X 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 084,56 zł IX 2019
Produkcja przemysłowa rdr 5,6% IX 2019

Znajdź profil