Dwie kanadyjskie firmy wydobywcze pracują nad czterema projektami wydobywczymi, które mogą w dość nieoczekiwany sposób napędzić grecką gospodarkę. „To dziwne, że Grecja jest praktycznie dziewiczym terytorium (...) Współczesne techniki wydobywcze w ogóle nie były tam stosowane” – twierdzi Jeremy Wrathall, szef australijskiej firmy Glory Resources.
Glory Resources oraz kanadyjska Eldorado Gold Corp. zakładają, że w 2016 roku z czterech greckich kopalni na rynek trafi 425 tys. uncji złota. To niemal dwa razy więcej niż w ubiegłym roku wydobyła Finlandia – największy europejski producent żółtego metalu, który jednak zajmuje dopiero 40. pozycję na świecie.
Przyspieszenie w greckim górnictwie zawdzięczamy kryzysowi. Pogrążony w recesji kraj w końcu postanowił poluzować biurokratyczny gorset, w którym przez lata grzęzły wszelkie projekty wydobywcze. To szansa na redukcję najwyższej w Europie stopy bezrobocia – bez pracy pozostaje przeszło jedna czwarta dorosłych Greków. Eldorado Gold zamierza podwoić zatrudnienie i docelowa zapewnić pracę 1,5 tys. Grekom.
K.K./Bloomberg





























































