Klienci największej polskiej giełdy kryptowalut BitBay dostali w poniedziałek rano wiadomość na swoje adresy e-mail o zmianie nazwy firmy na Zonda. Jak tłumaczy giełda w swoim komunikacie, w wolnym tłumaczeniu Zonda oznacza „wiatr zmian”.


Zmiany rzeczywiście zachodzą, bo to nie tylko tylko nazwa, ale również skład zarządu, nowa strona, logo, a w niedalekiej przyszłości nowa platforma handlowa i aplikacja mobilna. To również projekt Akademia Zonda, która ma na celu wyedukować nową rzeszę klientów chętnych aktywnie uczestniczyć w handlu na rynku kryptowalutowym, którego cała kapitalizacja zbliża się do ok. 3 bln dol.
Mimo że strona przenosi się pod nowy adres zondaglobal.com, wszystkie loginy, konta i hasła użytkowników pozostaną niezmienione, tak samo, jak funkcjonalność serwisu.

Obecnie użytkownicy giełdy mogą dokonywać transakcji w ponad 50 walutach cyfrowych oraz tokenach w parach z walutami tradycyjnymi (EUR, GBP i PLN), stablecoinami (USDT i USDC) oraz BTC i ETH.
Według spółki zmiany koncentrują się na edukacji i większej przystępność oferowanych usług. Ale na pierwszym miejscu wymienia regulacje, które jak do tej pory były powodem przez który firma kilka razy zmieniała swoją siedzibę, a tym samym licencję, dzięki której mogła działać.
Wyboiste początki
BitBay została stworzona przez Sylwestra Suszka w 2014 r. Zaczęła funkcjonować najpierw w Polsce, oferując możliwość obrotu kryptowalutami, a zarabiała jak innego tego typu podmioty na prowizjach od transakcji oraz różnicach między kursem kupna i sprzedaży. Początkowo miała ok. 3 tys. użytkowników. Okres pierwszej znaczącej hossy na tym rynku z przełomu 2017 r. i 2018 r. zwrócił uwagę Komisji Nadzory Finansowego na skalę handlu, jaki się odbywa na nieuregulowanym rynku. Efektem tego było wpisanie giełdy na listę ostrzeżeń KNF z powodu prowadzenia usług płatniczych bez zezwolenia (polska firma pod nazwą BitBay sp. z o.o. cały czas widnieje na tej liście).
Wtedy też zaczęło się poszukiwanie bezpiecznej przystani dla firmy. Najpierw zarejestrowano działalność na Malcie, by jednak ostatecznie w 2019 r. przenieść całość do Estonii, która dla firm z obszaru fintech powoli staje się krajem pierwszego wyboru.
Wydawało się, że BitBay znalazła swoje miejsce, jednak problemy powróciły. Dynamicznie rozwijający się rynek kryptowalut niezależnie od miejsca prowadzenia działalności musiał zmierzyć się z nowymi regulacjami. I to właśnie regulacje stają się główną osią zmian przeprowadzanych przez firmę.
Obecnie firma działa na bazie licencji udzielonej BitBay przez estońskiego regulatora Financial Intelligence Unit (FIU). Operatorem giełdy jest podmiot BB Trade Estonia OU.
Nowe rozdanie
W swoim komunikacie do klientów Zonda wskazuje, że branża kryptowalut stoi przed dwoma zasadniczymi ścieżkami rozwoju. Pierwsza to coraz większa regulacja i nadzór, druga to decentralizacja. Według Zondy (dawniej BitBay) platforma handlowa ma ściślej współpracować z organami regulacyjnymi. Tłumaczy to fakt, dlaczego nowym prezesem zarządu został Przemysław Kral, dotychczasowy dyrektor Departamentu Prawnego (Chief Legal Officer), który doprowadził do uzyskania estońskiej licencji.
„Chcemy współpracować z regulatorami na wszystkich rynkach, na których będziemy obecni. Tylko poprzez wprowadzenie większej transparentności w świecie handlu kryptowalutami będziemy w stanie otworzyć go dla wszystkich” – mówi kolejny nowo mianowany członek zarządu Kamil Sikorski, odpowiedzialny za wzrost biznesu w Polsce. Do zarządu wszedł jeszcze Dawid Sendecki, odpowiedzialny za proces zarządzania zmianami.
Ostatnie doniesienia "Pulsu Biznesu" z końca października mówią o procesie przejmowania giełdy przez amerykańskiego inwestora z branży. Firma jednak zastrzegła, że nie poda jego nazwy, dopóki nie zakończy się procedura due diligence. A ta może potrwać do kilkunastu miesięcy. Zapowiedziane zmiany wiązały się także z odsunięciem od firmy jej założyciela Sylwestra Suszka, o którego działalności pisaliśmy w licznych artykułach na Bankier.pl
Na potrzeby procesu inwestycyjnego powołano spółkę celową (Divisio Holding), która odkupiła od luksemburskiego właściciela (Luxbay) 100 proc. udziałów w BB Trade Estonia (operator giełdy) za 1 euro. Docelowo udziały te mają po zakończonym procesie inwestycyjnym trafić do nowego inwestora z USA - donosił "PB".
Giełda obsługuje obecnie ok. 1 mln zarejestrowanych klientów, stosując powszechnie znane procedury przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy (Anti-Money Laundering „AML”) oraz "poznaj swojego klienta" (Know Your Customer „KYC”). Klienci mogą kupować na platformie płacąc w złotych. Obecnie cena najbardziej popularnej kryptowaluty na świecie jest kwotowana na ponad 260 tys. zł i zalicza 5-proc. wzrost kursu w ciągu ostatnich 24 godzin.
MKu






























































