Niewypłacalność spółki BB Trade Estonia OÜ - operatora giełdy kryptowalut Zondacrypto (dawniej BitBay) - to jeden z najważniejszych i najbardziej dotkliwych wątków na polskim rynku aktywów cyfrowych. Formalne ogłoszenie upadłości przez estoński sąd w Tallinnie kończy wielomiesięczny okres niepewności i zapoczątkowuje oficjalną batalię prawną o odzyskanie środków przez tysiące poszkodowanych inwestorów.


Krach dotychczasowego lidera
Giełda Zondacrypto, rozpoczynająca swoją działalność w Polsce pod marką BitBay, przez lata pełniła rolę pierwszego wyboru dla większości rodzimych inwestorów wkraczających w świat kryptowalut. Przeniesienie operacji do Estonii miało stanowić przemyślany krok w stronę pełnej regulacji, transparentności oraz stabilności finansowej w ramach jurysdykcji Unii Europejskiej.
Rzeczywistość brutalnie zweryfikowała jednak te plany. Narastające problemy z płynnością, ograniczenia nakładane przez estoński nadzór finansowy (FIU) oraz rosnąca fala skarg ze strony użytkowników o braku możliwości wypłaty depozytów doprowadziły spółkę na skraj przepaści.
Ostateczna decyzja sądu w Tallinnie o ogłoszeniu upadłości przypieczętowała los operatora. O decyzji sądu w Tallinie poinformował TVN24.
Postanowieniem sądu z 27 sierpnia 2026 r. w sprawie cywilnej nr 2-26-14436/10 spółka BB Trade Estonia OU (numer rejestrowy 14814864) została uznana za niewypłacalną. Upadłość ogłoszono 27 sierpnia 2026 r. o godz. 11.00 - ogłosił Sąd Rejonowy Harju w Tallinnie.
Na syndyka masy upadłości wyznaczono Margusa Lentsiusa, adwokata z kancelarii Advokaadiburoo Lentsius&CASUS w Tallinie. Estoński sąd podał także, że "pierwsze zgromadzenie wierzycieli odbędzie się 17 września 2026 r. o godz. 11.00 w sali 3005 Sądu Rejonowego Harju".

Wiele niejasności
Upadek BB Trade Estonia OÜ ujawnił kluczowe słabości strukturalne, z jakimi borykają się podmioty z branży Web3 operujące na stykach tradycyjnych rynków finansowych. Przede wszystkim skomplikowana struktura holdingowa obejmująca podmioty zależne w Estonii, Szwajcarii czy na Bahamach znacząco utrudniała bieżącą weryfikację realnego stanu majątkowego giełdy.
Równie istotnym problemem okazał się niejasny status samych depozytów klientów. Pomimo wielokrotnych deklaracji zawartych w regulaminie o ścisłym rozdzieleniu środków operacyjnych spółki od depozytów użytkowników, pojawiające się raporty i ustalenia biegłych wskazują na obecność m.in. bezzwrotnych pożyczek wewnątrzgrupowych oraz brak transparentnych rezerw w Bitcoinie.
Do całości dochodzi potężna bariera transgraniczna w egzekwowaniu roszczeń. Wybór Estonii jako głównej jurysdykcji operacyjnej sprawia, że polscy klienci zmuszeni są ubiegać się o zwrot środków na gruncie tamtejszego prawa upadłościowego (Pankrotiseadus). Oznacza to potężną barierę językową i prawną, a także drastyczny wzrost kosztów obsługi prawnej dla poszkodowanych.
Klienci w procedurze upadłościowej
Ogłoszenie upadłości jednoznacznie wprowadza rygorystyczne ramy czasowe i prawne dla osób oraz firm poszkodowanych przez BB Trade Estonia OÜ.
Wierzyciele są zobowiązani zgłosić syndykowi wszelkie wierzytelności wobec dłużnika powstałe przed ogłoszeniem upadłości, niezależnie od ich podstawy prawnej i terminu wymagalności, nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od opublikowania ogłoszenia o upadłości w oficjalnym publikatorze Ametlikud Teadaanded - czytamy w ogłoszonym postanowieniu.
Warto przy tym pamiętać o hierarchii zaspokajania roszczeń. Wierzyciele nieuprzywilejowani, do których zalicza się zdecydowana większość standardowych użytkowników giełdy, będą zaspokajani dopiero po pełnym pokryciu kosztów samego postępowania upadłościowego oraz zobowiązań uprzywilejowanych. Równolegle działania toczą się również w Polsce - w związku z prowadzanymi śledztwami prokuratorskimi dotyczącymi m.in. doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, poszkodowani wierzyciele szukają ścieżek odpowiedzialności cywilnej i karnej w stosunku do członków zarządu jako osób fizycznych.
Estoński sąd zaznaczył, że "wierzytelności zgłoszone po upływie tego terminu [2 miesięcy - red.], lecz uznane, będą zaspokajane dopiero na końcowym etapie postępowania".
Dodał także, że "po ogłoszeniu upadłości wyłącznie syndyk jest uprawniony do przyjmowania świadczeń i wykonywania praw dotyczących majątku wchodzącego do masy upadłości".
Sprawa ta przypomniała również fundamentalną zasadę rynku aktywów cyfrowych - not your keys, not your coins. Długoterminowe przechowywanie kapitału na powierniczych giełdach zewnętrznych zawsze obarczone jest pełnym ryzykiem kontrahenta. Równolegle dla całego sektora biznesowego jasne staje się, że podejmowanie współpracy lub utrzymywanie depozytów u zagranicznych pośredników drastycznie komplikuje proces windykacyjny i naprawczy w momencie wystąpienia kryzysu płynnościowego.



























































