Ceny mieszkań na wynajem bolą studentów coraz bardziej

redaktor Bankier.pl

W roku akademickim 2018/2019 studenci muszą liczyć się ze sporo wyższymi stawkami najmu niż ich starsi koledzy studiujący w czasach wyżu demograficznego.

Każdego roku tysiące nowych studentów wybiera się do docelowych miast po odbiór indeksu (przynajmniej symbolicznie, bo elektroniczny indeks zamiast papierowego już nikogo nie dziwi). Wraz z przeprowadzką muszą także zapewnić sobie lokum, co znacznie zwiększa ruch na rynku wynajmu w okolicy sierpnia i września. Sprawdziliśmy, jak na ich kieszeniach odbiły się podwyżki na rynku nieruchomości.

(fot. Krzysztof Wojciewski / FORUM)

Liczba studentów spada, ceny wynajmu rosną

W roku akademickim 2016/2017 w Polsce na studiach wyższych uczyło się 1,35 mln osób, z czego 66 proc. miało status studenta dziennego. Ta liczba od 12 lat systematycznie spada (w szczycie 2006/2007 liczba studentów wynosiła 1,95 mln), ale wciąż zapewnia spory napływ potencjalnych klientów właścicielom mieszkań na wynajem. Ci w ostatnich latach nie byli dla nich zbyt łaskawi.

Wysokość czynszu przelewanego co miesiąc wynajmującym to wciąż największy wydatek w budżecie studenta i najistotniejszy czynnik wyboru mieszkania. W „Badaniu Najmu Studenckiego 2018” przeprowadzonym przez Centrum Amron i Warszawski Instytut Bankowości na ten czynnik zagłosowało 27,7 proc. ankietowanych. Na drugim miejscu z niecałymi 20 proc. głosów znalazła się odległość od uczelni. Po ok. 15 proc. przyznano standardowi lokalu i infrastrukturze komunikacyjnej.

W ramach comiesięcznych raportów dotyczących rynku nieruchomości przygotowywanych przez Bankier.pl we współpracy z serwisem Otodom.pl na bieżąco monitorujemy stawki ofertowe najmu. Średnie kwoty prezentują czynsz bez dodatkowych kosztów (media, internet i pozostałe usługi).

Analiza stawek w III kw. 2012-2018 ewidentnie pokazuje trend wzrostowy. W niemal wszystkich ujętych badaniem miastach średnie ceny ofertowe najmu mieszkań wzrosły przez ostatnie 5-6 lat o ok. 500 zł/m-c.

Większą dynamikę można było zaobserwować choćby w Warszawie (w ubiegłym roku było to 1000 zł/m-c) i w Gdańsku, który jest najszybciej drożejącym pod względem cen nieruchomości miastem w Polsce.

Średnio ponad 4000 zł/m-c w Warszawie, a w Gdańsku i Krakowie ponad 2500 zł/m-c

Bez zaskoczenia najdroższym ośrodkiem akademickim pozostaje Warszawa. Średnia stawka z sierpnia 2018 roku dla całego miasta (wszystkie metraże) wyniosła 4359 zł/m-c. Jeszcze do niedawna drugi pod względem cen był Kraków – w sierpniu właściciele mieszkań oczekiwali tam przeciętnie 2505 zł/m-c. W wyniku gwałtownych podwyżek drożej jednak już wystawiane są na wynajem mieszkania w Gdańsku – 2621 zł/m-c.

Źródło: Bankier.pl za Otodom.pl
Źródło: Bankier.pl za Otodom.pl (Bankier.pl)

Ponad 2000 zł/m-c to stawki, z jakimi trzeba się też liczyć we Wrocławiu (2447 zł/m-c) i Lublinie (2071 zł/m-c). Po więcej szczegółowych danych (obejmujących kolejne miasta i podział średni stawek na poszczególne kategorie metrażowe) odsyłamy do comiesięcznych raportów Bankier.pl o cenach ofertowych najmu. Jak studenci sobie radzą z tak dużym kosztem zakwaterowania?

Podział kosztów ratunkiem dla studenckiego budżetu

Raczej mało który student jest w stanie samodzielnie czy nawet z pomocą rodziców wynająć większe mieszkanie samodzielnie. Dlatego standardową praktyką jest współdzielenie mieszkania z innymi osobami.

Z cytowanego powyżej raportu „Badanie Najmu Studenckiego 2018” wynika, że co trzeci student dzieli lokal z dwójką współlokatorów (35 proc.). Tyle samo z nich mieszka tylko z jedną osobą (33 proc.). Rzadziej spotyka się studenckie mieszkania liczące 4 lokatorów (22 proc.), a tylko co dziesiąta osoba mieszka w piątkę (lub więcej). Taka strategia pozwala rozbić koszty zakwaterowania na kilka osób. W efekcie 80 proc. ankietowanych zadeklarowało, że nie przeznacza na wynajem mieszkania lub pokoju więcej niż 1000 zł.

Mateusz Gawin

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
15 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
3 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
4 4 fred_

A co tak tanio w Gdansku? Ceny mieszkan prawie takie jak w Wawie a wynajem tylko polowe?

! Odpowiedz
56 19 czytacz

Studentom w dupach się przewraca.Chciałem wynajmować malutki pokoiczek w centrum Warszawy.To był dla nich za mały,to nie mieliby gdzie kolegów i koleżanki przyprowadzać.A student powinien się uczyć,a nie balować!

! Odpowiedz
2 4 czytacz

Po negatywnych ocenach widać,że to balujący studenci opiniowali ten wpis.Tylko balować i seks uprawiać obojętnie z kim zamiast się uczyć!

! Odpowiedz
5 14 glos_rozsadku

porównują jabłka z gruszkami. Może w Warszawie są po prostu większe mieszkania. Studenci nie wynajmują mieszkań > 1 pok.

! Odpowiedz
31 12 prosto-o-nieruchomosciach

studenci powinni mieszkać w akademikach. najem prywatnych mieszkań powinien być tylko dla pracujących.

PS. tak jak mówi przedmówca studenci nie chcą PRL, współdzielenia pokoi itp, i dziwią się ze mają płacić więcej ... do roboty lenie

! Odpowiedz
6 13 glos_rozsadku

polikwidowali akademiki.

! Odpowiedz
7 5 prosto-o-nieruchomosciach odpowiada glos_rozsadku

Gdzie polikwidowali?

! Odpowiedz
2 4 liliak odpowiada prosto-o-nieruchomosciach

Przykład Politechniki Warszawskiej: studiuje na niej ponad 36 tys. studentów, zaś miejsc w akademikach jest około 5200.

Nawet gdyby tylko 1/3 studentów to stacjonarni (nie znam dokładnych danych, założenie upraszczające), to dla więcej niż połowy studentów nie ma miejsc w akademikach.

Zakładam, że na innych uczelniach sytuacja wygląda podobnie bądź gorzej, więc większość studentów jest zmuszona do wynajmowania mieszkań/pokojów.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz