REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Boczoń: nie trzymaj wszystkich jajek w jednym koszyku

Wojciech Boczoń2013-05-22 07:27analityk Bankier.pl
publikacja
2013-05-22 07:27
Dodaj Bankier.pl w Google

Gdy rząd cypryjski zdecydował się sięgnąć po pieniądze klientów zdeponowane w tamtejszych bankach, zwracałem uwagę, że taka praktyka tworzy niebezpieczny precedens na rynku europejskim. Dokument sankcjonujący taką praktykę jest już gotowy, czeka teraz na decyzję Rady UE i PE.

W marcu rząd cypryjski zdecydował się sięgnąć po pieniądze własnych obywateli, by ratować sypiący się sektor bankowy. Cypryjski bank narodowy ogłosił wówczas, że posiadacze depozytów o wartości przekraczającej 100 tys. euro utracą część swoich pieniędzy. Rząd Cypru musiał uzbierać 5,8 mld euro, by otrzymać pakiet pomocowy od strefy euro i MFW.

Czy powstanie gospodarcze NATO? width= »Czy powstanie gospodarcze NATO?

Jeszcze zanim zapadała ostateczna decyzja, pisałem: Na Cyprze runął już mit bezpiecznych gwarancji depozytów. Nawet jeśli rząd wycofa się z kontrowersyjnej decyzji, część pieniędzy wypłynie z sektora bankowego. Nie będzie bowiem gwarancji, że za jakiś czas idea nacjonalizacji oszczędności obywateli nie powróci. Niewykluczone, że gdy "eksperyment cypryjski", czerpiący jakby nie patrzeć wzorce z "praktyk argentyńskich", przejdzie bez większych reperkusji, kolejne kraje, które staną na skraju bankructwa będą musiały zaakceptować podobne warunki. Naciski na rząd Nikozji wpłyną bardzo negatywnie na ideę wspólnego nadzoru bankowego.

Zaledwie kilka dni później Olli Rehn, europejski komisarz ds. gospodarczych, powiedział dziennikarzowi Reutersa, że przyszłe dyrektywy nie będą chroniły wszystkich oszczędności zdeponowanych w bankach. Stało się więc jasne, że "janosikowa" idea podbierania depozytów najbogatszym na dobre zagościła w głowach unijnych decydentów. Zwłaszcza, że na Cyprze udało się przeprowadzić nacjonalizację względnie bezboleśnie. Dziś wiele wskazuje na to, że czarny scenariusz zostanie wkrótce usankcjonowany przez prawo, a klienci będą płacić z własnej kieszeni za błędy popełniane przez bankierów.

Wakacje na giełdzie

Jak donosi PAP, komisja Parlamentu Europejskiego ds. gospodarczych przyjęła właśnie stanowisko w sprawie naprawy upadających banków działających na terenie unii. Uzgodniono, że w kosztach naprawy mogą brać udział właściciele depozytów powyżej 100 tys. euro, choć ma to mieć miejsce tylko w ostateczności. Na pierwszy ogień pójdą pieniądze udziałowców i inwestorów, dopiero później nieubezpieczone depozyty osób indywidualnych. Należy bowiem pamiętać, że systemy gwarantowania depozytów obejmują w pełni sumy tylko do 100 tys. euro. Także w Polsce, gdzie po zawirowaniach rynkowych ostatnich lat podniesiono tę poprzeczkę z kwoty 50 tys. euro.

Kto będzie następnym Cyprem » Kto będzie następnym Cyprem?

Jak czytamy w komunikacie PAP, większości krajów członkowskich podoba się pomysł ratowania systemu bankowego depozytami klientów. Aby możliwość strat na depozytach weszła w życie, odpowiednią dyrektywę musi przegłosować jeszcze Rada UE (rządy) i Parlament Europejski. Jeśli pomysł przejdzie, rządy będą mogły sięgnąć po prywatne pieniądze klientów zgromadzone na depozytach bankowych.

Niestety takie działanie podważa wiarygodność do sektora bankowego, budowaną latami przez rządy poszczególnych państw.Do tej pory to właśnie one były ostoją i gwarancją bezpieczeństwa depozytów zgromadzonych w bankach. Lokaty były ubezpieczone co prawda "tylko" do kwoty 100 tys. euro, ale w przypadku bankructwa banku winę za stratę ponosili bankierzy. Teraz strata może wynikać nie tylko ze złego zarządzania bankiem, ale także być skutkiem nacjonalizacji części oszczędności w imię zasady: zabierzemy bogatym, by pomagać "biednym". W takiej sytuacji osobom dysponującym wysokimi depozytami pozostaje trzymać się innej zasady, że nie wkłada się wszystkich jajek do jednego koszyka i podzielić oszczędności na mniejsze "paczki".

Wojciech Boczoń

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inni się boją, TFI PZU kupuje. Jak szukać spółek przyszłości na NewConnect?
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i branżowych raportów o bankowości. Redaktor prowadzący serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy ZBP. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Dwukrotny finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska (2019 i 2026). Laureat nagrody dziennikarskiej w XXIII edycji konkursu im. Władysława Grabskiego organizowanego przez NBP (2025). Tel. 881 083 389.

Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~Old J.
Przeżreć i przepić tu i teraz wszystkie pieniądze jakie się tylko dostanie w swoje ręce i nie będzie się miało problemów, że jakiś rząd, bankster czy Amber Gold ci je zabierze.
~Mariola
pierwszy taki "dobry" przykład dało USA w 2008 roku kiedy to znacjonalizowano największe, zagrożone banki lub dokapitalizowano je z pieniędzy podatników.
Lehmanowi, dla społecznej aprobaty i spokoju lepiej wyedukowanego ekonomicznie amerykańskiego społeczeństwa dano upaść. Potem dodrukowano kasy, którą łyknął cały świat,
pierwszy taki "dobry" przykład dało USA w 2008 roku kiedy to znacjonalizowano największe, zagrożone banki lub dokapitalizowano je z pieniędzy podatników.
Lehmanowi, dla społecznej aprobaty i spokoju lepiej wyedukowanego ekonomicznie amerykańskiego społeczeństwa dano upaść. Potem dodrukowano kasy, którą łyknął cały świat, nie wywołując, póki co, większej inflacji.
Unia robi to samo tyle że w mniej wyrafinowany i bardziej prymitywny sposób bo społeczeństwo Unii to ekonomiczne tłuuuki jak np. w Polsce sympatycy Pisu.
Większość nie zaprotestuje bo rząd im podniesie płace minimalną albo da inną nędzną marchewke. Tyle w temacie.
~Urzędnik
Taka kwota to za dużo, powinno być z 1000 euro bo po co komuś większe pieniądze i jeszcze wprowadzić paragraf że jak rządowi brakuje to może sobie brakujące pieniążki z kont obywateli pobrać, po co wymyślać jakieś głupie podatki albo stawiać fotoradary...
~2+2 = 4
A oni wcale się tego nie boją, że klienci wycofają kaskę z banków. Przeciwnie, to może być nawet celowe. braki w bilansach banków uzupełni mega pożyczka z ECB (mogą przzecież wykreować ile trzeba) a wycofany z banków pieniądz "trafi na rynek" i "ożywi" gospodarkę. Piękny przepis na katastrofę, ale w pełni zgodny A oni wcale się tego nie boją, że klienci wycofają kaskę z banków. Przeciwnie, to może być nawet celowe. braki w bilansach banków uzupełni mega pożyczka z ECB (mogą przzecież wykreować ile trzeba) a wycofany z banków pieniądz "trafi na rynek" i "ożywi" gospodarkę. Piękny przepis na katastrofę, ale w pełni zgodny z obecną "szkołą" ekonomii.
~rer
Olbrzymiej większości (około 99%) ta informacja jest obojętna. Pozostali zdywersyfikują lokaty, lub coś kupią. Pewnie chodzi o to drugie, jak się przestraszą to kupią i "nakręcą" sobie koniunkturę. Nie sądzę żeby podnieśli płace. Podniosą jak nie będzie miał kto kupować, pojawi się spora deflacja i magazyny towarowe pękną w szwach.
~Old_X
Już lecę dzielić swoje oszczędnosci! Przynajmniej na 3 paczki.
A uskładałem już trzy tys. PLN na nowy telewizor.
~M.
Podatki kiedyś też były nakładane wyłącznie na "najbogatszych".
Zapamiętajcie moje słowa - za jakiś czas rząd stwierdzi, że 100kEUR to za dużo i depozyty będą chronione przed błędami banksterów do 20kEUR bądź mniej, a w ostateczności wcale. Rząd zabiera ludziom by ratować PRYWATNE INSTYTUCJE DRUKUJĄCE PIENIĄDZE Z POWIETRZA.
Podatki kiedyś też były nakładane wyłącznie na "najbogatszych".
Zapamiętajcie moje słowa - za jakiś czas rząd stwierdzi, że 100kEUR to za dużo i depozyty będą chronione przed błędami banksterów do 20kEUR bądź mniej, a w ostateczności wcale. Rząd zabiera ludziom by ratować PRYWATNE INSTYTUCJE DRUKUJĄCE PIENIĄDZE Z POWIETRZA.
system bankowy to lichwa.
ekonomia sprowadza się tylko do tworzenia notorycznie psującego się szajsu i pompowania pustej gotówki w rynki
świat zszedł na psy i musi upaść - czas najwyższy wywalić tę hołotę (banksterów) z tej planety.
~ZNAWCA TEMATU
TRZYMAJ JE W SPODNIACH TO JE URATUJESZ !
~takitam
Niestety trzeba analizować alternatywne możliwości zabezpieczenia oszczędności, swoja doroga to jak przecięrny cos schrzani to zapłaci, jak decydent czy bankier to trzeba ogolic przeciętnego aby straty pokryć. Całkiem ciekawej rzeczywistości w ramach rozwoju demokracji się dorobiliśmy.

Powiązane: Bankowość 3.0 - Felietony

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki