REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Bezrobocie w górę. Będzie jeszcze gorzej

Łukasz Piechowiak2011-12-09 08:00główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2011-12-09 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Nikt na to nie czekał, ale w końcu stało się to co, przewidywali eksperci – wzrosło bezrobocie. Szacunkowa stopa bezrobocia wg MPiPS w listopadzie wyniosła 12,1%. Oznacza to wzrost o 0,3 pp. Na tym się nie skończy – wariant budżetu przyjętego przez rząd zakłada, że stopa bezrobocia na koniec bieżącego roku wyniesie 12,4%.

Z meldunków nadesłanych do MPiPS przez wojewódzkie urzędy pracy wynika, że na końcu listopada liczba bezrobotnych wyniosła 1915,7 tys. osób. Jest to o 48,1 tys. osób więcej niż w październiku. Oznacza to, że w ciągu miesiąca stopa bezrobocia wzrosła o 2,6%. W analogicznym okresie ubiegłego roku odnotowano wzrost na poziomie 2,2%.

Na koniec października MPiPS podało, że bezrobocie nie wzrosło w stosunku do września i wyniosło 11,8%. Eksperci wcześniej przewidywali, że już na początku października zaobserwujemy większą liczbę bezrobotnych, ale tak się nie stało. Chwilową stabilizację tłumaczono pogodą – październik był na tyle ciepłym miesiącem, że wiele inwestycji, zwłaszcza w budownictwie, a także niektóre prace sezonowe w rolnictwie i turystyce mogły się przedłużyć o kilka tygodni.

W listopadzie bezrobocie wzrosło nawet pomimo sprzyjającej pogody. Eksperci MPiPS tłumaczą, że jest to okres w którym kończą się prace sezonowe w budownictwie, leśnictwie, ogrodnictwie, zaczynają się powroty po zakończeniu aktywnych form przeciwdziałania bezrobociu, a do rejestracji zgłaszają się osoby, którym skończyły się umowy zawarte na czas określony. Dokładnie takie same stwierdzenia padały również miesiąc wcześniej.

Z prognoz wynika, że w grudniu bezrobocie wzrośnie o jeszcze 0,3 pp. Oznacza to, że w okresie od października do grudnia zatrudnienie straci łącznie ok. 90 tys. ludzi. Co interesujące, mniej o brak pracy muszą się martwić kobiety. MPiPS przekonuje, że dynamika wzrostu bezrobocia w grudniu będzie mniejsza z uwagi na wzrost zadudnienia w handlu w okresie świątecznym – to głównie one znajdą doraźne zatrudnienie. Z kolei po świętach zaczną się przygotowania do sylwestra i najprawdopodobniej zwiększy się zatrudnienie w usługach i branży hotelarskiej. Niestety to również będzie tylko chwilowe zajęcie.

W przyszłym roku będzie gorzej


Z rządowej prognozy wynika, że w przyszłym roku sytuacja na rynku pracy będzie wyglądać gorzej niż obecnie. Przewiduje się, że na koniec 2012 roku stopa bezrobocia wyniesie 12,4%, czyli o 0,1 pp więcej niż w prognozie na 2011 rok. Rząd tłumaczył, że wyższe przewidywane bezrobocie będzie następstwem kryzysu finansowego, który powoli zaczyna dotykać również Polski. Wystarczy przypomnieć, że na początku tego roku MPiPS twierdziło, że stopa bezrobocia na koniec 2011 roku wyniesie ok. 10%.

Zdaniem ekspertów bezrobocie w przyszłym roku może być dużo wyższe niż prognozuje rząd. Przede wszystkim należy „wziąć poprawkę” na przesadny optymizm rządzących. Po drugie należy przypomnieć, że wzrosną obciążenia podatkowe, a przede wszystkim koszty pracy w postaci podniesionej o 2% składki rentowej. Warto dodać, że przedsiębiorcy coraz bardziej obawiają się o kondycję finansową swoich firm w ciągu najbliższych miesięcy, stąd spada odsetek tych pracodawców, którzy deklarują utrzymanie zatrudnienia na niezmienionym poziomie. Z drugiej strony, zdaniem ekspertów przedsiębiorcy zanim przechodzą do redukcji etatów, starają się wprowadzać w firmach elastyczniejsze formy zatrudnienia.

Z praktyki wynika, że prognozowanie stopy bezrobocia to jak wróżenie z fusów. Na stan zatrudnienia w Polsce wpływa olbrzymia ilość czynników. Do tego należy dodać rozbieżności pomiędzy bezrobociem oficjalnym, szarą strefą, a także o wpływie rządowych programów stażowych na maskowanie liczby bezrobotnych.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
 
 
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Koniec podatku Belki do 100 tys. zł od 2027 r. Oto wszystko, co musisz wiedzieć o OKI
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~kl
i znowu to samo jak zawsze problemy w finansach tak zawsze dostaną najbiedniejsi i bezrobotni
~świętokrzyski
wolny rynek sam nie daje rady, rząd do roboty, innaczej będzie po Tusku
~jkghkjhknm,
przed wyborami było ok a PO wyborach jak zawsze... wychodzi prWD
~5k,o8
jełopy rządowe czy co? sprzedajcie złoto i pod przykrywka tego wydrukujcie parę pociągów złotówek tak jak to robi ameryka.Z tej kasy zrobic sztuczne zatrudnienie gdzie się tylko da np. konduktorzy ,goncy .mlodociani itd.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki