W przyszłym tygodniu może zapaść decyzja ws. ewentualnego przywrócenia programu osłonowego dot. cen paliw - poinformował w czwartek minister energii Miłosz Motyka. Dodał, że jest też zwolennikiem rozpoczęcia prac nad nowym projektem ustawy ws. podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych.


Szef resortu energii pytany w TVP Info, o ewentualny powrót działań osłonowych na stacjach paliw, odpowiedział, że na razie decyzja w tej sprawie nie zapadła. - Decyzje zapadną pewnie w przyszłym tygodniu - dodał.
Przypomniał, że premier Donald Tusk zapowiadał, że rząd zaproponuje regulowane ceny paliw przynajmniej na dwa ostatnie tygodnie wakacji, jeśli ceny ropy na światowych rynkach znów wzrosną w wyniku niestabilności na Bliskim Wschodzie.
Motyka o windfall tax i decyzji prezydenta: Totalny odjazd
Minister energii podkreślił też, że jest zwolennikiem tego, by ponownie pracować nad projektem ustawy dot. podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. W lipcu prezydent Karol Nawrocki skierował ustawę w tej sprawie do Trybunału Konstytucyjnego.
Motyka ocenił, że decyzja prezydenta w tej sprawie to był „totalny odjazd”. - Jak można było stanąć po stronie koncernów, kiedy nawet jego (prezydenta Nawrockiego - PAP) idol polityczny, Donald Trump, mówi, że to koncerny w takiej sytuacji nadmiarowe zyski generują i powinny się zyskami właśnie tymi podzielić - powiedział.

Dopytywany o to, czy jego zdaniem prezydent Nawrocki odsyłając ustawę do TK „uległ lobbingowi”, Motyka odpowiedział, że „tak”. - Wiele na to wskazuje. Tak, w tej sprawie uległ lobbingowi koncernów, niekoniecznie polskich - ocenił szef ME.
Projekt ustawy trafił do TK. Prezydent: Prawo nie działa wstecz
Prezydent Karol Nawrocki w lipcu skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Przewidziana w ustawie nowa danina, tzw. windfall tax, miała obciążyć producentów i importerów paliw, którzy osiągnęli ponadprzeciętne dochody w wyniku destabilizacji rynków energii po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie.
W ocenie prezydenta przepisy ustawy łamią zasadę, zgodnie z którą prawo nie działa wstecz.
Wpływy z nowej daniny miały częściowo zrekompensować stratę dochodów budżetowych, która powstała w wyniku obniżenia stawki podatku VAT na paliwa do 8 proc. oraz redukcji akcyzy do minimalnych poziomów unijnych, w ramach pakietu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej”. Skierowana do TK ustawa zakłada, że producenci i sprzedawcy paliw ciekłych zapłacą łącznie 4 mld zł podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie podwyższonych cen paliw z czego 3,8 mld zł w tym roku, a resztę - w 2027 r.
Z końcem czerwca zakończył się rządowy program Ceny Paliwa Niżej. Wygasły przepisy, na mocy których stosowana była obniżona stawka VAT na niektóre paliwa - przede wszystkim benzyny i oleje napędowe - oraz ustalana była cena maksymalna tych paliw na stacjach benzynowych. Wcześniej, w połowie czerwca, wygasły przepisy o obniżce akcyzy na te paliwa. Resort finansów informował, że koszt programu CPN wyniósł ok. 4,7 mld zł.
Przedstawiciele rządu wskazywali, że pakiet CPN był tymczasowy i jego wprowadzenie wynikało z gwałtownie rosnących cen ropy w związku z konfliktem USA i Izraela z Iranem. (PAP)
fos/ mick/






























































