REKLAMA
TYDZIEŃ INWESTOWANIA W BANKIER.PL

Z mokrego fotela w finansową pułapkę. Pasażerka Ryanaira padła ofiarą oszustwa

2026-11-04 12:00
publikacja
2026-11-04 12:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Po opublikowaniu w mediach społecznościowych skargi na warunki podróży samolotem Ryanair pasażerka padła ofiarą oszustwa internetowego. Kobieta, która po locie z Bristolu na Majorkę skrytykowała stan kabiny i przemoczony fotel, domagała się od przewoźnika rekompensaty. Wkrótce skontaktowała się z nią osoba podszywająca się pod przedstawiciela linii lotniczej. Pod pretekstem pomocy w uzyskaniu odszkodowania wyłudził od pasażerki kwotę odpowiadającą niemal 5 tysiącom złotych - czytamy na portalu fly4free.pl.

Z mokrego fotela w finansową pułapkę. Pasażerka Ryanaira padła ofiarą oszustwa
Z mokrego fotela w finansową pułapkę. Pasażerka Ryanaira padła ofiarą oszustwa
fot. Matej Kastelic / / Shutterstock

24 października Brytyjka wraz z mężem i dwójką dzieci wyruszyła na Majorkę. Podczas zajmowania miejsc na pokładzie samolotu rodzina spotkała się jednak z nieprzyjemną sytuacją. Okazało się, że część foteli została zalana wodą wskutek intensywnych opadów deszczu, które wystąpiły na lotnisku podczas wchodzenia pasażerów na pokład.

Jak relacjonowała kobieta, problem obejmował aż 11 siedzeń, w tym miejsca przydzielone jej bliskim. Po zgłoszeniu sprawy załodze pasażerowie otrzymali jedynie papierowe ręczniki, za pomocą których mieli samodzielnie osuszyć mokre fotele. Brytyjka postanowiła nagłośnić incydent i po zakończeniu podróży opisała nieprzyjemne doświadczenia w mediach społecznościowych.

Niedługo po opublikowaniu wpisu z Brytyjką skontaktował się mężczyzna podający się za przedstawiciela działu obsługi klienta Ryanaira. Przeprosił za zaistniałą sytuację i zaproponował wypłatę 400 funtów rekompensaty.

Z jej konta zniknęło niemal 5 tys. zł

Propozycja wydawała się autentyczna, dlatego pasażerka przystała na przedstawione warunki. Aby otrzymać obiecane pieniądze, musiała jednak zainstalować dwie aplikacje, które według rozmówcy miały umożliwić przeprowadzenie procedury wypłaty odszkodowania.

Kobieta wykonywała kolejne polecenia, nie podejrzewając, że bierze udział w oszustwie. Zamiast oczekiwanego przelewu na jej koncie zaczęły pojawiać się nieautoryzowane transakcje wychodzące. Gdy zorientowała się, że została oszukana, było już za późno – z jej rachunku zniknęło 900 funtów, czyli równowartość niemal 5 tys. zł.

Do incydentu odniósł się także Ryanair, potwierdzając, że podczas boardingu doszło do zamoczenia części foteli. Przewoźnik przedstawił jednak nieco odmienną relację dotyczącą skali problemu. Według jego przedstawicieli woda dostała się jedynie na niewielką liczbę siedzeń zlokalizowanych w pobliżu drzwi samolotu. Załoga miała pomagać pasażerom w ich osuszaniu. Linia zaznaczyła również, że rejs z Bristolu na Majorkę przebiegł zgodnie z planem i nie wystąpiły podczas niego żadne zakłócenia.

oprac. WM

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Branża lotnicza

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki