Rekordowe wydatki na obronność napędzają rekrutacje w polskiej zbrojeniówce. Firmy szukają operatorów, spawaczy, inżynierów, informatyków i logistyków, a doświadczeni specjaliści mogą liczyć na pensje sięgające 20 tys. zł brutto miesięcznie. Branża zacieśnia współpracę ze szkołami, a wojskowe uczelnie nigdy dotąd nie notowały tak dużego zainteresowania kandydatów.


W 2027 r. Polska zamierza przeznaczyć na obronność 198,1 mld zł. Sektor obronny intensywnie rośnie, a wraz z nim zapotrzebowanie na pracowników. Rosnąca skala branży w naszym kraju widoczna jest również w liczbie firm. W oficjalnej bazie przedsiębiorców sektora obronnego prowadzonej przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii 1 października 2026 r. znajdowało się 318 firm. Baza obejmuje przedsiębiorstwa oferujące produkty, technologie i usługi związane z obronnością, a także rozwiązania podwójnego zastosowania (dual-use). Tylko kategorii „Produkcja broni i amunicji” znajduje się 149 podmiotów. Według danych KRS w tej kategorii w 2025 r. zarejestrowano 18 nowych podmiotów, a w 2026 r. – kolejnych 13 (stan na 21 września 2026). Za tymi liczbami stoi również konkretny popyt na pracowników.
Setki ofert pracy w branży zbrojeniowej
Polska Grupa Zbrojeniowa zatrudnia obecnie ok. 23,5 tys. osób. Skala zatrudnienia systematycznie rośnie ze względu na prowadzone duże inwestycje m.in. w spółkach amunicyjnych (MESKO, Dezamet, Nitro-chem, Belma) czy w obszarze obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej (PIT-RADWAR, Wojskowe Zakłady Elektroniczne, Wojskowe Zakłady Uzbrojenia). Aktualnie w zakładce "Kariera" na stronie internetowej PGZ znajduje się 238 ogłoszeń o pracę. Najwięcej z nich dotyczy pracy w spółce Jelcz - 65, PIT-RADWAR S.A. – 56, a także PGZ Stocznia Wojenna - 28. W pozostałych zakładach, takich jak Huta Stalowa Wola, ROSOMAK S.A., Zakłady Mechaniczne Tarnów, MESKO i innych aktywnych jest 89 ofert pracy.
Jakich specjalistów potrzebuje zbrojeniówka?
Jak poinformowało Bankier.pl Biuro Komunikacji i Relacji Zewnętrznych PGZ S.A., spółki należące do tej grupy prowadzą rekrutacje m.in. na stanowiska produkcyjne, inżynierskie, zarządcze. W obszarze stanowisk produkcyjnych i technicznych poszukiwani są:
- operatorzy maszyn CNC, obrabiarek, tokarek i frezarek,
- monterzy różnych specjalizacji,
- elektromonterzy,
- elektrycy,
- elektromechanicy,
- spawacze,
- ślusarze,
- technolodzy (różnych specjalizacji),
- mechanicy samochodowi.
Z kolei w obszarze inżynierii, projektowania i R&D pracy nie brakuje dla:

- konstruktorów,
- inżynierów projektów
- architektów systemów.
Potrzebni programiści, prawnicy i logistycy
Natomiast w obszarze IT, software i cyber prowadzone są rekrutacje na stanowiska:
- programistów,
- specjalistów cyberbezpieczeństwa,
- administratorów systemów i sieci,
- analityków IT / SAP.
W dziedzinie administracji, finansów, HR oraz jakości PGZ poszukuje specjalistów od:
- kontrolingu,
- HR,
- zakupów,
- logistyki,
- administracji,
- compliance,
- audytu,
- jakości.
Prowadzone są także rekrutacje na stanowiska:
- prawników,
- magazynierów,
- specjalistów logistyki,
- kierowników projektów,
- koordynatorów,
- inspektorów (budowlanych, instalacyjnych),
- specjalistów od uruchomień systemów,
- laborantów.
Kształcenie specjalnie dla zbrojeniówki
Aby pozyskać odpowiednich specjalistów firmy z sektora obronnego coraz intensywniej współpracują ze szkołami zawodowymi i uczelniami.
– Polska Grupa Zbrojeniowa jest mocno zaangażowana w proces pozyskiwania przyszłych kadr przemysłu obronnego poprzez współpracę ze szkołami średnimi i uczelniami wyższymi. Obecnie w ramach Grupy PGZ 24 spółki współpracują z 81 placówkami edukacyjnymi, plan przewiduje rozszerzenie tej współpracy do około 100 podmiotów. Jako przykład można podać współpracę PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni z Akademią Marynarki Wojennej, Politechniką Gdańską, Technikum Chłodniczym w Gdyni i Szkołami Okrętowymi i Technicznymi. Spółka MASKPOL S.A. ma porozumienie z Politechniką Częstochowską, Huta Stalowa Wola z Politechniką Rzeszowską, a z inicjatywy Wojskowych Zakładów Uzbrojenia S.A. w Grudziądzu powstała w tym mieście Publiczna Uczelnia Zawodowa, której głównym zadaniem jest kształcenie kadr dla przemysłu obronnego i cywilnego – informuje Biuro Komunikacji i Relacji Zewnętrznych PGZ S.A.
Armia potrzebuje ludzi
Zapotrzebowanie na kadrę widoczne jest nie tylko w przedsiębiorstwach. W 2027 r. Ministerstwo Obrony Narodowej planuje powołać:
- do 20 tys. osób do zawodowej służby wojskowej,
- do 35 tys. do dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej,
- do 40 tys. do terytorialnej służby wojskowej
- do 5,8 tys. do aktywnej rezerwy.
- do 200 tys. osób na ćwiczenia wojskowe.
Są to maksymalne limity powołań, a nie liczba wakatów czy gwarantowanych przyjęć, dlatego nie można ich utożsamiać z rzeczywistą liczbą osób, które zostaną przyjęte.
Rekordowe zainteresowanie studiami wojskowymi
Rozbudowa armii to także zapotrzebowanie na specjalistyczne kompetencje. W roku akademickim 2026/2027 cztery uczelnie wojskowe mogą przyjąć łącznie 2 631 kandydatów na studia dla przyszłych żołnierzy zawodowych:
- Wojskowa Akademia Techniczna – 1280 studentów,
- Akademia Wojsk Lądowych – 969 studentów,
- Lotnicza Akademia Wojskowa – 213 studentów,
- Akademia Marynarki Wojennej – 169 studentów.
Zainteresowanie jest jednak znacznie większe. WAT odnotował niemal 30 tys. zgłoszeń na studia wojskowe i cywilne, a liczba chętnych na poszczególne kierunki wzrosła o 30-40 proc. rdr. Uczelnia przyjęła 1280 podchorążych, najwięcej w swojej historii, a kształci niemal 10 tys. studentów, w tym ok. 4,5 tys. wojskowych.
Rekordową rekrutację odnotowała także Lotnicza Akademia Wojskowa w Dęblinie, gdzie na 213 miejsc zgłosiło się ok. 1400 kandydatów. W Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni nowy rok akademicki rozpoczęło 3,5 tys. studentów, w tym 169 osób na kierunkach wojskowych.
Z kolei we wrocławskiej Akademii Wojsk Lądowych naukę rozpoczęło ok. 1000 nowych osób, a łącznie studiuje i kształci się tam ponad 6 tys. osób, w tym ponad 3 tys. podchorążych.
Największym zainteresowaniem wśród oferowanych na uczelniach kierunków cieszą się m.in.
- kryptologia i cyberbezpieczeństwo,
- inżynieria bezpieczeństwa,
- logistyka ekonomiczna,
- nawigacja.
Popularne nie tylko kierunki wojskowe
Oferta edukacyjna obejmuje dziś także kierunki wykraczające poza tradycyjne szkolnictwo wojskowe. W tym roku ruszyły studia „Ochrona Ludności i Obrona Cywilna”, prowadzone wspólnie przez Akademię Sztuki Wojennej, Akademię Policji w Szczytnie oraz Akademię Pożarniczą w Warszawie. Przygotowują one do pracy m.in. w ochronie ludności, zarządzaniu kryzysowym i obronie cywilnej.
– Polska zbrojeniówka przestaje być zamkniętym światem, do którego trafia się tylko z określonym wykształceniem czy doświadczeniem. Dziś drzwi do tego sektora otwierają się dla znacznie większej grupy specjalistów. Co ważne, nie chodzi tylko o to, żeby znaleźć ludzi do już istniejących miejsc pracy. Przy takiej skali inwestycji będą powstawały nowe stanowiska, nowe specjalizacje i nowe ścieżki wejścia do branży. Dlatego o kadry dla obronności będziemy konkurować nie tylko dziś – ta rywalizacja będzie jednym z ważnych tematów rynku pracy także w kolejnych latach – podsumowuje Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres.
Ile można zarobić w sektorze obronnym
Konkurencja o pracowników przekłada się również na wynagrodzenia. W analizach rynku pracy Grupy Progres stanowiska produkcyjne w sektorze obronnym osiągają poziom ok. 8-11 tys. zł brutto miesięcznie, doświadczeni inżynierowie i eksperci techniczni mogą zarabiać 12-20 tys. zł brutto, a wynagrodzenia przy strategicznych projektach przekraczają 14 tys. zł brutto miesięcznie. Najwyższe stawki dotyczą przede wszystkim osób z doświadczeniem technicznym, uprawnieniami oraz kompetencjami, których brakuje na rynku.





























































