Premier Grecji Kyriakos Micotakis zaapelował w czwartek o przyjęcie globalnego rozejmu morskiego – poinformował Reuters. Wcześniej tego dnia u wybrzeży Bułgarii zatonął grecki kontenerowiec trafiony przez drony; żaden z członków załogi nie odniósł obrażeń.


„Celowe ataki na cywilne statki handlowe są całkowicie niedopuszczalne. Kolejny raz przypominamy o pilnej potrzebie ogłoszenia globalnego rozejmu morskiego” – powiedział Micotakis podczas debaty wysokiego szczebla, która odbyła się na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ w ramach greckiej prezydencji w tym gremium. Głównym tematem obrad były kwestie związane z bezpieczeństwem morskim. Premier Grecji dodał, że statki handlowe „muszą mieć możliwość bezpiecznej i swobodnej żeglugi nawet w czasach konfliktów”. Podkreślił też, że zakłócenia swobody żeglugi podnoszą koszty transportu morskiego i ubezpieczeń, a ostatecznie ponoszą je konsumenci.
Odnosząc się do ratyfikowanego w ub. tygodniu porozumienia morskiego między Turcją i Libią, które skrytykowały m.in. Cypr, Egipt, Grecja, Izrael i UE, Micotakis stwierdził, że „żadna umowa dwustronna nie może być nadrzędna wobec międzynarodowego prawa morza”.
W czwartek przed południem u wybrzeży Bułgarii zatonął grecki kontenerowiec „Contship Jet”, który pływał pod banderą Liberii. Jak poinformowały władze Bułgarii, które cytuje Reuters, jednostkę przewożącą 421 kontenerów z Hajfy w Izraelu do rumuńskiej Konstancy zaatakowały trzy drony i poważnie uszkodziły. Całą załogę - 14 Filipińczyków i czterech Ukraińców - bezpiecznie ewakuowano do Warny. Incydent wydarzył się w wyłącznej strefie ekonomicznej Bułgarii, ale poza wodami terytorialnymi tego kraju.
Rząd w Sofii przypomniał, że w bieżącym miesiącu u wybrzeży Bułgarii około 24 marynarzy zginęło w co najmniej sześciu atakach dronów na różne jednostki pływające.(PAP)

piu/ kj/


































































