Doradcy prezydenta Donalda Trumpa nie spodziewają się, aby administracja podjęła próbę zakwestionowania na dużą skalę wyników wtorkowych wyborów do Kongresu, podczas gdy dziennik „New York Times” ocenia, że amerykańscy urzędnicy, organizacje społeczne i sądy skutecznie przeciwstawili się wcześniejszym próbom ingerencji władz federalnych w proces wyborczy.


Wynik „zbyt miażdżący, by go sfałszować” i ponure nastroje w Białym Domu
Jak podała w środę stacja CNN, otoczenie prezydenta nie przewiduje kroków podważających werdykt wyborczy. – (Wynik) był po prostu zbyt miażdżący, żeby dało się go sfałszować – powiedział stacji jeden z doradców Trumpa, nawiązując do sformułowania prezydenta z 2024 roku („too big to rig”).
W okresie poprzedzającym wybory połówkowe Trump i jego sojusznicy przygotowywali grunt pod ewentualne zakwestionowanie rezultatów; prezydent wielokrotnie podważał uczciwość głosowania i bezpodstawnie twierdził, że system wyborczy jest pełen oszustw. W nocy z wtorku na środę Trump oświadczył jednak mediom, że zaakceptuje wyniki i zadeklarował gotowość do współpracy z Demokratami, sugerując jednocześnie, że będzie wetować przedstawiane przez nich projekty.
Trump śledził spływające rezultaty w Białym Domu w towarzystwie m.in. wiceprezydenta J.D. Vance’a, sekretarza stanu Marco Rubio, prokuratora generalnego Todda Blanche’a oraz ministra handlu Howarda Lutnicka. Rozmówcy opisywali panującą tam atmosferę jako „przygnębiającą” i „grobową”. Według „New York Timesa” część gości opuściła spotkanie jeszcze przed godziną 22, a sam prezydent dawał upust frustracji wobec doradców politycznych, zarzucając im przekazywanie fałszywych prognoz sondażowych (przedstawiciel Białego Domu zaprzeczył jednak informacjom o pretensjach prezydenta).
Bunt urzędników stanowych przeciw żądaniom administracji
Tymczasem w komentarzu redakcyjnym „New York Times” ocenił, że próby ingerencji administracji w proces wyborczy – w tym manipulowanie granicami okręgów czy ograniczanie głosowania korespondencyjnego – zostały skutecznie powstrzymane. Kluczową rolę odegrali urzędnicy stanowi, w tym przedstawiciele Partii Republikańskiej.
Gdy w 2025 r. resort sprawiedliwości zażądał przekazania danych wyborców (m.in. dat urodzenia i częściowych numerów ubezpieczenia), sprzeciwili się temu m.in. republikańska wicegubernatorka Utah Deidre Henderson, demokratyczna sekretarzyni stanu Michigan Jocelyn Benson oraz republikański sekretarz stanu Wirginii Zachodniej Kris Warner. Mimo pozwów ze strony administracji federalnej sądy przyznały rację urzędnikom. Dziennik przypomniał, że konstytucyjne powierzenie organizacji wyborów władzom stanowym stało się kluczowym zabezpieczeniem przed ingerencją rządu centralnego.
Sądy federalne zablokowały działania resortu sprawiedliwości
Istotną rolę odegrały również organizacje broniące praw wyborczych (m.in. Brennan Center, ACLU i League of Women Voters), które zaskarżały rozporządzenia Trumpa. Działania te okazały się skuteczne dzięki postawie sądów federalnych. Sędziowie nominowani zarówno przez Demokratów, jak i Republikanów (w tym przez samego Trumpa), blokowali część zmian; w 27 orzeczeniach sądy pierwszej instancji odrzuciły żądania resortu sprawiedliwości dotyczące udostępnienia stanowych rejestrów.
Niejednoznacznie oceniono postawę Sądu Najwyższego – redakcja skrytykowała orzeczenia zezwalające na korzystne dla Republikanów korekty okręgów, przypominając jednak, że we wrześniu sąd utrzymał blokadę posunięć poczty mogących uderzyć w głosowanie korespondencyjne.
Wyborcza porażka Republikanów i mechanizm kontroli
Zdaniem „NYT” wtorkowe wybory przyniosły wyraźny sprzeciw Amerykanów wobec polityki Trumpa – Republikanie ponieśli porażki nawet w tradycyjnie sprzyjających im stanach, m.in. w Kansas, Kentucky, Iowa, Ohio, Karolinie Południowej i Teksasie.
Według redakcji nowy układ sił tworzy istotny mechanizm kontroli nad autokratycznymi tendencjami Trumpa na pozostałe dwa lata jego kadencji. Pozwoli on Demokratom badać przypadki naruszeń prawa i korupcji w administracji oraz przedstawiać własne projekty ustaw, udaremniając scenariusz wykorzystania wyborów parlamentarnych do demontażu demokratycznych instytucji. (PAP)
ndz/ mgp/ adj/ mal/

































































